Ochronę przed zwolnieniem uzyskają współpracownicy, którzy udzielą jakiegokolwiek wsparcia osobie molestowanej. Dyskryminacją będzie stwarzanie w miejscu pracy m.in. zastraszającej, wrogiej lub uwłaczającej atmosfery. Sądy będą miały prawo do badania zasadności wypowiedzeń umów o pracę na czas określony.
Tydzień temu częstochowski sąd pracy orzekł, że tamtejsze starostwo powiatowe musi wypłacić 30 tys. zł zadośćuczynienia byłej tłumaczce za molestowanie jej w 2003 r. przez ówczesnego wicestarostę podczas służbowej podróży do Niemiec. To 2,5-krotność jej rocznej pensji. Do sądów może trafiać coraz więcej tego typu spraw. Z uchwalonej już ustawy nowelizującej kodeks pracy, która może wejść w życie już na przełomie grudnia i stycznia, wynika, że molestowaniem w pracy będzie nie tylko naruszenie godności, poniżenie lub upokorzenie pracownika, ale też stworzenie w miejscu pracy zastraszającej, wrogiej lub uwłaczającej atmosfery. Co więcej, każdy pracownik, który w jakikolwiek sposób wesprze osobę molestowaną, będzie m.in. chroniony przed zwolnieniem. Pracodawcy obawiają się, że na tej podstawie ochronę uzyska zbyt duża grupa pracowników. Ich obawy wzbudza też to, że sądy zyskają prawo do badania zasadności wypowiedzeń umów o pracę na czas określony.
Nowa droga odwołania
Pracodawcy muszą uzasadniać zwolnienie osoby zatrudnionej na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony. Po wejściu w życie przyjętej już przez Sejm i Senat nowelizacji (czeka tylko na rozpatrzenie redakcyjnych poprawek Senatu) obowiązek ten może dotyczyć także osób zatrudnionych na umowy okresowe. Pracownik zatrudniony na czas określony, który wesprze osobę molestowaną w miejscu pracy (złoży na przykład deklarację takiego wsparcia swojemu przełożonemu) i np. dwa miesiące później zostanie zwolniony z pracy będzie mógł złożyć do sądu pracy pozew przeciw firmie. Nowe przepisy jasno wskazują, że współpracownik, który zdecyduje się pomóc molestowanemu, nie może z tego powodu ponosić negatywnych konsekwencji, w tym zwłaszcza nie może zostać zwolniony z pracy. A pracownik może utrzymywać, że rozwiązano z nim stosunek pracy właśnie ze względu na wsparcie udzielone koledze lub koleżance.
- Dzięki tym przepisom sądy będą mogły badać zasadność zwolnienia ponad 3 milionów pracowników zatrudnionych na umowy okresowe. Teraz nie mają takiego prawa - mówi Witold Polkowski, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich i członek Zespołu Problemowego Trójstronnej Komisji ds. Prawa Pracy.
Podkreśla, że nowe przepisy mogą być także podstawą do badania zasadności wypowiedzenia zbiorowego układu pracy. Obecnie pracodawcy nie muszą uzasadniać takiej decyzji.
- Załoga zakładu lub jej część może rzeczywiście utrzymywać, że firma chce pogorszyć ich warunki pracy, bo wsparli molestowanego kolegę - mówi Katarzyna Grzybowska-Dworzecka, prawnik z kancelarii Michałowski Stefański Adwokaci.
Jej zdaniem pracodawcy powinni więc starannie przestrzegać przepisów dotyczących rozwiązywania stosunku pracy oraz na swój użytek dokumentować przyczyny zwolnień osób zatrudnionych na czas określony.
- Dzięki zmianom pracownikom łatwiej będzie się jednak ubiegać o zadośćuczynienia z tytułu molestowania czy dyskryminacji - mówi Hanna Firlej-Jackowska ze Stowarzyszenia Centrum Antymobbingowe.







