| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Prąd zdrożeje

Prąd zdrożeje

Zmiany w rozliczeniach kontraktów długoterminowych przyczynią się do wzrostu kosztu zakupu energii, zarówno dla klientów indywidualnych, jak i przedsiębiorstw. Duże firmy muszą się liczyć ze wzrostem opłat nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie.

W przyszłym roku wszyscy odbiorcy energii elektrycznej złożą się na finansową obsługę kontraktów długoterminowych (KDT). W przypadku klientów indywidualnych, podwyżka nie będzie duża, bo wyniesie średnio około 6,3 zł rocznie. Ze znacznie większymi wydatkami muszą się liczyć przedsiębiorcy. Firma, której licznik na koniec roku wskaże 20 GWh prądu (np. warszawski hotel Marriott), za pośrednictwem zakładu energetycznego przekaże beneficjantom KDT (czyli elektrowniom) ponad 640 tys. zł (netto). Jest to o 52 tys. zł więcej niż w tym roku.



Wyliczenia są szacunkowe, bo nowe cenniki na prąd, które będą obowiązywać w 2006 r., poznamy dopiero w połowie grudnia. Zakłady elektroenergetyczne zakończyły właśnie składanie wniosków taryfowych (zawierających propozycje stawek do rozliczeń za energię na przyszły rok) do Urzędu Regulacji Energetyki. Już teraz jednak wiadomo, że zwiększy się jeden ze składników taryfowych, odpowiadający za finansowanie kontraktów długoterminowych.



Prezes ma ostatnie słowo

Podwyżki są efektem zmian sposobu realizacji kontraktów. Rok 2005 jest bowiem pod tym względem przełomowy. Po pierwsze, 31 grudnia kończą się dwa kontrakty: należącej do holdingu BOT Górnictwo i Energetyka Elektrowni Bełchatów oraz Elektrowni Łagisza, wchodzącej w skład Południowego Koncernu Energetycznego. Ten pierwszy ma kluczowe znaczenie dla rynku, bo dotyczy ponad 25 TWh (terawatogodzin) prądu, czyli połowy tegorocznej puli energii, którą musimy kupować w ramach KDT.



Pulą tą zarządzają z kolei Polskie Sieci Elektroenergetyczne, które są stroną kontraktów długoterminowych, kupują prąd od elektrowni i odsprzedają go zakładom energetycznym w ramach tzw. minimalnych ilości energii (MIE). Strukturę MIE (czyli przydział prądu dla poszczególnych przedsiębiorstw w kolejnych miesiącach) oraz stawki, po jakich dystrybutorzy prądu (np. STOEN, ENION czy ZE Białystok) muszą kupować prąd pochodzący z kontraktów długoterminowych, zatwierdza prezes Urzędu Regulacji Energetyki.



Nie wszędzie wilk straszny

Wzrost stawek taryfowych w przyszłym roku nie może być jednak dowolny. Na podstawie rozporządzenia taryfowego i wartości średniorocznego wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych za 2004 r. (3,5 proc.) ceny i stawki opłat w taryfach na 2006 r. muszą być tak skalkulowane, by płatności poszczególnych odbiorców nie wzrosły więcej niż o 6,5 proc.



Nie oznacza to też tego, że prąd zdrożeje we wszystkich grupach taryfowych. Podobnie jak w ubiegłym roku mogą zdarzyć się obniżki. Tak było np. w częstochowskim oddziale ENION-u, gdzie średni koszt zakupu energii w grupie B21 (duże firmy) spadł o ponad 3 proc., podczas gdy w LUBZEL-u wzrósł o 4,8 proc. (czyli maksymalnie).



W tym roku pula MIE obejmuje 50 TWh prądu. W przyszłym zostanie zmniejszona do 33,5 TWh. Oznacza to, że znacznie (o 16,5 TWh) powiększy się obszar wolnego rynku w obrocie hurtowym energii elektrycznej. Dominującym graczem zostanie na nim BOT Elektrownia Bełchatów, która będzie chciała ulokować na nim całą swoją produkcję. Nie powinna mieć z tym kłopotów, bo oferuje najtańszą energię w Polsce.



Krzysztof Golachowski

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Karol Grymuła

Ekspert w zakresie kredytów mieszkaniowych.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »