Podwyżka cen przeglądu technicznego do 149 zł miała uratować stacje kontroli pojazdów – ale wystarczyło kilka miesięcy, by długi branży znów poszły w górę. Na koniec kwietnia 2026 roku zaległe zadłużenie SKP wyniosło ponad 90,3 mln zł – o 2,2% więcej niż rok wcześniej. Z terminową spłatą zobowiązań ma problem 341 stacji w całym kraju. Co ten kryzys oznacza dla naszych portfeli?
- Podwyżka przeglądu do 149 zł pomogła, ale tylko na chwilę
- Dlaczego stacje kontroli pojazdów toną w długach?
- Nadchodzą nowe przepisy unijne – i kolejne koszty dla diagnostów samochodowych na stacjach kontroli
- Zadłużenie stacji kontroli pojazdów – kluczowe dane [TABELA]
- Co dalej z branżą SKP? Czy będą kolejne podwyżki ceny za przegląd pojazdu?
- Przegląd za 149 zł nie rozwiązał sytuacji finansowej stacji kontroli pojazdów (szybkie podsumowanie)
- Stacje kontroli pojazdów w zadłużeniu - co to oznacza? Pytania i odpowiedz (FAQ)
Podwyżka przeglądu do 149 zł pomogła, ale tylko na chwilę
We wrześniu 2025 roku cena podstawowego badania technicznego pojazdu wzrosła z 98 do 149 zł. To pierwsza podwyżka od ponad 21 lat – przez dwie dekady stawki pozostawały zamrożone, podczas gdy koszty prowadzenia działalności rosły z roku na rok. Przez krótki czas wydawało się, że branża odzyskuje równowagę. Dane BIG InfoMonitor z stycznia 2026 roku pokazywały spadek przeterminowanych długów o ponad 3 mln zł (3,4%) w ujęciu rocznym.
Radość nie trwała jednak długo. Najnowsze dane z kwietnia 2026 roku pokazują odwrócenie pozytywnego trendu. Zaległe zadłużenie sektora wzrosło o prawie 2 mln zł rok do roku, osiągając pułap 90,3 mln zł. To wzrost o 2,2% w porównaniu z ubiegłorocznym poziomem 88 mln zł.
„Koszty operacyjne, w tym skokowe podwyżki cen energii, składek społecznych czy kosztów pracy, mogły wpłynąć na ograniczenie zyskowności. Najnowsze wskaźniki pokazują odwrócenie pozytywnego trendu" – tłumaczy dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
Obecnie 341 stacji kontroli pojazdów w Polsce ma problemy z terminową spłatą zobowiązań – to o 9 więcej niż przed rokiem. Oznacza to, że z trudnościami finansowymi boryka się około 3% wszystkich SKP w kraju.
Dlaczego stacje kontroli pojazdów toną w długach?
Właściciele stacji diagnostycznych znaleźli się w pułapce. Z jednej strony muszą pokrywać rosnące koszty prowadzenia działalności – energia elektryczna, składki ZUS, wynagrodzenia pracowników, konserwacja sprzętu. Z drugiej strony nie mają żadnego wpływu na cenę usługi, którą oferują klientom.
„Przez ponad 21 lat opłaty za badania techniczne pozostawały na niezmienionym poziomie, podczas gdy koszty prowadzenia działalności gospodarczej, usług zewnętrznych oraz pozostałych danin publicznoprawnych rosły znacznie szybciej niż przychody branży" – wyjaśnia Jolanta Źródłowska, Prezes Zarządu Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów.
Wysokość opłaty za badanie techniczne jest sztywno określona w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury. Przedsiębiorca nie może samodzielnie podnieść ceny, nawet jeśli jego koszty drastycznie wzrosły. To sprawia, że marża na każdym przeglądzie kurczy się, a rentowność działalności maleje.
Dodatkowym problemem jest zróżnicowana sytuacja ekonomiczna poszczególnych stacji. Jak podkreśla Jolanta Źródłowska, zależy ona przede wszystkim od skali działalności, liczby wykonywanych badań oraz lokalnych warunków funkcjonowania przedsiębiorstwa. Małe stacje w mniejszych miejscowościach, gdzie liczba przeglądów jest ograniczona, mogą mieć szczególnie duże trudności z utrzymaniem płynności finansowej.
Nadchodzą nowe przepisy unijne – i kolejne koszty dla diagnostów samochodowych na stacjach kontroli
Prawdziwym testem dla stabilności branży nie są jednak wyłącznie bieżące rachunki, ale nadchodzące zmiany w przepisach unijnych. Nowe dyrektywy mają zaostrzyć procedury weryfikacji stanu technicznego pojazdów, eliminując z dróg tysiące aut niesprawnych lub nadmiernie emitujących spaliny.
Dla właścicieli stacji oznacza to wymuszoną i kosztowną modernizację parku maszynowego. Aby sprostać nowym, unijnym standardom, przedsiębiorcy będą musieli zainwestować w zaawansowaną, certyfikowaną aparaturę diagnostyczną nowej generacji. Nowe wymogi wymuszą rygorystyczne testy emisji spalin oraz automatyczne raportowanie wyników badań, by wykluczyć czynnik ludzki i fałszowanie pomiarów.
„Należy podkreślić, że obecnie nie istnieją przepisy nakładające na stacje kontroli pojazdów obowiązku zakupu nowych lub dodatkowych urządzeń diagnostycznych. Stacje kontroli pojazdów realizują przede wszystkim odtworzenie i modernizację posiadanego wyposażenia, które po wielu latach eksploatacji wymaga wymiany lub unowocześnienia" – wyjaśnia Jolanta Źródłowska.
Kluczowy problem polega jednak na tym, że nakłady inwestycyjne nie mogą zostać przerzucone na klientów. Cena badania technicznego jest ustalana odgórnie i przedsiębiorca nie ma możliwości samodzielnego jej kształtowania. To oznacza, że koszty modernizacji będą musiały zostać pokryte z bieżących przychodów – co przy i tak cienkiej marży może być dla wielu stacji nie do przeskoczenia.
Zadłużenie stacji kontroli pojazdów – kluczowe dane [TABELA]
Wskaźnik | Kwiecień 2025 | Kwiecień 2026 | Zmiana |
|---|---|---|---|
Zaległe zadłużenie sektora | 88,3 mln zł | 90,3 mln zł | +2 mln zł (+2,2%) |
Liczba SKP z zadłużeniem | 332 | 341 | +9 stacji |
Procent SKP z zadłużeniem | ok. 3% | ok. 3% | Bez zmian |
Cena podstawowego przeglądu | 98 zł | 149 zł | +51 zł (+52%) |
Co dalej z branżą SKP? Czy będą kolejne podwyżki ceny za przegląd pojazdu?
Sama podwyżka opłat za badania techniczne nie rozwiązała problemów finansowych stacji kontroli pojazdów. Branża nadal zmaga się z rosnącymi kosztami działalności, a przyszłe inwestycje w modernizację mogą dodatkowo zwiększyć presję finansową.
Eksperci ostrzegają, że bez systemowych zmian i regularnego dostosowywania stawek do realiów rynkowych sytuacja ekonomiczna wielu stacji może się dalej pogarszać. Potrzebne są rozwiązania, które uwzględnią nie tylko jednorazową korektę cen, ale także mechanizm ich waloryzacji – np. coroczne dostosowanie do inflacji i wzrostu kosztów prowadzenia działalności.
Jak podkreśla dr hab. Waldemar Rogowski, z problemami finansowymi boryka się obecnie 3% stacji kontroli w całym kraju. To może się zmienić gwałtownie na gorsze, jeśli nie uda się znaleźć równowagi między kosztami, które ponoszą właściciele SKP, a przychodami, które mogą uzyskać w ramach sztywnego cennika.
Przegląd za 149 zł nie rozwiązał sytuacji finansowej stacji kontroli pojazdów (szybkie podsumowanie)
Podwyżka cen przeglądów technicznych do 149 zł nie uratowała stacji kontroli pojazdów. Zadłużenie branży wzrosło do 90,3 mln zł, a 341 SKP ma problemy z płatnościami. Rosnące koszty energii, składek i nadchodząca modernizacja sprzętu mogą pogłębić kryzys. Bez systemowych zmian i regularnej waloryzacji stawek sytuacja finansowa wielu stacji będzie się pogarszać.
Stacje kontroli pojazdów w zadłużeniu - co to oznacza? Pytania i odpowiedz (FAQ)
Ile wynosi zadłużenie stacji kontroli pojazdów?
Na koniec kwietnia 2026 roku zaległe zadłużenie sektora wyniosło ponad 90,3 mln zł – o 2,2% więcej niż rok wcześniej.
Ile stacji kontroli ma problemy finansowe?
341 stacji w Polsce ma obecnie problemy z terminową spłatą zobowiązań – to o 9 więcej niż przed rokiem.
Dlaczego podwyżka cen przeglądów nie pomogła?
Podwyżka z 98 do 149 zł dała chwilową ulgę, ale rosnące koszty energii, składek ZUS i wynagrodzeń szybko zjadły różnicę. Dodatkowo nadchodzą kosztowne inwestycje w nowy sprzęt diagnostyczny.
Czy ceny przeglądów mogą jeszcze wzrosnąć?
Cena badania technicznego jest ustalana przez Ministra Infrastruktury w rozporządzeniu. Właściciele stacji nie mogą jej samodzielnie podnosić.
Jakie zmiany czekają stacje kontroli?
Nowe przepisy unijne wymuszą modernizację sprzętu diagnostycznego – rygorystyczne testy emisji spalin i automatyczne raportowanie wyników. To oznacza duże nakłady inwestycyjne.
Czy stacje będą podnosić ceny za dodatkowe usługi?
Cena podstawowego przeglądu jest sztywna, ale stacje mogą podnosić ceny za dodatkowe usługi, np. wymianę żarówek czy drobne naprawy – to jednak nie rozwiąże problemu rentowności przeglądów.
Źródło: BIG InfoMonitor
BIG InfoMonitor, spółka z Grupy BIK, już od 22 lat dostarcza rynkowi wiarygodne informacje o zadłużeniu osób fizycznych i firm. Pomaga w ten sposób w przeciwdziałaniu zatorom płatniczym i odzyskiwaniu należności. Spółka prowadzi rejestr dłużników, do którego na warunkach określonych w Ustawie o BIG, każdy może wpisać dłużnika – firmę lub konsumenta zalegającego z płatnościami. Oprócz zaległych długów BIG InfoMonitor gromadzi i udostępnia pozytywne informacje gospodarcze, czyli dane o terminowych płatnościach. Raporty z BIG InfoMonitor zawierają wiarygodne informacje o kondycji finansowej osób oraz firm i tym samym wspierają podmioty gospodarcze w dbaniu o płynność finansową. BIG InfoMonitor posiada jedną z największych baz dłużników – zasoby rejestru obejmują ponad 114 mln informacji gospodarczych. Od początku działalności do rejestru dłużników BIG InfoMonitor wpisano blisko 42 mln zaległych zobowiązań o wartości 660 mld zł. Banki, firmy pożyczkowe i inne podmioty z rynku chętnie korzystają z raportów z BIG InfoMonitor w swoich procesach sprzedażowych. Badają w ten sposób wiarygodność płatniczą swoich klientów. Od początku działania BIG InfoMonitor udostępnił 363 mln raportów o wiarygodności płatniczej osób i firm.