| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Mocny złoty to mniej dotacji

Mocny złoty to mniej dotacji

Umocnienie złotego spowodowało, że kwota dotacji z UE zmalała o 10 mld zł. Z mocnej waluty są też korzyści: Polska oszczędza na składce płaconej do unijnej kasy. Prognozy mówią, że złoty będzie jeszcze mocniejszy, rozwiązaniem może być przyjęcie euro.


Z tym samym problemem będą borykali się wszyscy, którzy mają coś wspólnego z funduszami unijnymi. Na przykład wzrost wartości złotego spowoduje, że mniejsza liczba firm dostanie unijne pieniądze na rozwój, gminy będą mogły zmodernizować mniej kilometrów dróg oraz mniejsza liczba osób będzie mogła wziąć udział w szkoleniach. W mniejszym stopniu dotknie to także rolników, którzy otrzymują dopłaty bezpośrednie. Całościowy efekt jest taki, że za kwotę ponad 67 mld euro do 2015 roku zostanie zrobione mniej, niż to obecnie planują rządzący.


Choć Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju regionalnego, nie zgadza się z tak pesymistycznym scenariuszem, to zgadza się, że umacnianie złotego to negatywne zjawisko.


- W efekcie mamy mniej pieniędzy. Z punktu widzenia polityki spójności wyjściem jest albo szybsza realizacja zaplanowanych inwestycji, albo też wejście do strefy euro - podkreśla.


Zwraca uwagę na to, że jest wiele mechanizmów, które w pewnej części mogą skompensować wzrastającą wartość złotego. Chodzi m.in. o obserwowane już w latach 2004-2006 oszczędności na realizacji inwestycji czy też wpływy do budżetu państwa z trzymania na oprocentowanych kontach wpłat z UE. Nie bez znaczenia jest także 1,3 mld euro rezerwy, po którą resort rozwoju regionalnego będzie mógł sięgnąć w 2010 roku, by ratować sytuację na szczególnie zagrożonych odcinkach.

Rozmówcy GP są zgodni: rozwiązaniem problemu jest wyłącznie wejście Polski do strefy euro, co ułatwi planowanie inwestycji zarówno samorządom, jak i firmom wykorzystującym środki europejskie.


Kandydat na premiera Donald Tusk uważa, że Polska powinna być możliwie szybko przygotowana do podjęcia decyzji o przyjęciu wspólnej waluty.


- W Polsce mówi się ostrożnie o roku 2012-2013 (jako dacie przyjęcia euro) i ta ostrożność jest wskazana, bo każdy następny rząd musi odpowiedzialnie przeprowadzić symulacje dotyczące ewentualnego wzrostu kosztów utrzymania - mówi Donald Tusk.


- Wszyscy się zgadzamy bez wyjątków, zarówno ja, jak i Waldemar Pawlak, że Polska powinna być możliwie szybko przygotowana do podjęcia takiej decyzji (o przystąpieniu do strefy euro) - dodaje lider PO.


Wyborcze zwycięstwo PO sprawiło, że część ekonomistów w swoich prognozach przybliżyła moment przyjęcia euro z 2014-2016 roku właśnie na 2012-2013. Dlatego ekonomiści wśród prognoz makroekonomicznych muszą wciąż przewidywać zmiany na rynku walutowym, a to z racji dużej zmienności rynku walutowego jest zawsze obarczone dużym ryzykiem.


DOBRE OBLICZE MOCNEGO ZŁOTEGO

Umacnianie się złotego nie oznacza samych problemów. Olbrzymim plusem jest zmniejszanie się wysokości polskiej składki do budżetu Unii Europejskiej. Dzięki mocniejszemu złotemu będzie ona mniej obciążała budżet naszego kraju, bowiem jest ona wpłacana we wspólnotowej walucie. W tym roku Polska wpłaci do budżetu Unii 2,8 mld euro, a wpływy z Unii mają wynieść 5,3 mld euro, z czego 2,1 mld euro przypadnie na rolnictwo, a 1,9 mld euro na fundusze strukturalne. W 2006 roku różnica pomiędzy środkami otrzymanymi z UE a wpłaconą składką wyniosła prawie 3 mld euro.


Prognozy GP: Jak mogą zmaleć dotacje z Unii 

 

Kliknij aby zobaczyć ilustrację.


PAWEŁ CZURYŁO, MARIUSZ GAWRYCHOWSKI

gp@infor.pl

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Agnieszka Snopek

Młodszy Konsultant ds. Projektów HR w Grupie Tempo

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »