| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Koncerny zaatakują tanimi stacjami

Koncerny zaatakują tanimi stacjami

Od końca listopada będziemy taniej tankować. Koncerny paliwowe zaczynają walczyć o klienta, otwierając tzw. ekonomiczne stacje. Benzyna i olej napędowy mają tam kosztować o kilka lub kilkanaście groszy mniej.


Paliwowa ekspansja hipermarketów
Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

Stacje przy hipermarketach stanowią na razie jeden procent detalicznego rynku paliw. Eksperci zakładają, że w najbliższych latach ich udział rynkowy będzie rósł bardzo dynamicznie.

Stare na nowe

Na tanich stacjach nie będzie więc dużego sklepu, a jedynie artykuły pierwszej potrzeby. Zabraknie myjni, nie dostaniemy tam kanapki z kawą. Niższemu standardowi będzie odpowiadać lokalizacja – znacznie mniej atrakcyjna, z dala od ruchliwych tras, na peryferiach miast. Tam, gdzie koszty zakupu gruntu lub dzierżawy są znacznie niższe.
Większość tanich stacji będzie powstawać w oparciu o istniejące obiekty. Ekonomiczna sieć Grupy Lotos zostanie zbudowana prawdopodobnie na bazie dotychczasowych stacji patronackich, na których widnieje logo Rafinerii Gdańskiej. Z kolei ekonomiczne stacje Orlenu będą w większości zmodernizowanymi stacjami dawnego CPN i płockiej Petrochemii. Część z nich będzie jednak zburzona i wybudowana od nowa.

– Zakładamy, że w ciągu najbliższych kilku lat na naszą sieć będzie składało się blisko 900 stacji pod marką Orlenu i około tysiąca pod nowym brandem ekonomicznym – informuje Wojciech Heydel.

Płocki koncern ma dobre doświadczenia z takim brandem w Niemczech, gdzie jego tania marka Star jest znacznie bardziej opłacalna niż stacje pod szyldem Orlenu. Heydel nie wyklucza, że ekonomiczną sieć zbuduje także w Czechach, gdzie przejął tamtejszy koncern Unipetrol.

Czy o polskiego kierowcę powalczą tanimi stacjami kolejne wielkie koncerny, choć w obecnej strategii nie mają jeszcze takich planów? Według Alfreda Kupczaka z Shell Polska, nie można tego wykluczyć, bo sytuacja na polskim rynku zmienia się bardzo dynamicznie.

Jeszcze do niedawna na rynku liczył się jeden gracz – PKN Orlen. Dzięki przewadze w liczbie stacji nie przejmował się konkurentami i dyktował ceny. Dziś, choć ma ponad 1900 stacji, Lotos depcze mu po piętach. Obecny stan posiadania gdańskiej spółki – blisko 400 stacji – jest rezultatem przejęcia w ostatnich tygodniach 39 stacji Esso należących do koncernu ExxonMobile oraz 12 stacji Slovnaftu ulokowanych na południu Polski.

Stacja premium
• obsługa przy tankowaniu
• duży sklep samoobsługowy
• myjnia
• bistro
• dobra lokalizacja
• (centrum miasta, ruchliwe trasy, węzły komunikacyjne)
Stacja ekonomiczna
• samoobsługa
• niewielki sklep
• gorsza lokalizacja
• (peryferia miast, trasy o mniejszym ruchu)
• paliwo tańsze o ok. 5–15 groszy
Kliknij aby zobaczyć ilustrację.

Największym zagranicznym konkurentem polskich koncernów jest BP, który otworzył pierwszą stację w 1995 roku, a teraz ma ich ok. 300. Do dziś koncern zainwestował w Polsce ponad 800 mln dolarów. Na drugim miejscu plasuje się Shell – ponad 230 stacji, a następnie Statoil – 227 stacji.
Powstawaniu nowego segmentu ekonomicznego będzie zapewne towarzyszyć dalsza konsolidacja branży. Do tej pory z rynku zniknęły takie marki jak Aral (przejęta przez BP), Dea i Texaco (przejęte przez Shella) oraz Preem (przejęta przez Statoil).

Adam Woźniak


reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Halina Kochalska

Analityk Gold Finance

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »