| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Marże bankowe będą jeszcze rosły

Marże bankowe będą jeszcze rosły

W I kwartale BGŻ udzielił klientom indywidualnym dwa razy więcej kredytów hipotecznych niż przed rokiem. Marże bankowe będą nadal rosły, bo rośnie ryzyko kredytowe i płynnościowe.

• A czy będą też podwyżki opłat za inne usługi - za prowadzenie rachunku, za przelewy?

- Oczywiście, że jest taka możliwość. Trzeba pamiętać, że do niedawna z powodu łatwych przychodów z kredytów i wysokich marż na depozytach ceny innych usług finansowych były w praktyce dotowane. Jeszcze dwa lata temu w naszym banku średnia marża depozytowa wynosiła 2 proc. Teraz, przy wojnie depozytowej, marże spadły niemal do zera. Nie ma już z czego dotować innych usług bankowych. Trzeba utrzymać personel, systemy informatyczne i wiele innych rzeczy, do których zobowiązuje nas KNF. To wszystko kosztuje i niestety, musi być uwzględnione w cenie, jaką konsumenci płacą np. za rachunki bankowe czy za przelewy. Na pewno każdy bank będzie szukał dodatkowych przychodów, sprzedając większą liczbę produktów. To najskuteczniejszy sposób zwiększenia przychodów. Nie każdy zgodzi się jednak, aby oprócz kredytu wziąć dodatkowe ubezpieczenie lub inną usługę.

• Banki proponują zmniejszenie rezerw obowiązkowych w NBP, proponują gwarancje kredytowe dla kredytów dla firm i gwarancje dla transakcji na rynku międzybankowym. Polacy komentują to tak: banki nabroiły, a teraz domagają się, by podatnik pomagał im wyjść z tego kryzysu.

- Pamiętajmy, że to nie polskie banki nabroiły. Banki są krwiobiegiem gospodarki i oczywiście można wszystkie koszty kryzysu na nie przerzucić. Wówczas jednak sytuacja podmiotów gospodarczych będzie jeszcze gorsza. Dzisiaj ogranicza się kredyt, ale jak banki będą miały jeszcze większe problemy, to zgodnie z regulacjami będą musiały coraz więcej kapitału przeznaczać na pokrycie ryzyka, które pojawi się w portfelach kredytowych. Będą musiały jeszcze mocniej ograniczać akcję kredytową. Nas nie interesują pieniądze podatników. Kluczowe jest wspieranie polskiej gospodarki. Nie jesteśmy też zainteresowani, żeby te gwarancje uruchamiać. One mają być po to, by ubezpieczać inwestycje gospodarcze.

• Czy sektor bankowy i gospodarka najgorsze mają już za sobą?

- Ze Stanów Zjednoczonych są już pierwsze pozytywne sygnały o wychodzeniu z kryzysu, ale u nas najgorsze jeszcze przed nami. Tak jak kryzys przyszedł później, tak samo będziemy z niego później wychodzić. Obawiam się, że I i II kwartał 2010 r. będą dla naszej gospodarki najtrudniejsze, obym się mylił. Nasze atuty, to unijne fundusze na budowę infrastruktury i stadiony na Euro 2012. Przede wszystkim jednak tym atutem jest przedsiębiorczość naszych rodaków. Jesteśmy dużo bardziej mobilni i łatwiej przystosowujemy się do nowych warunków niż mocno socjalne społeczeństwa Europy Zachodniej. To jest nasz największy atut.

Rozmawiał ROMAN GRZYB

• JACEK BARTKIEWICZ

prezes BGŻ od 2002 roku. Absolwent SGH, doktor nauk ekonomicznych. W latach 1990-2001 pracował w ING Banku Śląskim, w 2001 roku został podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Karol Walczak

Prawnik

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »