| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Motonews > Prawo > Marynarze nie zagłosują w wyborach prezydenckich?

Marynarze nie zagłosują w wyborach prezydenckich?

Wygląda na to, że wielu polskich marynarzy nie zagłosuje w tegorocznych wyborach prezydenckich. Problem dotyczy załóg pływających pod obcą banderą.

Pytany, jak można problem rozwiązać, mówi: "PKW zawsze popiera działania, które mają zwiększyć i ułatwić uczestnictwo w wyborach, ale PKW nie posiada inicjatywy ustawodawczej".

Marynarze walczą z tym problemem od lat - ocenia Krzysztof Gogol, rzecznik Polskiej Żeglugi Morskiej. Jak sam wyjaśnia z 65 statków, które są własnością tego największego polskiego armatora, żaden nie jest zarejestrowany w Polsce. Statki pływają pod obcymi banderami m.in.: maltańską, cypryjską, panamską czy liberyjską. Są zarejestrowane za granicą, jako spółki, których właścicielem jest PŻM z siedzibą w Szczecinie. "Nasze statki spełniają wszystkie warunki, by przeprowadzić na nich wybory: PŻM ma siedzibę w Polsce, kapitan jest Polakiem, brakuje nam tylko polskiej bandery" - dodaje rzecznik.

Zobacz też: Minimalna suma gwarancyjna polis komunikacyjnych OC

Flota polska pod obcymi banderami

W jego ocenie, nasze statki pływają pod "tanimi banderami", po to, by utrzymać konkurencyjność świadczonych przez nie usług. Dlatego, jak podkreśla Gogol, marynarze chcąc, by statki wróciły pod polską banderę, oczekiwali na zmiany w ustawie o zatrudnieniu na morskim statku handlowym. Liczyli na ulgi w podatku dochodowym i w składkach ZUS - zmniejszenie tych obciążeń pozwoliłoby na taki powrót bez utraty konkurencyjności wobec tańszych przewoźników.

"Państwo miałoby za takie ulgi rekompensatę, bo statki przywrócone pod polska banderę płaciłyby podatek tonażowy do budżetu państwa, a teraz nie ma nic. Takie rozwiązania są stosowane w innych państwach UE" - podkreśla Gogol i dodaje: "Rozmowy w tej sprawie są prowadzone od wielu lat, ale nie mamy póki co zgody rządu i wszystkich ministerstw, jeśli chodzi o ten projekt".

Pytany, dlaczego marynarze nie mogą zejść na ląd w dniu głosowania i tam zagłosować, odpowiada: "Gdyby statki pływały na linii (czyli zgodnie z ustalonym wcześniej rozkładem), to marynarze mogliby znaleźć sobie miejsca za granicą, w których możliwe byłoby oddanie głosu. Ale my pływamy +tramping+ (bez stałego rozkładu rejsów). Statki pływają po ładunki w dowolną część świata. Marynarze nie wiedzą, jaki będzie ich następny port".

Sprawą zajmował się też resort infrastruktury. Z informacji otrzymanych przez PAP wynika, że MIR wysłał w tej sprawie pismo do PKW w lipcu 2011 r., poruszając w nim kwestie umożliwienia marynarzom głosowania elektronicznego. Lech Gajzler z PKW przyznaje, że takie pismo trafiło do Komisji. Jednak Kodeks wyborczy nie przewiduje głosowania elektronicznego, dlatego PKW zasugerowało, by MIR zwrócił się w tej sprawie do Sejmu. "To jest kwestia specjalistyczna. W odpowiedzi na pismo resortu stwierdziliśmy, że to resort powinien zwrócić uwagę Sejmu na tę sprawę przy okazji prac nad zmianami w Kodeksie wyborczym. Jednak od czasu otrzymania pisma z MIR Kodeks ten był kilka razy nowelizowany i resort, z tego co nam wiadomo, nie podnosił tego tematu" - stwierdza szef organizacji wyborów PKW.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

dr Arletta Bolesta

Adwokat kościelny

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »