| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Moto porady > Auta zabytkowe > Historia motoryzacji > Historia motoryzacji: legendy niemieckiej motoryzacji

Historia motoryzacji: legendy niemieckiej motoryzacji

Wśród wielkich pionierów światowej motoryzacji niemieccy konstruktorzy i producenci aut zajmują jedną z najwyższych pozycji. Ich pomysłowości i umiejętności twórczego myślenia zawdzięczamy w dużej mierze obecny obraz motoryzacji. Do dziś niemieckie samochody cieszą się uznaniem na całym świecie a niemieccy producenci aut dzięki swojej renomie przetrwali wiele kryzysów ekonomicznych i koniunkturalnych.

Lata poprzedzające wybuch II światowej były okresem intensywnego rozwoju produkcji pojazdów wojskowych i samolotów. Powstawały wówczas konstrukcje o niewiarygodnych walorach, jak silniki lotnicze wielkiej mocy, oraz motocykle dostosowane do eksploatacji w najtrudniejszych warunkach, na pustyniach Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki.

W 1945 roku, a więc niemal bezpośrednio po zakończeniu II wojny światowej,  taśmę montażową zakładów w Wolfsburgu opuszcza pierwszy Volkswagen o szokującym wyglądzie, nazywany popularnie „Garbusem”. Nie było to komfortowe auto, z wnętrzem o którym trudno powiedzieć, że było wygodne. Mimo to samochód ten stał się światowym przebojem i w różnych wersjach, z różnymi silnikami był produkowany jeszcze na początku XXI wieku w wielu montowniach i fabrykach, rozrzuconych po całym niemal świecie.  

Pod koniec lat pięćdziesiątych pojawiły się pierwsze produkty myśli technicznej wschodnioniemieckich konstruktorów. Były to produkowane w dawnych zakładach BMW w Eisenach Wartburgi. Wcześniej zakłady te kontynuowały przedwojenną produkcję modeli BMW, ze zmienioną marką, początkowo jako EMW, potem ­– IFA F9. Wartburg był, jak na socrealistyczne czasy, pojazdem luksusowym, niedostępnym dla kieszeni nawet najbogatszego robotnika. Toteż w tym czasie powstała w zakładach w Zwickau przedziwna konstrukcja, oparta częściowo na rozwiązaniach auta DKW7, z drewnianym nadwoziem pokrytym płatami tworzywa sztucznego – duroplastu. Auto, nazwane P70 to miało prymitywny dwusuwowy silnik o pojemności 0,7 l i niesynchronizowaną trzybiegową skrzynię biegów.

Następcą P70 był prymitywny, małolitrażowy Trabant, z silnikiem chłodzonym powietrzem, początkowo o pojemności 500 cm sześciennych, potem – 600 cm sześciennych, o mocy najpierw 18 KM, potem 26 KM a pod koniec produkcji nawet 26 KM. Trabanty z racji wyglądu i prymitywnej konstrukcji nazywano bardzo różnie, „mydelniczkami”, „karmą dla myszy” (podobno duroplast bardzo im smakował), „trampkami” (był to rodzaj lekkich bytów sportowych), w końcu „zemstą Honeckera”, a nawet „Fordem karton” i „karton-Corwettą”.  W ostatnich modelach Trabanta na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych przez krótki okres montowano silniki czterosuwowe 1,05 (1,1) l od Volkswagena Polo.  

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

tanie-ubezpieczenie.eu

Porównywarka ubezpieczeń

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »