Kategorie

Nieruchomości, Rynek pieniężny

Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Na rynku nieruchomości w Unii Europejskiej największe zyski czerpane są z wynajmu pomieszczeń, a tylko 10% stanowią zyski ze sprzedaży. Unijny rynek nieruchomości stale się rozwija, a wartość dodana tego rynku (wzrost wartości finansowej) w tym roku to 220 000 mln euro. Nowe inwestycje stanowią obecnie 140 000 mln euro.
Negocjuj cenę mieszkania, bo w skrajnych przypadkach możesz oszczędzić nawet 50 proc. Kupujący dzięki kontrofertom oszczędzali we wrześniu średnio 16 tys. zł - wynika z danych Home Broker.
Od dłuższego czasu można zaobserwować trend w polityce pieniężnej, polegający na dodruku pieniądza. Banki centralne coraz częściej luzują politykę pieniężną w reakcji na kryzys dłużny strefy euro i odczuwalne skutki spowolnienia gospodarczego. Ponadto zmianę w polityce pieniężnej wprowadziły Chiny.
Okazuje się, że wielu inwestorów słusznie obawiało się obniżki ratingu Stanów Zjednoczonych. Cięcia dokonała agencja S&P. Inwestorzy martwili się, że przez tego typu posunięcie rynek finansowy stanie na głowie.
Dzisiaj miało się rozstrzygnąć to, czy po największej, tegorocznej przecenie znajdą się chętni na ulokowanie swojego kapitału na giełdzie. Początek sesji przebiegał pomyślnie dla WIG20 – indeks dwudziestu największych spółek zdołał dotrzeć do 2700 pkt. Niestety nie udało mu się trwale przełamać tej bariery i przez resztę dnia zaliczał spadki.
Decyzja Europejskiego Banku Centralnego o podwyższeniu stóp procentowych do poziomu 1,5% dała początek spekulacjom, jakoby EBC chciał kontynuować zaostrzanie polityki pieniężnej. Chociaż reakcją na posunięcie banku centralnego było umocnienie euro, nie sposób nie dostrzec rozterek inwestorów, które przy okazji wyszły na jaw.
Kolejny tydzień notowań rozpoczął się niezbyt optymistycznie. Na sytuację, która utrzymywała się w poniedziałek na giełdach, miały wpływ również wydarzenia z minionych dni. W poniedziałek rano WIG przełamywał wsparcie w okolicach 48,4 tys. pkt., co można było odebrać za sygnał do zbywania akcji.
We wtorek notowania na GPW wypadły słabo na tle zagranicznych parkietów. Nasze indeksy traciły, podczas kiedy inne giełdy wykazały się siłą. WIG testował wsparcie na poziomie 48,8 tys. pkt.
W środę pojawiły się kolejne zwiastuny spowolnienia gospodarczego w Stanach Zjednoczonych. Słabe publikacje makroekonomiczne sugerują, że amerykańska gospodarka znajduje się w gorszej formie niż myślano.
W marcu sytuacja na rynku nieruchomości uległa chwilowemu przyśpieszeniu, ale w kwietniu okres sprzedaży mieszkania wydłużył się o miesiąc. Eksperci zauważyli, że w zeszłym miesiącu umowę przedwstępną podpisywano po 65 dniach, a końcową – po blisko czterech miesiącach. Dlaczego kwietniowy wynik pogorszył się o przeszło miesiąc?
Dzisiaj za złoto w kontraktach terminowych, notowanych na nowojorskiej giełdzie, płacono więcej niż w poniedziałek. W kwietniowych kontraktach cena złota opiewała na 1.434,50 dolarów. Również ceny srebra poszły w górę – kontrakty terminowe, wygasające w tym miesiącu, warte były 38,59 dolarów każdy.
Podczas wczorajszej sesji kurs eurodolara poszedł w górę i zatrzymał się dopiero na poziomie 1,3790. Ponowne, bezskuteczne testowanie tego oporu nastąpiło dzisiaj w trakcie sesji azjatyckiej. Gdy jednak zaczęły pracować europejskie parkiety, główna para walutowa zdołała pokonać wczorajsze maksima i naruszyć istotną barierę, usytuowaną na poziomie 1,3800.
Przez długi czas banki borykały się z rosnącą liczbą złych kredytów, zaciągniętych przez firmy i gospodarstwa domowe. Czy wiesz, dlaczego w ostatnim miesiącu zeszłego roku wartość niespłacanych w terminie należności zmniejszyła się o 400 mln zł? Zdaniem ekspertów udało się to dzięki zaostrzeniu polityki kredytowej banków, zabiegom księgowym, a także samym przedsiębiorcom.
Dzisiejszy dzień na światowych giełdach powinien dostarczyć inwestorom wielu emocji. Trudno jednak powiedzieć, jakie decyzje wywołają oczekiwane wydarzenia. Rynek finansowy nie zmieni się raczej o trzysta sześćdziesiąt stopni, ponieważ utrzymują się na nim zbyt silne trendy.
Po analizie rynku opcji można dojść do wniosku, że zniżki na giełdzie wydają się coraz mniej prawdopodobne amerykańskim inwestorom. Pod koniec stycznia o 0,55 zmieniła się relacja liczby otwartych pozycji, zakładających spadek zmienności, do pozycji prognozujących wzrost. Jeszcze 21 stycznia wynosiła ona 0,45, wyznaczając 9-miesięczne minimum.
W 2010 r., jak również w roku bieżącym, efekt stycznia był mało widoczny na warszawskiej giełdzie. Rynek zachowywał się dość nerwowo i ostatecznie skończył ubiegły miesiąc ze zniżką, która wyniosła blisko 0,7%. Małe spółki odnotowały zdecydowanie korzystniejsze wyniki niż blue chips. sWIG80 wzrósł o 2,5%, podczas gdy WIG20 był 1,4% na minusie.
Z najnowszych danych wynika, że w tygodniu zakończonym 12 stycznia do funduszy akcyjnych na świecie, w dużej mierze na rynki rozwinięte, napłynęło 5,4 mld USD. Coraz więcej osób inwestuje w agresywne, światowe fundusze, co w połączeniu z optymistycznymi doniesieniami gospodarczymi, przerastającymi oczekiwania wynikami amerykańskich spółek za IV kwartał 2010 r. oraz stabilizacją w kwestii kryzysu zadłużenia w Europie sprawia, że wśród inwestorów dominuje pozytywne nastawienie do giełdy.
Początek stycznia upłynął w duchu informacji, płynących ze wskaźników wyprzedzających koniunktury za grudzień. Opublikowane dane podtrzymywały dobre nastroje na globalnych rynkach akcji. Ten tydzień będzie zdominowany przez publikacje, dotyczące wyników poszczególnych spółek w USA.
Jak zawsze w pierwszej kolejności, jeśli chodzi o dane, dotyczące rodzimej gospodarki w grudniu, GUS opublikował informacje, dotyczące koniunktury. Podane wyniki są mało optymistyczne.
Nie należy spodziewać się trudnych do przewidzenia zmian w dzisiejszych notowaniach złotego, mimo że zachowanie różnych walut względem dolara jest urozmaicone. Kurs EUR/PLN nadal pozostaje w okolicach 200-sesyjnej średniej kroczącej, zaś notowania pary USD/PLN znajdują się w pobliżu wartości 3,0300.
Od 10 listopada idą w dół ceny polskich akcji. W przeciągu ponad dwóch tygodni WIG zmniejszył się z około 47,7 tys. pkt do 45,6 tys. pkt. Głównym winowajcą jest kryzys finansów publicznych, który trawi państwa Starego Kontynentu.