| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Moto porady > Eksploatacja > Układ elektryczny > Rozruch samochodu z kabli

Rozruch samochodu z kabli

Rozruch samochodu z kabli jest pozornie banalnie prosty. Jak prawidłowo podłączyć kable rozruchowe i jak je prawidłowo odpiąć? O czym należy pamiętać w przypadku awaryjnego rozruchu nowoczesnych samochodów?

Rozruch samochodów z kabli - na co zwrócić uwagę?

Akumulator samochodu, jak każda inna bateria, z czasem traci swoją wydajność. Może to być szczególnie odczuwalne w bardzo niskich (bądź bardzo wysokich) temperaturach – akumulator przy -18 stopniach Celsjusza generuje zaledwie połowę mocy rozruchowej, natomiast silnik stawia znacznie większe opory (m.in. ze względu na gęstość oleju silnikowego). Po mroźnej nocy starszy akumulator czasami po prostu odmawia współpracy. Wtedy najszybszy ratunek to „pożyczenie” prądu od innego kierowcy. Aby w takim przypadku skutecznie uruchomić pojazd, wystarczą kable rozruchowe i odrobina wiedzy.

Rozruch samochodów z kabli - jakie kable rozruchowe wybrać?

Od parametrów i konstrukcji kabli rozruchowych zależy powodzenie całej operacji. Grubsze kable rozruchowe mogą przewodzić prąd o wyższym natężeniu, będą więc bardziej niezawodne. To szczególnie istotne przy niższych temperaturach, kiedy cieńsze egzemplarze (zazwyczaj te najtańsze) mogą się okazać niewystarczające. Nie dajmy się również zwieść kablom, które mają jedynie gruby oplot – przy zakupie sprawdźmy, co się pod nim kryje. Wszelkie wątpliwości rozwieje parametr kabla świadczący o maksymalnym natężeniu prądu, jaki może przewodzić. Optymalnym wyborem będzie kabel, dla którego ten parametr wynosi 600A.

Zobacz też: Po czym poznać, że akumulator niedługo przestanie działać?

Rozruch samochodów z kabli - jak podłączyć kable rozruchowe?

Podłączanie kabli rozruchowych to stosunkowo prosta czynność, jednak jeżeli wykonujemy ją po raz pierwszy, musimy pamiętać o kilku istotnych kwestiach.

  • Po pierwsze „plusy” obu akumulatorów (oznaczone kolorem czerwonym) łączymy ze sobą w pierwszej kolejności.
  • W drugiej kolejności za pomocą kabla w kolorze czarnym łączymy ujemny biegun rozładowanego akumulatora z tzw. „masą” samochodu dawcy, a więc niemalowanym elementem metalowym. Należy pamiętać, aby „żabki” kabli podłączać najpierw do sprawnego akumulatora.
  • W trakcie podłączania kabli silnik samochodu, od którego pożyczamy prąd, powinien być wyłączony. Po utworzeniu takiego „elektrycznego” pomostu między samochodami możemy podjąć próbę uruchomienia naszego pojazdu. Jeżeli kilkukrotna próba odpalenia nie przyniesie efektów, może to oznaczać poważniejszy problem i konieczność wezwania lawety.

Zobacz też: Jak odłączać i podłączać akumulator?

Rozruch samochodów z kabli - wybór odpowiedniego samochodu

Różnice w pojemności akumulatorów w samochodzie dawcy i biorcy nie mogą być znaczące. Pojemność akumulatora zależy natomiast od pojemności silnika. Ponadto silniki wysokoprężne mają akumulatory o większej pojemności. Jako dawca nada się więc samochód, który przynajmniej gabarytowo jest zbliżony do naszego.

Nie możemy zapomnieć, że udany rozruch to dopiero połowa sukcesu. Akumulator i tak trzeba będzie doładować i raczej nie uda się to podczas krótkich przejażdżek po mieście. Niezbędne okaże się wyjęcie akumulatora i doładowanie go prostownikiem lub dłuższa podróż na dystansie kilkuset kilometrów.

Zobacz też: Zasady eksploatacji akumulatora

Rozruch samochodów z kabli - jak odpinać kable rozruchowe?

Po odpaleniu samochodu należy kable odpinać w kolejności odwrotnej, niż je przypinaliśmy. Najpierw odłączamy kabel czarny, a następnie – czerwony. Trzeba mieć również na uwadze, że nasze prawo nie zezwala na opuszczanie kabiny pojazdu, którego silnik pracuje.

Źródło: Materiały prasowe Feu Vert

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

Mikołaj Przywara

Doradca podatkowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »