| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Nieruchomości > Dom i działka > Nieruchomość w pobliżu galerii handlowej droższa? Niekoniecznie

Nieruchomość w pobliżu galerii handlowej droższa? Niekoniecznie

Jednym z najważniejszych czynników decydujących o zakupie nieruchomości jest jej lokalizacja. Z reguły jest tak, że nieruchomość położona w pobliżu galerii handlowej lub dużego sklepu jest sporo warta. Z drugiej strony obecność tego typu obiektów w sąsiedztwie może stwarzać mieszkańcom dużo problemów m.in. hałas, wzmożony ruch samochodowy i pieszy. Czy inwestycja w nieruchomości położone w pobliżu dużego sklepu czy galerii jest opłacalna?

Kluczowym czynnikiem wpływającym na cenę nieruchomości wciąż jest lokalizacja. Nie brakuje też inwestorów, którzy wybierają sąsiedztwo dużych sklepów. Może ono podnieść wartość lokum. Świadczą o tym przykłady z okolic galerii handlowych w największych miastach. Zwykle są dobrze skomunikowane z pozostałymi dzielnicami. Fakt ten jest podkreślany w licznych ogłoszeniach dotyczących wynajmu lub sprzedaży. Z drugiej strony obecność hipermarketów czy dyskontów jest standardem na wielu osiedlach, więc to udogodnienie nie powinno mieć większego znaczenia. Sąsiedztwo tego typu obiektów oznacza też spore utrudnienia dla mieszkańców, przede wszystkim większy hałas, a także wzmożony ruch samochodowy i pieszy. I tutaj powstaje pytanie, czy to jest faktycznie opłacalne.

Coraz drożej

Kupić mieszkanie, które jeszcze zyska na wartości – to cel wielu inwestorów. Zarówno przykładowego Kowalskiego, jak i graczy dysponujących znacznie większymi możliwościami finansowymi. Część nabywców myśli o stosunkowo szybkim odsprzedaniu lokalu, co ma zagwarantować pomnożenie kapitału. Inni wybierają znacznie dłuższą drogę, rozłożoną na wiele lat. W tym okresie zyski może zapewnić wynajem. Bez względu na wybraną strategię, wybór lokalizacji nie powinien być dziełem przypadku.

– W ciągu ostatnich dwóch lat obserwujemy ogólny trend wzrostu wartości mieszkań i domów w dużych ośrodkach miejskich. Jednak nie można wiązać skoku cen nieruchomości tylko z bliską lokalizacją centrów handlowych, zwłaszcza że w największych miastach tego typu infrastruktura dynamicznie się rozwija. Większość osiedli, np. w Warszawie czy we Wrocławiu, ma bardzo ułatwiony dostęp do usług i zakupów – mówi Jarosław Wójtowicz z WGN Nieruchomości.

Z kolei Maciej Klukowski, dyrektor Home Management by Metrohouse, zwraca uwagę na sytuację w stolicy. Widać w niej duży deficyt mieszkań dostępnych w małych metrażach, tj. kawalerek i dwupokojowych do 45 m² powierzchni. Ekspert podkreśla, że tego typu nieruchomości, zlokalizowane przy sieciach handlowych i charakteryzujące się dobrą komunikacją, osiągają obecnie najwyższe notowane stawki za metr kwadratowy. Dopóki utrzymają się niskie stopy procentowe i pozostanie zapotrzebowanie na produkt inwestycyjny, ceny będą rosły.

Polecamy produkt: e-wydanie Dziennika Gazety Prawnej 

– Powoli wszystko drożeje na rynku nieruchomości, ale nie jest to jakieś szaleństwo. Zwyżki wynoszą zazwyczaj 5-7 procent rocznie. Decydują o tym rosnące koszty budowy, co wynika z większych wydatków na robociznę i materiały budowlane. Poza tym mamy hossę, więc firmy deweloperskie mogą podnieść o kilka lub kilkanaście procent ceny metra kwadratowego. Wiedzą, że bez problemu znajdą nabywcę. Jeżeli rynek stałby, to wtedy na pewno nie mogłyby sobie pozwolić na takie ruchy cenowe – informuje Jarosław Skoczeń, członek zarządu Emmerson Realty S.A.

Czytaj także

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Łukasz Pikus

Prawnik

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »