| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Testy aut > Testy internautów > Pierwsza jazda: Toyota GT 86

Pierwsza jazda: Toyota GT 86

Sportowa GT 86 wreszcie trafiła do sprzedaży. Mówi się o niej jako o następcy Celiki, ale czy na pewno? W rzeczywistości to zupełnie inne auto i niewątpliwie „nowe oblicze Toyoty”.

Toyota GT 86 właśnie debiutuje na rynku i jest to wiadomość dobra przynajmniej z kilku powodów. Po pierwsze atmosfera niepewności była przez producenta podsycana od dawna. Na kolejnych targach motoryzacyjnych pojawiały się tajemnicze, ale coraz bardziej realnie wyglądające wersje tego modelu. Cały czas miały one jednak dopisek „Concept” i brak oficjalnej nazwy. Wszyscy więc czekali i czekali, ale wersji produkcyjnej doczekać się nie mogli. Po drugie odkąd z oferty Toyoty zniknęła Celica, producent zaczął jednoznacznie celować w klientów po 40-tce, co dla osób pamiętających dynamiczny wizerunek modeli Toyoty z lat 90-tych (wspomniana Celica, MR2, Supra, czy nawet starsze generacje Corolli) było prawdziwym ciosem. Wiele osób już zwątpiło, aż tu nagle producent udowodnił, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w segmencie aut dla ludzi młodych.

Zobacz też: Peugeot 207 Outdoor: Nie straszne mu krawężniki

Gdy najnowsze dziecko Japończyków było jeszcze w fazie Concept Caru, wiele osób, w tym również media, spekulowało na temat jego nazwy. Zastanawiano się, czy producent pozostanie przy modelu Celica. Tak się jednak nie stało i powodów znowu jest kilka. Najważniejszy jednak taki, że nowy model nie jest następcą tamtego modelu, ale autem stricte sportowym. Różnice to przede wszystkim tylny napęd, silnik typu Boxer, czy mniejsze i bardziej zwarte nadwozie. Ostateczna nazwa GT 86 została zaczerpnięta od Corolli AE 86, produkowanej w latach 1984-1987. To aut również było tylnonapędowe, miało niewielką masę i relatywnie niską cenę, dzięki czemu miało trafiać do szerokiego odbiorcy, a nie tylko być nieosiągalnym marzeniem. Podobna polityka towarzyszy zresztą nowemu modelowi.

Zobacz też: Test Honda Civic: lepsze nie jest wrogiem dobrego

Zerknijmy do środka nowej Toyoty. W kokpicie siedzi się nisko. Fotele są znakomite, twarde, ale wygodne i świetnie trzymają ciało w zakrętach. Nie podobał mi się jedynie plastikowy panel przechodzący przez deskę rozdzielczą. Na uwagę zasługują za to dwie rzeczy. Praca skrzyni biegów nie jest tak męcząca jak w Mazdzie MX-5. Tam potrzeba dużej siły do wbijania kolejnych przestrzeń, co jest wprawdzie zgodne ze sportowymi trendami, ale okazuje się męczące podczas codziennej jazdy. Druga kwestia to zawieszenie. Z jednej strony twarde, ale nie tak jaz skała, wiec podróżując po polskich drogach nie mamy ochoty wystrzelić się w kosmos po pierwszych kilku kilometrach. Widać, że producent zbudował to auto również z myślą o codziennym użytkowaniu.

reklama

Autor:

Źródło:

INFOR

Zdjęcia

Toyota GT86 i Toyota AE86
Toyota GT86 i Toyota AE86

Toyota GT86 -bok
Toyota GT86 -bok

Toyota GT86 -tył
Toyota GT86 -tył

Toyota GT86 -przód
Toyota GT86 -przód

Toyota GT86 -bok
Toyota GT86 -bok

Toyota GT86 -bok
Toyota GT86 -bok

Toyota GT86 -przód
Toyota GT86 -przód

Toyota GT86 -tył
Toyota GT86 -tył

Toyota GT86 -tył
Toyota GT86 -tył

Toyota GT86 -wnętrze
Toyota GT86 -wnętrze

Toyota GT86 -wnętrze
Toyota GT86 -wnętrze

Toyota GT86 -przód
Toyota GT86 -przód

Toyota AE86
Toyota AE86

Toyota AE 86
Toyota AE 86

Toyota GT86 -silnik
Toyota GT86 -silnik

Toyota GT86 -deska rozdzielcza
Toyota GT86 -deska rozdzielcza

E-urząd Cyfrowe usługi publiczne. Poradnik dla administracji i przedsiębiorców (książka)79.00 zł

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

Ewa Tomala

Aplikant radcowski przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »