| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Poradniki > Jak poza państwowym sądem rozstrzygnąć spór z kontrahentem

Jak poza państwowym sądem rozstrzygnąć spór z kontrahentem

Arbitraż, czyli postępowanie przed sądem polubownym, to prywatna metoda rozpatrywania sporów. Może być wybrana przez strony zarówno w stosunkach krajowych, jak i międzynarodowych, zamiast procesu przed sądem państwowym. Opiera się na umowie, z której wynika zobowiązanie się stron do współdziałania z sądem arbitrażowym i do dobrowolnego wykonania jego wyroku.

Zalety i wady
 
Decyzję, czy korzystać z arbitrażu, zawsze trzeba podejmować w określonym przypadku. Z wielką ostrożnością należy traktować wszelkie zestawienia zalet sądownictwa polubownego, ponieważ w konkretnych realiach często okazują się one względne.
Wśród pozytywów arbitrażu najczęściej wymienia się:
• elastyczność postępowania
Ta cecha liczy się zarówno w obrocie krajowym, jak i międzynarodowym. Strony mogą przed sądem polubownym (przede wszystkim ad hoc) same kształtować tryb postępowania. I nie tylko o możliwość dopasowania procedury do indywidualnych potrzeb chodzi, choć to ważne, że stronom wolno przyjąć takie reguły, które same uznają za odpowiednie. Mogą też odwołać się do określonego prawa procesowego albo przyjąć regulamin któregoś sądu stałego.
Strony mają prawo zawrzeć umowę z arbitrem. Wolno im również wypowiedzieć umowę arbitrażową, kiedy dojdą do przekonania, że sąd z wyboru zawiódł. Mogą w każdej chwili zakończyć postępowanie przed nim i skierować sprawę do sądu państwowego. Co więcej, w zasadzie nie występuje w tym postępowaniu prekluzja (ograniczenie do określonego terminu czy stadium procesu) w zakresie podnoszenia nowych twierdzeń i składania dowodów (przed sądem państwowym strona powinna zgłosić wnioski dowodowe i przytoczyć istotne jej zdaniem twierdzenia już w pierwszym piśmie procesowym). Czasem liczy się nawet to, że można wybrać język procesu, sposób doręczania zawiadomień i pism, albo to, że sąd ma rozstrzygnąć sprawę w określonym terminie bądź opierając się jedynie na dowodach z dokumentów. Poza tym terminy rozpraw są uzgadniane między stronami i arbitrami. Tym samym strony mogą się tu czuć w dużym stopniu gospodarzami procesu, a nie podmiotami, wobec których ferowane są wyroki;
• wydawanie rozstrzygnięć lepiej uwzględniających specyfikę sprawy
Można to wiązać z przeważnie lepszym fachowym przygotowaniem arbitrów w danej dziedzinie, niż jest to możliwe w wypadku sędziów zawodowych. Sędziami nie muszą bowiem być w sądzie polubownym prawnicy. Z punktu widzenia stron - wyrok taki może więc lepiej uwzględniać prawdę obiektywną, a nie tylko formalną, którą coraz częściej mają kierować się, również w sprawach cywilnych, sądy powszechne;
• relatywnie szybsze tempo postępowania
Taka możliwość bierze się m.in. stąd, że po wybraniu na arbitrów fachowców z dziedziny, w której sąd orzeka, nie ma już najczęściej sensu powoływanie biegłych i rzeczoznawców. Sąd może też procedować codziennie, przez wiele godzin, dopóki nie rozstrzygnie sporu. Jeżeli jednak porównać postępowanie arbitrażowe z procesem w jednej instancji sądu państwowego (arbitraż z zasady jest jednoinstancyjny, choć strony mogą przewidzieć odwołanie do sądu arbitrażowego wyższej instancji), to ocena bywa niejednoznaczna. Strony mogą bowiem bez pośpiechu ustanawiać arbitrów, a potem ci - swego przewodniczącego (zwłaszcza w arbitrażu ad hoc) i nadużywać uprawnienia do wyłączenia arbitra. Niewykluczone są też błędy w organizacji postępowania lub nieusprawiedliwiona bezczynność arbitrów. Potem zaś, by wyrok takiego sądu nabrał mocy równej wyrokowi sądu państwowego, konieczne jest uznanie lub stwierdzenie jego wykonalności właśnie przez sąd państwowy. I to w postępowaniu instancyjnym. Strona może także opóźniać wykonanie orzeczenia arbitrażu, wnosząc do sądu państwowego skargę o uchylenie go. A to postępowanie może się toczyć nie tylko we wszystkich trzech instancjach, lecz również - w razie wniesienia skargi kasacyjnej - przed Sądem Najwyższym;
• taniość
Bywa często przeceniana, gdy porównuje się opłaty wynikające z ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych z taryfami opłat większości stałych instytucji arbitrażowych. Tu trzeba zapłacić nie tylko za koszty sądu polubownego. Konieczne jest poniesienie wydatków na postępowanie, na pełnomocników stron i na osobiste ich stawiennictwo. Jeżeli więc wziąć pod uwagę, że taryfy opłat większości stałych sądów polubownych zostały skonstruowane tak, by ograniczyć napływ spraw o małej wartości przedmiotu sporu, i to, że często trzeba w nich wnieść opłatę rejestracyjną, to okazuje się, że w sprawach wartościowo błahych arbitraż jest nieopłacalny. Podobnie zresztą w sprawach, w których dochodzone są wielkie wartości. Rozstrzyganie sporów jest bowiem w sądach arbitrażowych usługą prywatną, za którą arbitrzy chcą otrzymać jak najwyższe wynagrodzenie;
• mniejsze sformalizowanie procedury niż przed sądem powszechnym
Jest możliwe, ponieważ sądowi polubownemu wolno rozstrzygać według zasad ustalonych przez strony. Mogą wybrać określone prawo procesowe lub zasady słuszności i celowości;
• poufność
To bodaj najmniej sporna zaleta sądów polubownych, choć pozbawiona podstawy prawnej zarówno w prawie polskim, jak i międzynarodowym. Niemniej można mówić o zwyczaju. Postępowanie odbywa się tu bez mała zawsze z wyłączeniem jawności, a wyroki nie mogą być publikowane bez zgody stron, ponieważ to one - wraz z zapisem na sąd polubowny - formułują klauzule poufności;
• bezstronność arbitrów
Jest koniecznością, by proces toczył się uczciwie (art. 1173, 1174 k.p.c.). Jednak dość często ta cecha arbitrażu wystawiana jest na próbę. Nierzadko podawana jest w wątpliwość niezawisłość sędziów wskazywanych przez strony (tzw. bocznych);
• w przypadku arbitrażu międzynarodowego - łatwiejszą wykonalność orzeczeń zagranicznych
Wyraźny problem występujący w odniesieniu do orzeczeń sądów powszechnych został usunięty przez wielostronne umowy międzynarodowe, np. przez Konwencję Nowojorską o uznawaniu i wykonywaniu zagranicznych orzeczeń arbitrażowych. To w powiązaniu z nagminnym podejrzewaniem - i nie bez powodu - sądów państwowych o brak obiektywizmu w stosunku do obywateli i podmiotów gospodarczych z innych krajów sprawia, że arbitraż w stosunkach międzynarodowych uważany jest za naturalny sposób rozwiązywania sporów.
Do wad zalicza się:
• ograniczone kompetencje sądów polubownych
Wyrok takiego sądu albo ugoda zawarta przed nim są w Polsce skuteczne (tuż po zakończeniu postępowania) tylko między stronami. Po to, by miały moc równą orzeczeniu sądu powszechnego, muszą być uznane lub zaopatrzone w klauzulę wykonalności prze sąd państwowy;
• ryzyko błędu
To największa bodaj wada tego sposobu orzekania. Arbitrom może się zdarzyć uchybienie związane ze stosowaniem prawa lub zasad słuszności, którymi mają się kierować, nie tylko dlatego, że myli się każdy, lecz również z powodu, że powinni się znać przede wszystkim na dziedzinie, w której orzekają (np. na budowie maszyn), a nie na prawie czy etyce. Jednocześnie brakuje informacji o linii panującej w orzecznictwie. Nie ma też jednolitej wykładni, więc brakuje wskazówek, jakimi mogą się kierować sędziowie zawodowi. Dlatego nieco większą przewidywalność zachowań arbitrów można uzyskać przed stałymi sądami arbitrażowymi niż organizując skład i ustalając procedurę do jednej sprawy;
• problemy z uczestnictwem w postępowaniu podmiotów nieobjętych zapisem na sąd polubowny
W zasadzie nie może być stroną przed arbitrażem ten, kto nie podpisał zapisu na sąd polubowny.
 
reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Eksperci BUDTRADE.pl

Ekipa BUDTRADE.pl to fachowcy w dziedzinie materiałów budowlanych oraz ich efektywnego wykorzystania.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »