| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE MOBILNE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Prawo > Windykacja > Wierzyciel i dłużnik > Trudni dłużnicy - jacy są i w co "grają"

Trudni dłużnicy - jacy są i w co "grają"

Firmy windykacyjne, na co dzień spotykają się z dłużnikami, krótko mówiąc nieskorymi do współpracy. Tak zwani trudni dłużnicy zdarzają się bardzo często, ale co należy rozumieć pod tym pojęciem? Kim jest „trudny” dłużnik? Jakich gier używa, aby uniknąć spłaty zobowiązania?

„Reklamacja”

To druga najczęściej występująca gra dłużników. W tym przypadku dłużnik próbuje wmówić osobie nim rozmawiającej, że np. towar, który do niego dotarł był uszkodzony, dana partia materiału nie zawierała takiej ilości jak powinna itp. Tak samo jak w przypadku pozostałych gier jest to tylko i wyłącznie sposób na to, aby oddalić spłatę wierzyciela.

Dłużnik próbuje wzbudzić w rozmówcy poczucie winy i zażenowania, bo przecież jak można żądać zapłaty za coś, co jest niekompletne, wadliwe lub dostarczone po terminie zamówienia. Jedyną odpowiedzią ze strony windykatora jest pytanie, dlaczego dopiero podczas tej rozmowy wypłyną ten problem? Dlaczego dopiero w tej chwili dłużnik podnosi takie zarzuty? Dlaczego brak towaru, szkoda, wadliwość towaru nie została zgłoszona zaraz po odbiorze transportu?

Rozmowy z dłużnikami należą do najtrudniejszych, nie jest łatwo rozpoznać osobę, która faktycznie przechodzi kryzys finansowy i spłata zobowiązania nie jest możliwa w tej chwili, czy jest to sprytny gracz, który próbuje pozbyć się niewygodnych pytań o zapłatę. Jedno trzeba mieć na uwadze, pieniądze, które należą się wierzycielowi muszą zostać mu zwrócone. Tą informację trzeba powtarzać dłużnikowi za każdym razem, kiedy prowadzimy z nim rozmowę.

reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Hanna Bartkowiak

Konsultant/Zespół Doradców Unijnych SmartConsulting S.K.A.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »