| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Polski VAT zawsze będzie sformalizowany

Polski VAT zawsze będzie sformalizowany

Podatek od towarów i usług w Polsce od zawsze był obsesyjnie sformalizowany, jeśli chodzi m.in. o określenie momentu odliczenia, naliczenia VAT czy powstania obowiązku podatkowego. Jest szansa na zmianę.

• Czyli?

- Jeśli mówimy, że uprościmy życie podatnikom, dając im możliwość składania deklaracji kwartalnych, to w ustawie trzeba pozostawić wszystkie przepisy dotyczące deklaracji miesięcznych i dodać regulacje o rozliczeniach kwartalnych. Jeśli mówimy, że uprościmy życie podatnikom poprzez wprowadzenie możliwości stosowania składów konsygnacyjnych, to w ustawie o VAT trzeba zamieścić niemalże cały rozdział im poświęcony. Inaczej uproszczenia nie mogą wyglądać. Słowem, prostszy system podatkowy niekoniecznie musi oznaczać prostszy tekst ustawy.

• Zatem argumenty, że najlepiej byłoby przełożyć dyrektywę VAT do polskiego systemu, nie mają sensu?

- Niestety, nie mają. Dobre przepisy muszą odpowiadać specyfice danego kraju. Im więcej szczegółowych i precyzyjnych rozwiązań, tym lepiej. Dyrektywa jest tylko pewnym drogowskazem.

• Przykładem takiego skomplikowania naszych przepisów o VAT jest moment powstania obowiązku podatkowego?

- To dobry przykład. Wiele osób podnosi argument, że ustawa o VAT zawiera zbyt dużo przepisów regulujących szczególne przypadki powstawania obowiązku podatkowego. Rzeczywiście jest ich około 20, uzależnionych od rodzaju świadczenia. Przy każdej nowelizacji słychać głosy, że trzeba wprowadzić jeden moment powstania obowiązku podatkowego. To jest niemożliwe do wprowadzenia, gdyż jeszcze bardziej skomplikowałoby system. Moment powstania obowiązku podatkowego w VAT musi odzwierciedlać specyfikę danej branży. Inną specyfikę ma branża telekomunikacyjna, transportowa czy wydawnicza. Dla każdej wypracowano najbardziej sensowny sposób rozliczeń.

• Dlaczego wprowadzenie jednego momentu powstania obowiązku podatkowego nie uprościłoby rozliczeń?

- Jednym by uprościło, a innym bardzo skomplikowało. Nie można na przykład w telekomunikacji przy kilku milionach odbiorców wprowadzić zasady, że obowiązek podatkowy powstaje z chwilą płatności. Nie da się na bieżąco śledzić każdej płatności, zwłaszcza że często są to wpłaty pomyłkowe, za duże, za małe, obejmujące kilka okresów rozliczeniowych itp.

• Przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości było kilka polskich spraw. Czy to powód do wstydu dla polskiego ustawodawcy?

- Sam fakt, że polskie sprawy przed ETS się pojawiają, absolutnie nie. Zresztą Polska nie jest państwem, którego przepisami często zajmuje się ETS. Oczywiście są państwa lepsze i gorsze. Na przykład Włochy od zawsze mają problem ze swoimi przepisami i już kilkanaście razy stawały przed ETS i co istotne większość spraw przegrały. Polska nie wypada na tym tle tak źle. Wszystkich spraw - z VAT i akcyzy - mieliśmy dotychczas cztery. To niewiele, jeśli chodzi o pięcioletni okres bycia w Unii. Powodem do zakłopotania może być jednak istota niektórych spraw i podejście do nich Ministerstwa Finansów. To, że na gruncie niezwykle skomplikowanych przepisów podatkowych powstają spory między fiskusem a podatnikami czy też państwami członkowskimi a Komisją Europejską, nie jest powodem do wstydu. Po to są sądy, po to jest również ETS. Zdumiewające jest jednak, kiedy do ETS trafiają przypadki oczywistych niezgodności z dyrektywami.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Prawo i Logistyka

PrawoiLogistyka.pl to serwis tematyczny zajmujący się prawnymi aspektami działalności transportowej.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »