| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Firma > Zakładam firmę > Jak założyć firmę > Historia trójmiejskiej porównywarki ubrań, czyli o tym, jak inspirująca może być różnica zdań

Historia trójmiejskiej porównywarki ubrań, czyli o tym, jak inspirująca może być różnica zdań

Prowadzenie własnego przedsięwzięcia daje niezależność i wolność podejmowania decyzji. Stwarza możliwość twórczego podejścia do pracy i pełnego wykorzystania drzemiącego w każdym z nas potencjału.

Na własną rękę

Chęć decydowania o losie i stworzenia czegoś oryginalnego zainspirowały Łukasza Brzezińskiego do podjęcia wyzwania.  „Zauważyłem, że jestem bardzo dobrym obserwatorem i potrafię wykorzystywać różne elementy, tworząc coś nowego, lepszego i przede wszystkim ciekawszego” – mówi. Jak sam podkreśla, decyzja związana była bardziej z zaspokojeniem ambicji i marzeń, ułatwieniem codziennego życia niż zdobywaniem kolejnych, przemijających dóbr materialnych.

Na dobry początek

Doświadczenie nabywał w trakcie studiów, wykonując proste prace wakacyjne, głównie w Norwegii, co pozwoliło mu poznać nowe rynki i zrozumieć ich kulturę oraz sposób funkcjonowania. Po studiach pracował krótko w dużej korporacji, ale dość szybko zdał sobie sprawę, że to nie dla niego – potrzebował innych bodźców. Dostrzegł lukę w komunikacji między rodakami za granicą, nakłonił najlepszego „coder killera” w Trójmieście do współpracy i tak powstała pierwsza firma i pierwszy portal: Mojanorwegia.pl. Teraz to największy portal dla Polaków w Norwegii. Uważa to za wielki sukces, gdyż zaczynając 7 lat temu, ich wiedza o biznesie była naprawdę mizerna. Ważny za to był zapał i ciągle nowe pomysły. Jak wszyscy wiemy, wiedzę o prowadzeniu firmy pozyskujemy z czasem, poza tym możemy się szybko douczyć.  „Kreatywność, wiarę w siebie i zapał trzeba mieć w sobie” – zwraca uwagę Łukasz Brzeziński.

Konstruktywna sprzeczka

Pomysły mają to do siebie, że pojawiają się znienacka, w najmniej spodziewanych okolicznościach. Świadczy o tym historia porównywarki ubrań, która jest autorskim pomysłem Łukasza Brzezińskiego. Jej genezy można się doszukiwać na początku 2011 r. od w konstruktywnej polemice, która zdarzyła się na początku 2011 r. w przymierzalni ubrań. Sprzeczka wynikała z chęci rozwiązania banalnego problemu – co kupić, aby dobrze wyglądać. W tej wymianie zdań uczestniczył późniejszy założyciel firmy, jego żona oraz obsługa sklepu w roli doradcy czy też mediatora. Wtedy właśnie pojawiła się myśl, żeby tego rodzaju dylematy rozwiązywać w zupełnie inny sposób – za pomocą smartfona i społeczności internetowej. Internet jest w końcu przestrzenią, która pozwala nam w szybszy i lepszy sposób komunikować się i rozwiązywać problemy. Zdarzenia potoczyły się naprawdę szybko.

Zobacz: "Twoja kariera - Twój wybór" - program aktywizacji młodych bezrobotnych

Krok po kroku

Porównywarka ubrań połączona z platformą do głosowania przyjęła nazwę Lookmash. Wersja beta strony powstała z własnych środków. Założyciele wykonali testy, zebrali dane oraz informacje zwrotne z rynku i okazało się, że ich pomysł ma ogromny potencjał. Aby go wykorzystać, potrzebny był czas i wytężona praca.  „Od początku skupiliśmy się na pozyskaniu finansowania dla naszego projektu, wiedzieliśmy, że to pozwoli skoncentrować się na pracy i rzucić wszystkie siły i energię na rozwój Lookmash i nowych pomysłów” – ­mówi Łukasz Brzeziński. Po wytężonych rozmowach i negocjacjach, w czerwcu 2011 r. założyciele dopięli swego i podpisali umowę inwestycyjną ze SpeedUp. To był przełom. Odtąd wszystko potoczyło się zupełnie innym rytmem. Uruchomili wersję beta serwisu Lookmash.com. Już w październiku budowali i gromadzili lookmashową społeczność. W styczniu 2012 r. czyli dokładnie rok od powstania, rozpoczęli współpracę z blogerkami modowymi, które znacznie pomogły w promocji firmy. W lutym uruchomili aplikację mobilną dla systemu iOS oraz Android. Niewiele później, bo w kwietniu działał widget (www.lookmash.net) dla sklepów internetowych z funkcją przeciągania. Ilość wizyt rosła gwałtownie i w maju przekroczyła 1 milion. Uruchomienie aplikacji mobilnej dla systemu Windows Phone oraz zdobycie pierwszych klientów korzystających z widgeta nastąpiło w czerwcu. Od tego czasu głównym celem firmy stało się pozyskiwanie coraz to większej liczby klientów, a także skuteczne przekonywanie, jakie wymierne korzyści można osiągnąć dzięki temu pomysłowi.

O rosnącej skali zainteresowania porównywarką świadczy symboliczna armata, a w zasadzie jej dźwięk. Na samym początku działania strony dźwięk armaty w biurze sygnalizował każde nowe pojawiające się pytanie. Z biegiem czasu armata „huczała” tak często, że trzeba było ją wyłączyć.

Zobacz: Dotacje i mikropożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej

reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Bąkowski Kancelaria Radcowska

Kancelaria świadczy zarówno stałą obsługę prawną, doradztwo i obsługę określonych projektów czy transakcji o charakterze jednorazowym.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »