| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Logistyka > Kalendarium > Polski biznes nieprzygotowany na brexit

Polski biznes nieprzygotowany na brexit

Do dziś wiele firm nie podjęło żadnych kroków, aby zabezpieczyć własne interesy przed skutkami brexitu bez umowy. Niestety, bierność tych przedsiębiorstw wpłynie negatywnie na firmy, które przygotowały się na brexit i w efekcie może wydłużyć nawet 6-dniowe kolejki w portach. Międzynarodowy operator logistyczny apeluje do polskich firm o podjęcie stosownych działań.

Tylko zaakceptowanie przez brytyjską Izbę Gmin umowy o wyjściu z Unii pozwoli na wydłużenie terminu opuszczenia Wspólnoty do 22 maja i uniknięcie twardego brexitu. Jeśli w najbliższych dniach Theresie May nie uda się doprowadzić do trzeciego głosowania i akceptacji porozumienia, najbardziej prawdopodobnym, a zarazem najgorszym scenariuszem dla przedsiębiorców, stanie się brexit bez umowy, który nastąpi 12 kwietnia 2019 r.. Z dnia na dzień jednolity rynek i unię celną zastąpią reguły WTO, a to odbije się na wydajności łańcucha dostaw pomiędzy Unią a Zjednoczonym Królestwem.

Utrudnienia odczują absolutnie wszyscy eksporterzy oraz importerzy towarów, zarówno w Unii, jak i na Wyspach, w tym oczywiście polskie firmy. Najbardziej ucierpią jednak te przedsiębiorstwa, które nie dostosują procedur handlowych do zasad Światowej Organizacji Handlu, nie zadbają o odpowiednią dokumentację, pozwolenia lub zgłoszenia celne. To one mogą spotęgować opóźnienia w portach, m.in. w Dover, najruchliwszym w Europie porcie promowym, który corocznie obsługuje ok. 17 proc. brytyjskiego obrotu towarowego o łącznej wartości ponad 122 mld funtów. Tylko tą drogą na teren Wielkiej Brytanii wjeżdża w ciągu roku 2,6 mln ciężarówek. Ponad 20 proc. z nich to pojazdy z Polski. Skala utrudnień jest dziś trudna do oszacowania, ale prognozy są wyjątkowo pesymistyczne.

NOWOŚĆ na Infor.pl: Prenumerata elektroniczna Dziennika Gazety Prawnej KUP TERAZ!

Nawet 6 dni w kolejce na prom

Badanie zamówione przez brytyjskie Ministerstwo Transportu w University College London (UCL), wskazało, że dodatkowe 60 sekund poświęcone na kontrolę celną każdego pojazdu w Dover spowoduje wydłużenie oczekiwania wjazdu na prom od 6 do 8 godzin. 70 sekund to już kolejka od 1 200 do 2 724 ciężarówek, co oznacza opóźnienie wjazdu na prom trwające 6 dni! Według symulacji UCL kolejne 10 sekund poświęcone każdemu pojazdowi może doprowadzić trwałego zatoru i paraliżu portu.

Symulacja przygotowana dla brytyjskiego rządu wskazuje ponadto, że wprowadzenie kontroli w przypadku twardego brexitu to dodatkowe 200 mln deklaracji celnych rocznie, które trzeba będzie zweryfikować. Przedstawiciel Ministerstwa Transportu zapytany o te wartości odpowiedział „Financial Times”, który w styczniu br. dotarł do podsumowania niepublikowanego wcześniej raportu, że - badanie było tylko jedną z wielu zleconych analiz, a główny priorytet rządu spoczywa na uzyskaniu porozumienia z Unią, a w razie fiaska z władzami francuskimi. Jak wiadomo takiego porozumienia nie udało się zaakceptować w Izbie Gmin, a co gorsza wiele firm nadal nie jest gotowa na twardy brexit, który z dnia na dzień staje się coraz bardziej prawdopodobny.

Z pytań, które wciąż spływają do naszej Agencji Celnej wynika, że w Polsce jest jeszcze wiele firm, które do tej pory nie podjęły żadnych kroków, aby zabezpieczyć własne interesy przed skutkami brexitu bez porozumienia. Apelujemy do tych firm, nawet jeśli nie są naszymi klientami, aby podjęły stosowne działania zabezpieczające. Tylko optymalne przygotowanie wszystkich podmiotów na rynku może złagodzić ewentualne niepożądane skutki nagłej zmiany zasad obrotu gospodarczego pomiędzy Unią Europejską a Wielką Brytanią oraz skrócić czas oczekiwania na granicach. Jeśli w dniu bezumownego brexitu na przejściach granicznych pojawi się choć niewielki odsetek nieprzygotowanych firm, odczują to wszystkie przedsiębiorstwa korzystające z transportu, niezależnie od branży – mówi Wojciech Sienicki, Dyrektor Zarządzający z Kuehne + Nagel, drugiego co do wielkości operatora logistycznego na świecie.

Jeśli do znaczących opóźnień dojdzie po brytyjskiej stronie kanału La Manche, można się spodziewać, że spowolnienie i kolejki będą symetrycznie odzwierciedlone także na Kontynencie. Symulacja przeprowadzona przez inny podmiot - Imperial College London (ICL) wróży paraliż na brytyjskich trasach M20 i A20 w przypadku opóźnień w odprawach celnych przekraczających dwie dodatkowe minuty na każdy pojazd. Jeśli tak się stanie, sznur tirów w Kent szybko osiągnie ponad 46 km, co ograniczy dostęp oraz spowoduje opóźnienia w Dover i pobliskim Folkestone. ICL ostrzega, że zatory mogą się utrzymać nawet do 6 miesięcy.

Deadline na przygotowania do 12 kwietnia

Pesymistyczny scenariusz dotyczy wariantu, w którym Wielka Brytania opuści Wspólnotę bez porozumienia, natomiast jeśli zaakcentuje wynegocjowaną przez Theresę May umowę „European Union (Withdrawal) Act 2018” warunki obrotu towarowego pozostaną niezmienione w czasie okresu przejściowego, czyli do końca 2020 roku. Jeśli jednak brytyjska Izba Gmin po raz trzeci odrzuci porozumienie o wyjściu z Unii, przedsiębiorcy na dopełnienie formalności będą mieli czas wyłącznie do 12 kwietnia.

Przy takim biegu wydarzeń do najważniejszych czynności wymaganych od firm będą należeć; rejestracja w rządowej usłudze e-Klient oraz uzyskanie numeru EORI, następnie uzyskanie pozwolenia celnego oraz wybór formy zgłoszenia (SAD, ustna lub inna), a także sposobu składania zgłoszenia importowego lub eksportowego. Dodatkowo firmy importujące towary ze Zjednoczonego Królestwa będą zobowiązane do wyboru procedury celnej, ustalenia klasyfikacji i wartości każdego sprowadzanego towaru oraz opłacenia należności celnych i podatkowych. Dla przykładu VAT będzie musiał zostać uregulowany w momencie importu towaru na granicy. Spowoduje to nie tylko dodatkowe wymogi formalne, ale także finansowe, o których także należy pomyśleć. Dla części przedsiębiorców będzie to całkowicie nowa sytuacja biznesowa, z którą trzeba będzie się zmierzyć.

Zdajemy sobie sprawę, że nie każdy przedsiębiorca, zwłaszcza jeśli do tej pory nie prowadził eksportu poza obszar Unii, będzie w stanie samodzielnie uporać się ze wszystkimi formalnościami w tak krótkim czasie. Sugerujemy firmom, aby już teraz kontaktowały się ze swoimi operatorami logistycznymi szukając fachowej pomocy w uzyskaniu stosownych pozwoleń lub choćby przygotowaniu ewentualnej taryfikacji towarów. Każda dobrze przygotowana firma pozwoli ograniczyć opóźnienia na granicach i pomoże zredukować potencjalne szkody dla całego rynku. Sami wystąpiliśmy do wszystkich naszych klientów z prośbą o udzielanie upoważnień do reprezentowania przed organami celnymi. Zainteresowanie prośbą okazuje się ogromne, nawet ze strony bardzo doświadczonych eksporterów – dodaje Wojciech Sienicki z Kuehne + Nagel.

Przedsiębiorcy mogą szukać pomocy i wiedzy we własnych Agencjach Celnych oraz zrzeszeniach branżowych. Bardzo szczegółowe i przystępnie opracowane opisy wymaganych procedur, zezwoleń i dokumentacji importowo-eksportowej oraz stawek celnych i kwalifikacji towarów znajdują się na oficjalnych stronach internetowych zarówno polskich, jak i brytyjskich ministerstw. Polscy przedsiębiorcy mogą także korzystać ze specjalnie uruchomionych adresów mailowych m.in. brexit@mpit.gov.pl;  brexit_negocjacje@msz.gov.pl, dedykowanych do zadawania pytań ws. brexitu, który w wersji twardej może nastąpić już 12 kwietnia.

Krzysztof Oflakowski

Czytaj także

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

Karolina Niedzielska

Prawnik ds. prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, trener, mediator ds. pracowniczych

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »