| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Inwestorzy zagraniczni mogą nas omijać

Inwestorzy zagraniczni mogą nas omijać

Zaczyna brakować gruntów pod nowe inwestycje w specjalnych strefach ekonomicznych. Projekt nowelizacji zakłada powiększenie obszaru stref z 12 tysięcy do 20 tysięcy ha. Posłowie muszą szybko znowelizować ustawę o SSE, bo inaczej grozi nam odwrót zagranicznych inwestorów.


ZMIANA PRAWA

Wczoraj sejmowa Komisja Gospodarki rozpoczęła prace parlamentu nad rządowym projektem nowelizacji ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych. Projekt skierowano do podkomisji. Prace posłów z niepokojem obserwują zarządy 14 polskich SSE oraz przedsiębiorcy, którzy oczekują na zgodę na rozpoczęcie działalności w strefach. Wyczerpał się bowiem już limit obszaru stref ekonomicznych w Polsce wynoszący 12 tys. ha, a nie wiadomo, jak długo posłom zajmie nowelizacja przepisów, która zakłada zwiększenie obszaru SSE o kolejne 8 tys. ha.

Ministerstwo Gospodarki wyraźnie zaznaczyło, że nie będzie rozpatrywać nowych wniosków o powiększenie do czasu nowelizacji ustawy.

- Jeżeli rozpatrzylibyśmy wnioski, które już wpłynęły do resortu, to zabraknie powierzchni - przyznaje GP Teresa Korycińska, wicedyrektor departamentu polityki regionalnej w Ministerstwie Gospodarki. Zapewnia jednak, że żaden interesujący projekt inwestycyjny, który musi być zrealizowany szybko, nie przepadnie z powodu braku miejsca w SSE.

Problem ze zbyt małą powierzchnią SSE miał miejsce już dwa lata temu, kiedy to po wyczerpaniu się limitu obszaru stref przez kilka miesięcy pracowano nad nowelizacją ustawy powiększającą go do obecnych 12 tys. ha. Wówczas wielu inwestorów zrezygnowało z planowanych projektów. Istnieje ryzyko, że taka sytuacja może się powtórzyć.

Ministerstwo Gospodarki uspokaja jednak potencjalnych inwestorów.

- Z naszych danych wynika, że średnie zagospodarowanie obecnych terenów stref nie sięga nawet 70 proc. Jeżeli pilnie potrzeba obszaru pod jakiś konkretny projekt, to teren można uzyskać wymieniając niewykorzystane tereny na inne. Wymieniać obszary i projekty można bez przeszkód. Problem by był, gdyby zagospodarowanie terenów sięgało 90 proc., a nie jest tak w żadnej ze stref - mówi Teresa Korycińska.

Zastrzega, że resort pozostawia też rezerwę 300-400 ha na strategiczne projekty rządowe.

- Gdy przychodzi inwestor z projektem o wartości 500 czy 800 mln euro, to trzeba mieć możliwość uplasowania tak dużej inwestycji - wyjaśnia.

Jej zdaniem nowelizacja ustawy może wejść w życie na początku II półrocza. Zdaniem ekspertów jednym z pozytywnych efektów obecnej sytuacji może być właśnie wzrost wskaźnika wykorzystania terenów już należących do strefy.

Resort przyznaje, że oprócz zmian zaproponowanych w tekście noweli analizuje także inne możliwości.

- Myślimy, o wydłużeniu okresu funkcjonowania specjalnych stref ekonomicznych. Najbardziej prawdopodobne jest wydłużenie okresu o trzy lata, czyli do 2020 roku, gdyż nie powinno budzić specjalnego sprzeciwu - mówi wicedyrektor Departamentu Polityki Regionalnej.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Smaga Jaroszyński Spółka Adwokacka sp. j.

Obsługa prawna przedsiębiorców

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »