| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Praca i ubezpieczenia > Pracownicze Plany Kapitałowe od 2019 r. - wywiad z wiceministrem finansów

Pracownicze Plany Kapitałowe od 2019 r. - wywiad z wiceministrem finansów

Wiceminister finansów P. Nowak w wywiadzie dla PAP zapewnił, że system PPK ruszy z początkiem 2019 r. Nie wykluczył możliwości dłuższego vacatio legis dla niektórych rozwiązań, gdyby to było konieczne. Wiceminister nie przewiduje udziału w PPK banków i firm ubezpieczeniowych.

PAP: Nie jest Pan zaskoczony liczbą zarzutów, które sformułowano w trakcie konsultacji projektu ustawy o Pracowniczych Programach Kapitałowych?

Piotr Nowak, wiceminister finansów: Nie nazwałbym ich zarzutami, raczej uwagami, które w procesie uzgodnień i konsultacji są sprawą naturalną. Ten projekt nie różni się pod tym względem od innych, bowiem - co zawsze powtarzamy - nie mamy monopolu na wiedzę i jesteśmy otwarci na konstruktywne rozwiązania.

Wiele z nich to rozwiązania techniczne, precyzujące zapisy, ale część wynika z braku zrozumienia projektu. Niewykluczone, że pewne kwestie powinniśmy jeszcze wyjaśnić. Przeanalizujemy wszystkie propozycje. Wiele spraw, mamy nadzieję, uda się wyjaśnić podczas konferencji uzgodnieniowych, albo spotkań bilateralnych z podmiotami, które zgłosiły najwięcej uwag. Przypominam, że rozmawiamy o oszczędnościach emerytalnych społeczeństwa, dlatego przywiązujemy bardzo dużą wagę do bezpieczeństwa tych środków.

Polecamy: Pakiet żółtych książek - Podatki 2018

PAP: NBP uważa m.in., że koszty zmian ponoszą głównie uczestnicy systemu, pracodawcy i rząd, zaś podmioty zarządzające uzyskują przede wszystkim korzyści, niezależne od wyników inwestycji. To dosyć poważny zarzut.

P.N.: Chcemy wyjaśnić z Narodowym Bankiem Polskim wszystkie wątpliwości. Środki w systemie muszą pochodzić albo od pracownika, albo od pracodawcy. Budżet państwa też będzie partycypował zasilając oszczędności opłatą powitalną w wysokości 250 zł i co roku dopłacając 240 zł. Zatem koszty poniesie również pracodawca oraz pracownik, który jednak będzie beneficjentem systemu. Podobne modele istnieją w innych krajach. Opłacenie dodatkowej składki emerytalnej w wysokości od 1,5 proc. do 4 proc. może być dla pracodawcy argumentem w procesie pozyskiwania pracowników.

Aktywami musi zarządzać wyspecjalizowana instytucja finansowa, która również będzie ponosić koszty utworzenia infrastruktury systemu. Naturalne jest, że praca specjalistów kosztuje i jest za nią pobierana opłata. Bałbym się powierzyć pieniądze komuś, kto deklarowałby, że będzie nimi zarządzał za darmo. W tym przypadku będzie to opłata stała w wysokości 0,5 proc. oraz maksymalnie 0,1 proc. w zależności od wyników.

PAP: Przedstawiciele instytucji finansowych twierdzą, że opłata w tej wysokości jest zbyt niska. Zgadza się Pan z tym?

P.N.: Według danych za 2016 r. średnia stawka wynagrodzenia TFI w przypadku funduszy akcyjnych wyniosła 2,9 proc. rocznie; w przypadku funduszy obligacyjnych - 1,4 proc., w przypadku funduszy pieniężnych 0,81 proc., a w przypadku pozostałych - 1,97 proc. W UE średnia opłat pobieranych przez fundusze inwestycyjne wynosi 1,05 proc. Uważam, że zaproponowane 0,6 proc. to opłata na uczciwym poziomie.

Zobacz: Mała firma

Czytaj także

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

RODO 2018

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Dziennik Gazeta Prawna

Największy polski dziennik prawno-gospodarczy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »