| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Moto porady > Auta zabytkowe > Historia motoryzacji > Historia motoryzacji: szokujący Citroen

Historia motoryzacji: szokujący Citroen

Wśród trójki francuskich gigantów przemysłu motoryzacyjnego bez wątpienia najbardziej szokował wyglądem swoich aut i zastosowanymi w nich rozwiązaniami konstrukcyjnymi koncern Citroën.

Umiera Citroen

W 1935 roku, po  śmierci André-Gustave Citroëna, rządy nad jego koncernem przejął Michelin, a bezpośrednio od 1937 roku zarządzał nim Pierre-Jules Boulanger, zasłużony fotograf zwiadu lotniczego z czasów I wojny światowej, uhonorowany najwyższymi odznaczeniami francuskimi. Niestety, okres tuż przed wybuchem II wojny światowej i spadek koniunktury na rynku samochodowym nie pozwolił mu na wykazanie się swoimi talentami. Jeden z nich okazał się niezwykle przydatny – pozwolił mu na sprytne sabotowanie produkcji w zarządzanej przezeń fabryce samochodów i znaczne jej hamowanie bez narażania się na represje. Dzięki temu samochody, przeznaczone dla Wehrmachtu trafiały do służby z dużym opóźnieniem, ze sprytnie zamaskowanymi usterkami, z których jedną z najważniejszych było umieszczanie wskaźnika poziomu oleju w takim miejscu, gdzie jego wskazania były mocno zafałszowane. Dzięki temu wiele silników w eksploatowanych przez Niemców autach ulegało zatarciu, a ich kierowców spotykały za brak  ostre represje z przeniesieniem na front wschodni włącznie. W 1944 roku, kiedy członkowie francuskiego ruchu oporu zdobyli i splądrowali paryską kwaterę Gestapo, Niemcy prawdopodobnie domyślili się, kto ich zaopatrzył w szybkie auta i nazwisko Boulangera znalazło się na jednym z pierwszych miejsc nazistowskiej listy największych wrogów III Rzeszy.

Konstruktorzy Citroëna kontynuowali swoje prace w tajemnicy przed niemieckimi okupantami, poświęcając ich zleceniom mniej czasu, niż powinni. Powstał wtedy pomysł stworzenia taniego w produkcji i eksploatacji niewielkiego samochodu, dostępnego nawet dla słabo zarabiających. Miał on być w klasie 2 CV i pod takimi symbolami trafił na drogi wolnej Francji. Pod względem konstrukcyjnym był uznany przez dziennikarzy motoryzacyjnych za niezwykle nowoczesny, wyprzedzający swoją epokę. Co ciekawe, mimo swojego szokującego wyglądu, który przez wielu został uznany za „odrażający”, samochodzik ten miał miliony fanów na całym świecie. Nie przeszkadzało im, że przez złośliwców ich ukochane autko było nazywane „puszką po konserwach”, albo „blaszanką” – to ostanie przezwisko nawiązywało do wyglądu jego blach karoseryjnych, niemal identycznego z wyglądem blachy falistej do krycia dachów.

Citroën był przez cały powojenny okres niedofinansowany, co nie pozwalało na rozbudowę sieci serwisowej i sprzedażowej. Oba ważne dla firmy modele z tych powodów nie były wyposażane w pierwotnie zaplanowane silniki, lecz w starsze czterocylindrowe modele. Citroen 2CV miał więc silnik o mocy zaledwie 12 KM, słabszy niż w niejednym wówczas produkowanym motocyklu, kiedy pokazano go na targach „Paris Salon” w 1984 roku. Mimo to zyskał on ogromną sympatię Francuzów i na dobre zagościł na francuskich drogach. Zagrał także w kilku ówcześnie wyprodukowanych filmach, co przyniosło mu rozgłos niemal na całym świecie. Produkowano go, z niewielkimi zmianami, aż do 1990 roku, mimo że już w latach sześćdziesiątych uznano go za „mocno przestarzały” i nie przystający do epoki.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

Joanna Narkiewicz-Tarłowska

Doradca podatkowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »