BIZNES | HANDEL | Ekspansja dużych sieci handlowych
W tym roku zlikwidowanych zostanie nawet 5 tys. sklepów
Mali handlowcy uświadamiają sobie, że w pojedynkę nie zdołają konkurować z dużymi firmami, które mogą u dostawców wynegocjować niższe ceny. Działa czynnik psychologiczny - zamiast dać się przejąć zagranicznej sieci, właściciele małych sklepów, wolą dobrowolnie wejść w struktury polskich przedsiębiorstw. Stąd tak dynamiczny rozwój Żabki, Lewiatana, ABC czy Stokrotki. Zagraniczne firmy z trudem pozyskują przedsiębiorców zainteresowanych współpracą.
- Konkurencja małopowierzchniowych sklepów zagranicznych sieci będzie miała wpływ na przyspieszenie koncentracji polskiego handlu - będziemy obserwowali intensywne łączenie się podmiotów - uważa Jacek Roszyk, prezes Żabka Polska.
Mali stracą niezależność
Według prognoz dr Urszuli Kłosiewicz-Góreckiej z Instytutu Rynku Wewnętrznego i Konsumpcji za kilka lat duże, zagraniczne sieci handlowe będą kontrolować nawet 60 proc. polskiego rynku. Do polskich sieci handlowych ma należeć 30 proc. rynku, a udział niezależnych sprzedawców spadnie do 10 proc. Dla konsumenta taki podział rynku nie będzie zły. W przeciwieństwie do wielu zachodnich krajów nadal mielibyśmy dużą konkurencję i to trzymałoby w ryzach zapędy handlowców do podnoszenia cen.
Dla prezesa Dery dużą szansą jest funkcjonująca już ustawa o klastrach. Umożliwia ona uzyskanie unijnego wsparcia dla właścicieli małych firm handlowych, którzy wspólnie chcą dokonywać zakupów u dostawców. Tacy przedsiębiorcy mogą liczyć na unijne wsparcie w ramach unowocześniania i budowania nowoczesnej sieci handlowej, a jednocześnie mogą liczyć na niższe ceny.
Konsument skorzysta
W sklepach sieciowych ceny są zwykle niższe. Wynika to przede wszystkim z tego, że kupując większą partię produktu można wynegocjować niższe ceny. Szacuje się, że dzięki temu można ograniczyć koszty nawet o 15 proc.
ZE STRONY PRAWA
Do tej pory nie został utworzony żaden hipermarket przy zastosowaniu ustawy z 11 maja 2007 r. o tworzeniu i działaniu wielkopowierzchniowych obiektów handlowych (Dz.U. nr 127, poz. 880). Budowane są tylko te obiekty, na które uzyskano pozwolenia jeszcze przed wejściem w życie ustawy. Brakuje przepisów wykonawczych.
Procedury przewidziane w ustawie dotyczą całej branży handlowej. Aby wybudować sklep większy niż 400 mkw., inwestor musiałby złożyć wniosek o zgodę i dołączyć opinię o wpływie tego obiektu na lokalny rynek pracy, infrastrukturę i środowisko. Nie może jednak tego zrobić z powodu braku rozporządzenia określającego wymogi, jakie powinna spełniać ta opinia.







