| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Z małych firm rząd musi zdjąć rozbudowaną sprawozdawczość

Z małych firm rząd musi zdjąć rozbudowaną sprawozdawczość

Rada Ministrów omawiała w ubiegłym tygodniu antykryzysowy pakiet: Plan stabilizacji i rozwoju, skierowany m.in. do małych przedsiębiorstw. Wśród zaproponowanych rozwiązań są rządowe gwarancje i poręczenia na kredyty bankowe na sumę 20 mld euro, a także propozycja jednorazowej amortyzacji środków przeznaczonych na inwestycje do kwoty 100 tys. euro raz w roku. Czy taka pomoc jest dla małych firm wystarczająca?


 

- To są pożyteczne rozwiązania pod warunkiem, że przedsiębiorca, który chce się rozwijać, dostanie kredyt w banku i będzie go stać na jego spłatę. To trudne, bo banki raczej niechętnie udzielają pożyczek firmom z sektora MŚP (małe i średnie przedsiębiorstwa).

Jeśli zaś chodzi o jednorazową amortyzację, to nie jest to żadna ulga podatkowa, tylko kulminacja wydatków, które można w ciągu roku podatkowego sobie odpisać, ale aby móc z niej skorzystać, trzeba mieć środki, aby w firmę zainwestować, czyli trzeba mieć kredyt z banku. I w ten sposób koło się zamyka.

Rząd myśli, co by tu dać, żeby przedsiębiorcy lepiej się rozwijali, a nie likwiduje przy tym istniejących barier w tym rozwoju. Zamiast pomagać, znacznie lepiej byłoby, gdyby państwo przestało przedsiębiorcom przeszkadzać.

Na jakie konkretne rozwiązania czekają drobni przedsiębiorcy ze strony rządu?

- Zależy nam na likwidowaniu przeszkód wszędzie, gdzie tylko można. Jednym z takich pozytywnych działań są prace sejmowej Komisji Przyjazne Państwo, która przeforsowała m.in. to, że VAT firmy płacą dopiero wówczas, gdy nastąpi zapłata za fakturę, a nie z góry.

Kolejnym przykładem jest inicjatywa Związku Banku Żywności, któremu udało się przeforsować ustawę zezwalającą na bezpodatkowe darowizny na rzecz osób i instytucji żywności, której termin do spożycia dobiega końca. Z powodu, że nie utylizowałem tych produktów, ale je rozdawałem, rocznie musiałem płacić około 100 tys. zł podatku.

Wracając do pytania o najpilniejsze sprawy do załatwienia, to trudno wymienić je wszystkie jednym tchem. W raporcie IPSOS zrobionym na zlecenie Banku Światowego w 2005 r. pt. Bariery przedsiębiorczości w Polsce, jest ponad 400 stron na ten temat. Mamy złe prawo, niejasne, które daje urzędnikom szerokie spektrum możliwości interpretacyjnych i nadużyć. Z tego bierze się korupcja. Decyzje podejmowane są opieszale, szczególnie jeśli chodzi o sądy gospodarcze itd.

Jakie kwestie są najbardziej fundamentalne dla małych firm w czasie kryzysu?

- Przede wszystkim należy znowelizować Kodeks pracy, który napisany jest pod kątem ludzi, którzy mają prace, a nie tych, którzy jej poszukują. Ograniczenie swobody zwalniania pracowników oznacza też ograniczenie swobody zatrudniania. Takie przepisy prowadzą jedynie do wzrostu tzw. szarej strefy. Uwolnienie rynku pracy szczególnie w kryzysie jest kluczowym zadaniem dla rządu.

Kolejnym problemem jest cały obszar prawa podatkowego. Najważniejszym celem jest doprowadzenie do liniowego podatku PIT, co jest zabiegiem politycznym i nie wymaga żadnych poświęceń budżetowych. Musi być też uproszczona cała sprawozdawczość.

Dla dużej firmy obowiązki dotyczące sprawozdawczości to konieczność zatrudnienia kilku osób więcej, dla małej - to prawdziwy dramat. Nie ma tego kto zrobić. Trzeba zdjąć z małych firm ten i inne niepotrzebne ciężary i to jak najszybciej.

Andrzej Blikle, profesor, właściciel firmy A. Blikle

 

Rozmawiała KATARZYNA BARTMAN

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

HAYS Poland

Doradztwo personalne

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »