| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE MOBILNE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Testy aut > Używane > Suzuki Samurai kontra Jeep Wrangler

Suzuki Samurai kontra Jeep Wrangler

Wybierzmy dziś niewielką terenówkę – taką, którą da się pojeździć po polnej drodze, umoczyć w błocie, ale i bez przygód dojechać do pracy. Wersja japońska, czy amerykańska?

Komfort – this is Spartaaaaa!

Na przednich fotelach Samuraja da się jechać, na tylnych nie. Zmieści się tam osoba rozmiarów najwyżej mikrych, maksymalnie jedna, ale tylko na chwilę, bo nabawi się schorzeń kręgosłupa. Szczerze mówiąc woziłbym tam najwyżej psa, rekompensując mu każde przebyte kilka kilometrów solidnym spacerem. Dostępne są wersje z dachem stałym, jak i zdejmowanym. O bagażniku nie ma co wspominać, jeśli chcesz go mieć to zdemontuj tylną kanapę. Jeśli chodzi i wyposażenie, to możesz mieć radio, o innych bajerach typu elektryczne szyby czy klima lepiej zapomnij.

Zobacz też: Opinie kierowców o Jeepie Wranglerze

Jeśli chcesz klimę (oprócz radia) to wybierz Jeepa Wranglera. Z przodu siedzi się minimalnie wygodniej, niż w Suzuki, z tyłu niewiele lepiej. Wrangler nie ma też sztywnego dachu, przez środek auta przebiega pałąk przeciwkapotażowy, na którym opiera się plandeka lub hardtop. Ich zaletą jest możliwość częściowego składania różnych elementów. Wranglera bardzo łatwo zmienić więc w kabriolet, targę czy inne cudo. Bagażnik ma oszałamiającą pojemność 300 litrów, ale licząc od podłogi do dachu. Zmieścisz tam klika butelek wody i chińskich zupek. Przydadzą się, jeśli utkniesz gdzieś na pustkowiu.

No to jazda

Jeepem faktycznie ciężko gdzieś utknąć, ale jak pojedziesz za daleko to skończy Ci się paliwo. Wrangler konsumuje je ze smakiem, ale w ilościach bulimicznych. Przy spokojnej jeździe może zmieścisz się w 15 litrach, przy ostrzejszym obchodzeniu się z gazem, np. w terenie ta wartość wzrośnie do 20. Cóż, Wrangler pochodzi z kraju, w którym gwałtowny i wręcz apokaliptyczny wzrost cen benzyny wywindował jej koszt do poziomu 2 zł za litr. Poziom spalania nie jest adekwatny do osiągów. Silniki w YJ to: 2.5 o mocy 118-120 KM, 4.2 o mocy 170 KM i momencie 284 Nm i 4.0 o mocy 177-193 KM z momentem wynoszącym prawie 305 Nm.

Po liftingu z gamy zniknął motor 4.2, zaś w roku 2003 2.5 został zastąpiony przez 2.4 o mocy 143 KM. Ten ostatni, mimo że jest jednostką w miarę nowoczesną potrzebuje wysokich obrotów do rozwinięcia możliwości, więc osiągami niewiele różni się od 2.5 a spalanie ma na poziomie 4.0. Najlepszych wyborem jest więc albo 2.5 z niezbyt imponującą mocą i sporym spalaniem, albo 4.0 o niezłych parametrach i niewiele większym spalaniem. Zależy gdzie będziemy jeździć – na polne drogi i w teren wystarczy mniejszy silnik, który nie narazi na uszkodzenie elementów przeniesienia napędu, na asfalt lepiej wybrać większą moc. Zresztą Wrangler demonem prędkości nie jest, słabo hamuje i buja się na zakrętach.

reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

Magdalena Siwicka

Partner Zarządzający w Grupa HR Masters, trener biznesu i executive coach. HR Biznes Partner, z kilkunastoletnią praktyką prowadzenia własnego biznesu. Praktyk HR realizujący projekty z następujących obszarów: planowanie procesów HR, wdrożenia modeli kompetencyjnych, programy rozwojowe czy audyty personalne. Posiada ponad 15 letnie doświadczenie doradcze i trenerskie. W swojej pracy kładzie nacisk na badanie efektywności wszelkich procesów z obszaru polityki personalnej. Uważa, że wszelkie procedury są dla ludzi a nie ludzie dla procedur. W swoich projektach skupia się na realnych korzyściach zarówno dla organizacji jak i pracowników. Wierzy w ludzi i efektywność działań rozwojowych. Śledzi trendy na rynku i w branży – jest nastawiona na innowacyjność i działanie. Współpomysłodawczyni portalu HRPolska.pl, który powstał z zamiłowania do branży HR

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »