Jaka koniunktura? Dynamika polskiego wzrostu gospodarczego od dekad opiera się na najmniejszych firmach, które najłatwiej dostosowują się do zmieniającej się rzeczywistości.
- Biznes liczy na poprawę koniunktury, ale entuzjazmu u przedsiębiorców niewiele
- Gospodarka weszła w etap stabilności, ale czy nie w kategoriach marazmu?
- Brakuje chęci do inwestowania i kandydatów do roli inwestorów
- Koniunktura: najmniejsze firmy z największymi obawami
Tymczasem kolejny kwartał z rzędu najmniejsi przedsiębiorcy tracą optymizm i wiarę w rozwój swoich biznesów. Ogólnie jednak nastroje w firmach na początku roku są nie gorsze niż kwartał temu.
Biznes liczy na poprawę koniunktury, ale entuzjazmu u przedsiębiorców niewiele
Nowy rok nie zmienił nastawienia przedsiębiorców do otoczenia gospodarczo-politycznego. Odczyt Barometru EFL na I kwartał 2025 jest niemal taki sam jak ostatni ubiegłoroczny pomiar i wyniósł 50,7 pkt. (+0,1 pkt. kwartał do kwartału). W szczególności więcej firm planuje spadek inwestycji niż ich wzrost, mniej firm prognozuje także większą sprzedaż.
Eksperci EFL zwracają uwagę, że to najmniejsze podmioty najbardziej obawiają się kolejnych miesięcy. Subindeks dla mikrofirm wyniósł tylko 48,6 pkt, podczas gdy dla średnich już 55,5 pkt. Co więcej, trzy razy więcej średnich firm niż mikro liczy na większą sprzedaż w I kwartale (24% vs. 8%).
– Nowy rok, stara rzeczywistość – tak można w skrócie podsumować wyniki pierwszego w tym roku odczytu Barometru EFL. Bo choć od 1 stycznia obowiązuje kilka istotnych zmian, które w praktyce wpłyną na działalność firm w Polsce, jak choćby zmiany naliczania składek ZUS, to jednak z perspektywy przedsiębiorców nic tak istotnego na razie się nie zadziało, co wpłynęłoby na prowadzenie ich biznesów- komentuje Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL.
Gospodarka weszła w etap stabilności, ale czy nie w kategoriach marazmu?
Mówimy zatem o pewnej stabilności gospodarczej, której wbrew pozorom wszyscy potrzebujemy. Ostatnie lata to sinusoida pozytywnych i negatywnych wydarzeń, która uniemożliwiała prowadzenie w pełni efektywnego biznesu, planowania i inwestycji. Pierwsze miesiące tego roku pokażą, czy będzie ona kontynuowana. Rozpoczęcie prezydentury Donalda Trumpa, stagnacja zachodnich gospodarek czy majowe wybory prezydenckie w Polsce mogą wiele zmienić – przewiduje Radosław Woźniak, prezes zarządu EFL.
Główny odczyt Barometru EFL na I kwartał 2025 roku wynosi 50,7 pkt. i jest o 0,1 pkt. niższy niż ostatni pomiar z 2024 roku. Wartość wskaźnika choć pozostaje niemal taka sama jak kwartał wcześniej, to wciąż pozostaje powyżej poziomu ograniczonego rozwoju.
Pierwszy tegoroczny pomiar jest jednak niższy w ujęciu rocznym – w styczniu 2024 roku wyniósł 52,5 pkt.
Brakuje chęci do inwestowania i kandydatów do roli inwestorów
Analizując poszczególne obszary, które składają się na główny indeks Barometru, w pierwszej kolejności warto zwrócić uwagę na mniejszy optymizm inwestycyjny. Choć grupa przedsiębiorców wskazujących na wzrost inwestycji w porównaniu do minionego kwartału jest większa i wynosi 14% (w IV kwartale 2024 roku było to 10%), to jednak liczniejsze jest grono przedstawicieli firm, które planują mniej inwestować (22%). Kwartał temu inwestycyjnych pesymistów było 14%. Najwięcej respondentów planuje jednak podobny poziom inwestycji (64%).
W przypadku sprzedaży grupa optymistów maleje już czwarty kwartał z rzędu i obecnie tylko 12,5% firm prognozuje większe przychody. Pod koniec roku taką opinię wystawiło 16% zapytanych. Rok temu optymistów było niemal dwa razy więcej (21%). Niestety 17% firm spodziewa się skurczenia sprzedaży, podczas gdy w IV kwartale ubiegłego roku tak prognozowało 12% badanych. W ślad za gorszymi prognozami sprzedażowymi idą gorsze prognozy dotyczące płynności finansowej. Tylko 12% spodziewa się jej poprawy (kwartał wcześniej 15%). 18% firm obawia się pogorszenia kondycji finansowej, a 7 na 10 firm nie spodziewa się żadnych zmian w tym obszarze.
Wzrost liczby ankietowanych przedsiębiorców jest widoczny w obszarze zapotrzebowania na finansowanie zewnętrzne. Więcej zewnętrznej gotówki potrzebuje dwa razy więcej przedsiębiorców niż kwartał wcześniej (24% vs. 12% w IV kwartale 2024).
Koniunktura: najmniejsze firmy z największymi obawami
Analizując wskaźnik Barometru EFL według wielkości przedsiębiorstw wyraźnie widać, że to najmniejsze podmioty najbardziej pesymistycznie oceniają swoją przyszłość.
Wartość subindeksu dla mikrofirm na I kwartał 2025 wyniosła tylko 48,6 pkt. (-0,7 pkt. kw./kw.), dla małych 50,1 pkt. (+0,1 pkt. kw./kw.), a dla średnich 55,5 pkt. (+1,1 pkt. kw./kw.). Podmioty zatrudniające do 9 pracowników nie tylko mają najniższy indeks, ale i odnotowały spadek w ujęciu kwartalnym.
Na zdecydowanie niższy odczyt dla mikrofirm w porównaniu do większych kolegów wpłynęły opinie dotyczące inwestycji, sprzedaży i płynności finansowej.
Tylko 1 na 10 mikrofirm planuje w I kwartale br. więcej inwestować (10%). W przypadku średnich ten wynik jest niemal trzy razy wyższy (30%). Podobny rozdźwięk widać w obszarze sprzedaży. 8% mikrofirm liczy na większe obroty, podczas gdy 11% małych i 24% średnich. Również średnie firmy lepiej oceniają swoją płynność finansową. 26% spodziewa się jej poprawy, podczas gdy tylko 11% małych firm i tylko 6% mikro.
– MŚP to liczna grupa firm i bardzo niejednorodna. Na jednym biegunie mamy średnie podmioty zatrudniające nawet kilkaset osób, na drugim kilkuosobowe załogi. I choć ogólny wynik dla całego sektora MŚP jest przyzwoity i nie daje znaków do niepokoju, o tyle prognozy najmniejszych podmiotów nie są optymistyczne. A w końcu to mikrofirmy stanowią zdecydowaną większość tego segmentu – dodaje Radosław Woźniak.