| INFORFK | INFORRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Auto i prawo > Prawo na drodze > Mandaty i punkty karne > Jak powinna wyglądać kontrola drogowa? Co może policjant, co kierowca?

Jak powinna wyglądać kontrola drogowa? Co może policjant, co kierowca?


Prędzej czy później każdego kierowcę czeka spotkanie z policjantem z drogówki. Niekoniecznie może to być spowodowane złamaniem przepisów. Policja może nas zatrzymać chociażby do rutynowej kontroli. Jak zachowywać się po zatrzymaniu, co może policjant, a co kierowca?

Zatrzymanie przez policję to moment, którego kierowcy nie lubią i często się przy tej okazji denerwują. Cóż... Nie powinno to nikogo dziwić, w przypadku, gdy policjant wymachuje lizakiem, bo właśnie złamaliśmy przepisy – w końcu nikt nie lubi jak się go „przyłapie” na gorącym uczynku. Jeśli jednak to tylko kontrola to po co te nerwy?

Tak czy inaczej warto wiedzieć jak postępować podczas kontroli drogowej, bo nerwy to marny doradca, a o zasadach kultury w spotkaniu z policją niektórym zdarza się zapomnieć. Tymczasem przepisy są dość precyzyjne określają jak powinno wyglądać „książkowe” zatrzymanie i co powinna robić każda ze stron. Taka wiedza może oszczędzić nam czasu i późniejszych kłopotów.

119,00 złKodeks Drogowy Komentarz z orzecznictwem NSA, SN i TK (część 1 i 2)

Zobacz również: Sprawdź jak zmienił się taryfikator mandatów

Po pierwsze gdy już nas policja „wymacha” nie wysiadamy z auta. Zatrzymujemy się na poboczu lub miejscu wskazanym przez policjanta lizakiem, wrzucamy luz i trzymając dłonie na kierownicy czekamy aż funkcjonariusz do nas podejdzie. To bardzo ważne. Jeśli spróbujemy wyjść z auta, a funkcjonariusze stwierdzą, że to próba ataku, może być bardzo nieprzyjemnie.

Co dalej? Policjant, który podejdzie zawsze od strony kierowcy, powinien się nam przedstawić. Podać imię, nazwisko i stopień służbowy oraz pełną nazwę jednostki, w której pełni służbę. Od razu powinien podać również powody zatrzymania. Takim powodem może być: „kontrola prędkości”, „kontrola trzeźwości", ale i rutynowa „kontrola drogowa”

Pamiętajmy, że możemy w tym momencie poprosić o okazanie odznaki. Jeśli funkcjonariusz jest umundurowany legitymacje pokaże tylko jeśli go o to poprosimy. Policjant w cywilu powinien pokazać legitymacje sam i to w tym samym momencie gdy podejdzie do kierowcy.

Dalej zostaniemy najczęściej poproszeni o wyłączenie silnika i o okazanie prawa jazdy i dokumentów samochodu. Funkcjonariusz odbierze od nas dokumenty i powie co mamy robić dalej: czekać, czy może wyjść z auta, żeby poddać się kontroli alkomatem.

Jeśli złamaliśmy przepisy oczywiście zostaniemy również poinformowani o tym jaką karę przewiduje taryfikator. Pamiętajmy przy tym, że nie każde wykroczenie ma tzw. widełki, jak to jest w przypadku przekroczenia prędkości. Niektóre przewinienia będą kosztowały określoną kwotę i ilość punktów. W tym wypadku lepiej zarzucić „negocjacje”. Mogą być one potraktowane jako próba przekupstwa, a to już nie wykroczenie, a przestępstwo.

Jeśli popełniliśmy błahy błąd, policjant może poprzestać na pouczeniu. Może - ale to czy nas pouczy czy jednak wlepi mandat zależy od niego. Jeśli chcemy by funkcjonariusz był wyrozumiały, my też bądźmy. Nie próbujmy go popędzać, pouczać czy udowadniać, że wiemy lepiej.

Zobacz również: Na czym polega kontrola kierowcy

Jeśli mamy konkretne zastrzeżenia do pracy policjantów można je zgłosić przełożonym funkcjonariusza, bezpośrednio na komendzie (w której pełni on służbę) lub w sądzie np. odwołując się od mandatu. Sąd zajmie się również każdą sprawą odmowy przyjęcia mandatu – w sprawach ewidentnie spornych właśnie to może być najlepsze rozwiązanie.

avatar

2014-04-13 20:54 Zgłoś

Mnie zatrzymała policja 7.04. Jechałem bez pasów od sklepu do sklepu (200m) Policjant wyjechał zza busa, uchylił szybę i poprostu pomachał do mnie ręką. Otworzyłem szybę i taka rozmowa: -Gdzie się tak pan śpieszy? -Wolno jechałem, 40km/godz -no nie wiem, tak się kurzyło... pan weźmie dokumenty. W tym monencie stanołem koło sklepu i idę do nich. Podchodzę do samochodu a tam jeden pisze ewidencje mandatów a drógi ma już wypisany mandat tylko czeka na moje dane z dokumentów. Ani dzień dobry nie mowili, ani skąd są. A za co dostałem te 100 zł i 2 pkt dowiedziałe sie z mandatu. Taka jest kochana polska. A o tym że Jeden poicjant mieszka niedaleko mnie i że co niedzielę urządajaj sobie wyścigi na motorach przez teren zabudowany a dzieciaki jeżdzą pijne pa rowach to nikt nie mówi...

avatar

2014-02-05 13:07 Zgłoś

Kilka dni temu zostałem zatrzymany przez nieumundurowany patrol policji do rutynowej kontroli-tak mnie poinformowano, jechałem z małym dzieckiem w centrum dużego miasta, było już po zmroku.Jakież było moje zdziwienie kiedy dwóch rosłych osiłków zaczęło przeszukiwać mi samochód, kazano opróżnić kieszenie, nie podając żadnego konkretnego powodu. Panowie niewzruszeni płaczem mojego synka i chłodem panującym na zewnątrz skrzętnie przetrząsali każde miejsce traktując mnie jak bandytę, nie wspomnę,że jeden z nich zwracał się do mnie na TY ! To ma być państwo prawa? To jakieś stalinowskie metody, po których całkowicie autorytet policjanta w moich oczach padł, o szacunku na pewno do tej instytucji już nigdy nie będzie mowy.

avatar

2013-09-24 00:39 Zgłoś

policjant mnie nie wylegitymował

HITY INFORU

TERMINARZ

LIP28
TydzieńPWŚCPSN
2730123456
2878910111213
2914151617181920
3021222324252627
3128293031010203

Ostatnio na forum

zobacz więcej »

Narzędzia przedsiębiorcy

Eksperci infor.pl

Piotr Kossakiewicz

Prawnik

Zostań ekspertem Infor.pl »