| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > System kształcenia wciąż niedostosowany do rynku pracy

System kształcenia wciąż niedostosowany do rynku pracy

Na niedostosowanie kształcenia studentów do potrzeb rynku pracy narzekają pracodawcy i eksperci. Niektórzy proponują by młodzież zabrała się za zdobywanie zawodu w szkołach policealnych lub na kursach zamiast kończyć nieprzydatne studia.

Podpisane w ubiegłym tygodniu przez prezydenta ustawy mają dostosować kształcenie do potrzeb rynku pracy. Zdaniem ekspertów niewiele to pomoże. Przyczyny powstawania niepraktycznych studiów tkwią w mentalności. Wciąż opłaca się mieć dyplom - nawet byle jaki.

Historyk, prof. Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie dr hab. Maria Starnawska jako przykład podaje studia na kierunku bezpieczeństwo, który funkcjonuje na kilkunastu publicznych uczelniach w Polsce. Jak argumentuje, absolwenci tych studiów nie mają większych szans na pracę na stanowiskach rzeczywiście związanych z bezpieczeństwem. Głównie dlatego, że miejsc na studiach, a tym samym absolwentów, jest więcej niż wakatów w tych branżach. Wobec tego, absolwenci bezpieczeństwa pracują jako ochroniarze lub wykonują różne prace biurowe. Zdaniem Starnawskiej, studenci lepiej zrobiliby inwestując w kursy zawodowe.

"Kiedyś poza studiami magisterskimi były tzw. szkoły pomaturalne, dwuletnie, które nie dawały stopnia magistra, ale uczyły konkretnego zawodu, a w uczelniach, które dawały dyplom magisterski, wykładano nauki" - ocenia historyczka. Jej zdaniem, dwuletnie szkoły lub kursy, realnie przygotowujące do zawodu, byłyby dla młodzieży bardziej opłacalne. "Np. ze 180 słuchaczy, którzy studiują na pierwszym roku bezpieczeństwa na Uniwersytecie Przyrodniczo-Humanistycznym w Siedlcach, pewnie ok. 15 poszłoby na historię, 10 na polonistykę, a reszta na kursy dla ochroniarzy albo dla sekretarek" - dodaje Starnawska.

Z opinią tą zgadza się kierownik Zakładu Ewaluacji i Studiów nad Edukacją na Wydziale Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji UW dr hab. Ireneusz Białecki, przy czym na razie, jak mówi, statystyki zatrudnienia wskazują, że studia opłaca się skończyć, czasem obojętnie jakie.

"Rozwinął się rynek pracy w branży usługowej. Młodzi ludzie mogą zatrudniać się w biurach obsługi klienta, salonach i przedstawicielstwach różnych firm, np. operatorów komórkowych, banków, ubezpieczycieli. Do tego typu pracy nie są wymagane żadne specjalne kwalifikacje. Pracodawca potrzebuje ludzi umiejących obsługiwać komputer, znających angielski i potrafiących komunikować się z ludźmi" - tłumaczy, dodają że pracodawcy nadal chętniej wybierają osoby z dyplomem, mimo że, statystycznie, tym po studiach więcej płacą. Dlatego młodzież chce studiować, a szkoły poszerzają ofertę.

"Nie należy się jednak dziwić, że poziom absolwentów szkół wyższych nie jest jednakowy i, w większości, nie jest wysoki. Jeżeli studiuje 50 proc. młodzieży w wieku 19-24 lata, to naturalne że średni poziom ich ambicji, możliwości a tym samym wyników jest niższy niż kiedy studiowało tylko 7 proc. najlepszych z rocznika" - argumentuje.

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka zapewnia, że wprowadzane przez znowelizowane ustawy Krajowe Ramy Kwalifikacji pozwolą uczelniom elastycznie tworzyć programy i kierunki studiów wedle postępu naukowego i rozwoju gospodarczego kraju oraz regionu.

"Uczelnie będą mogły dostosować swoją ofertę kształcenia do potrzeb gospodarki i rynku pracy, a przez nowatorskie moduły kształcenia interdyscyplinarnego będą budować własną pozycję w czasach rosnącej konkurencji. O sukcesie kształcenia świadczyć będą także indywidualne sukcesy absolwentów, których zawodowe losy uczelnie będą musiały monitorować. W efekcie maturzyści będą wybierać uczelnie, które oferują dobry ambitny program, gwarantujący wszechstronne wykształcenie i szanse na sukces zawodowy. Już teraz maturzyści są coraz bardziej świadomi swych zainteresowań i w sposób przemyślany wybierają uczelnie i studia, co widać było podczas ostatnich rekrutacji poprzez w zdecydowanie większe zainteresowanie studiami technicznymi i międzykierunkowymi" - argumentuje Kudrycka.

Zdaniem Białeckiego, nowe prawo na masową skalę niewiele zmieni, ale, dzięki Krajowym Ramom Kwalifikacji i ułatwieniom w otwieraniu nowych kierunków i programów, oferta uczelni rzeczywiście może się uatrakcyjnić.

reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Buszan Augustyniak Suchecka Adwokat Radcowie Prawni Spółka partnerska

Ekspert w zakresie nieruchomości, własności intelektualnej, podatków oraz praw przedsiębiorców

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »