| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Inflacja wróci do celu w 2009 roku

Inflacja wróci do celu w 2009 roku

Przed nami wzrost inflacji, która powinna obniżać się od połowy 2008 roku. Jednak w ciągu roku sprowadzenie jej do 2,5 proc. może nie być możliwe i konieczne będą podwyżki stóp procentowych.

 

Czy na decyzje RPP mają wpływ inne banki centralne?

 

- Szczególnie istotna z naszego punktu widzenia jest polityka Europejskiego Banku Centralnego, bo nie chcielibyśmy nadmiernie powiększać różnicy w poziomie stóp w Polsce i w strefie euro. Ale musimy pamiętać, że EBC ma trochę inną sytuację niż my: ceny żywności też podniosły tam inflację, jednak EBC nie może podwyższyć stóp z uwagi na kłopoty z płynnością na rynku finansowym. Więc jedyne, co pozostaje EBC, to nie zmieniać stóp.

 

Jak pan ocenia zachowanie EBC i zasilenie rynku finansowego miliardami euro?

 

- Banki centralne, wbrew niektórym wcześniejszym zapowiedziom, ratują banki komercyjne z opresji, w jaką te wpędziły się nieostrożnymi i nadmiernie ryzykownymi działaniami. W świetle zasad może to budzić wątpliwości, ale trzeba sobie zdawać sprawę, że kłopoty dużych banków mają znaczenie dla stabilności całego systemu. Więc banki centralne ratują sytuację, robiąc to, co robią.

 

W Polsce możemy mieć problem płynności?

 

- U nas wciąż utrzymuje się nadpłynność systemu bankowego, choć ostatnio nadpłynność się zmniejsza. Pośrednio wpływa to na rynkową cenę pieniądza, czym znów strasznie się nie martwię, bo w ten sposób rynek międzybankowy wykonuje część pracy za RPP w zacieśnianiu polityki pieniężnej. Nie wiem natomiast, czy umacniający się złoty będzie nadal wykonywał część naszej pracy. Złoty nie musi się znacząco osłabić, ale chyba już nie będzie się tak umacniał.

 

Który argument przeważył za brakiem podwyżki w grudniu?

 

- Sądzę, że na razie RPP - rozumiana jako dziesięcioosobowe gremium - nie uzyskała wspólnego poglądu co do charakteru zjawisk, z którymi możemy mieć do czynienia w 2008 roku. Nie udało się uzgodnić kwestii przełożenia cen żywności i paliw na inne ceny i ewentualne efekty drugiej rundy, ani na ile narastająca presja inflacyjna z tego roku przełoży się na wyższą inflację bazową w 2008 roku. Stąd brak decyzji w grudniu i stwierdzenie, że pełniejsza ocena perspektyw inflacji będzie możliwa po analizie danych z najbliższego okresu.

 

Które będą najistotniejsze?

 

- Na pewno dane o płacach, bo wchodzimy w okres, gdy punkt odniesienia będzie wysoki. Jeśli dynamika wynagrodzeń pozostanie dwucyfrowa, będziemy bardzo zaniepokojeni. Poza tym zobaczymy, co będzie się działo z kursem walutowym. Ważna będzie też dynamika kredytów dla gospodarstw domowych, która na razie nie chce wyraźniej zejść poniżej 40 proc. mimo dokonanych przez nas podwyżek. W styczniu będziemy mieli więcej danych, choć w sensie informacyjnym znaczenie będą miały też luty i marzec. W lutym okaże się, co jest z inflacją bazową, jak wygląda nowa projekcja inflacji i szacunek PKB za 2007 rok, a w marcu GUS zmieni koszyk inflacyjny. To będzie miało duże znaczenie dla Rady.

 

Rozmawiał PAWEŁ CZURYŁO

DARIUSZ FILAR

profesor Uniwersytetu Gdańskiego. Były główny ekonomista Pekao. Od 2004 roku członek RPP

 
reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Magdalena Golińska

aplikant radcowski

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »