| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Chcemy umożliwić wybór najkorzystniejszych ofert

Chcemy umożliwić wybór najkorzystniejszych ofert

Teraz przetarg przypomina konkurs piękności, zamówienie dostaje ten, kto popełnił najmniej błędów formalnych. Nawet jeśli jego oferta jest droższa. W zamówieniach publicznych potrzebna jest zdrowa rywalizacja cenowa, a nie walka na paragrafy.

• W przypadku robót do 5,15 tys. euro wykonawca będzie miał ograniczoną możliwość kwestionowania specyfikacji?

PRAWO DO ODWOŁANIA

Przedsiębiorcy wnieśli w 2007 roku 1,6 tys. odwołań, czyli prawie o połowę mniej niż w 2006 roku (ok. 3 tys.). To efekt nowelizacji p.z.p. z kwietnia 2007 r., która ograniczyła prawo firm do odwoływania się do arbitrów. Obecna nowelizacja wprowadza rozwiązanie kompromisowe. Przedsiębiorcy będą mogli wnosić odwołania poniżej progów unijnych (133 tys./206 tys. dla dostaw i usług oraz poniżej 5,15 mln euro przy robotach budowlanych), ale tylko na określone czynności, takie jak wybór niekonkurencyjnego trybu (negocjacji bez ogłoszenia, zamówienia z wolnej ręki i zapytania o cenę), opis sposobu oceny spełniania warunków, wykluczenie wykonawcy, odrzucenie oferty. Dopiero powyżej progów unijnych firmy będą mogły odwoływać się w pełnym zakresie.

- W zakresie opisu oceny spełniania warunków będzie mógł wnosić odwołania i skargi.

• Ale w zakresie opisu przedmiotu zamówienia nie - i to jest krytykowane?

- Na pewno będzie mu przysługiwał protest, choć nie jest on w pełni efektywnym środkiem. Ale sam fakt wniesienia protestu będzie dla organów kontrolnych wyraźnym sygnałem o zastrzeżeniach wykonawcy. Poza tym, jeśli zamawiający będzie ograniczał konkurencję przez niewłaściwe opisanie przedmiotu zamówienia, to musi się liczyć z poważnymi konsekwencjami. W przypadku środków unijnych będą to korekty finansowe. Będzie także ponosił odpowiedzialność za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. W grę wchodzi także stwierdzenie nieważności umowy. Nie jest tak, że zamawiający będzie mógł bezkarnie naruszać prawo.

• Ale co będzie mógł zrobić sam przedsiębiorca, gdy opis przedmiotu zamówienia będzie zawierał zakazane postanowienia?

- Po pierwsze, to, na co już wskazałem - wnieść protest, po drugie, będzie mógł poinformować o tym prezesa UZP i żądać wszczęcia kontroli. Co więcej, UZP na każdy taki sygnał o nieprawidłowościach będzie reagował, wdrażając co najmniej procedurę wyjaśniającą.

• Rezygnacja z katalogu wskazującego, w jakich wypadkach należy poprawić błędy w ofertach, to jednak ryzykowne posunięcie. Czy nie będzie przez to więcej sporów sądowych?

- Dziś też są spory przy poprawianiu omyłek, choć przepis wskazuje, kiedy i jak poprawiać błędy. Tyle że zamawiający przegrywają je na całej linii. A z nimi przegrywa przecież także wykonawca, który złożył najkorzystniejszą ofertę. Nie mówię, że po nowelizacji nie będzie sporów w zakresie poprawiania omyłek w ofertach, ale zamawiający będzie w korzystniejszej sytuacji niż dziś. Będzie miał większe możliwości poprawiania błędów. W specyfikacji sam będzie mógł przedstawić sposób poprawiania omyłek, na przykład wpisując dzisiejszy katalog. Tylko że nie będzie on miał charakteru zamkniętego. I jeśli zdarzy się błąd, którego nie przewidział - a życie jest bogate - to będzie mógł poprawić błąd, a nie odrzucać ofertę lepszą.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Andrzej Wójcik

Doradca techniczny firmy Altax

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »