| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Konsumenci będą mogli pozwać firmę do sądu

Konsumenci będą mogli pozwać firmę do sądu

Konsument nie będzie musiał udowadniać przed sądem, że został wprowadzony w błąd. Ciężar dowodu ustawodawca przerzucił na przedsiębiorcę i to on będzie musiał udowodnić, że jego postępowanie nie jest nieuczciwą rynkową praktyką.


Takie odcięcie się od dotychczasowego dorobku może mieć praktyczne konsekwencje. Na przykład orzecznictwo i doktryna już przesądziły, że czynem nieuczciwej konkurencji jest również wykorzystywanie cudzej renomy - kiedy np. drobny przedsiębiorca z jednej branży nazwałby swój produkt znaną nazwą innego. Na przykład, gdyby producent czekoladek nazwałby je Dior. Czy taka praktyka stanowić będzie nieuczciwą praktykę w rozumieniu projektu nowej ustawy? Można mieć wątpliwości. Według ogólnych definicji zawartych w projekcie nie wystarcza bowiem, że coś wprowadza w błąd - musi być jeszcze owym działaniem przedsiębiorcy wobec konsumenta, a nie wobec innego przedsiębiorcy.


Przykłady zbyt kazuistycznych regulacji pewnych rodzajów nieuczciwych praktyk rynkowych w projekcie nowej ustawy można by mnożyć.


I tak w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji czynem nieuczciwej konkurencji jest m.in. reklama sprawiająca wrażenie neutralnej wypowiedzi. Tutaj kryptoreklama została zdefiniowana jako wykorzystywanie treści publicystycznych w środkach masowego przekazu w celu promocji produktu, za którą przedsiębiorca zapłacił, lecz ten fakt zapłaty nie jest łatwo rozpoznawalny.


Tymczasem kryptoreklama może też przybrać inne formy. Nie zawsze będzie ona polegać na wykorzystaniu treści publicystycznych. Na przykład UOKiK za kryptoreklamę (na gruncie obowiązujących przepisów) uznał swego czasu promowanie produktów przez prezenterkę występującą zwykle w serwisach informacyjnych. Nie było to zatem wykorzystanie żadnych treści publicystycznych.


Podobnie w sytuacji, gdy w piśmie dla dzieci pt. Kubuś Puchatek (przeznaczonym dla dzieci przedszkolnych) bezpośrednio po historyjce obrazkowej o Kubusiu i jego przyjaciołach na następnej stronie znajduje się - w podobnej szacie graficznej - historyjka służąca promocji danonków. Oczywiście zaopatrzona napisem reklama, tyle tylko, że takiego napisu większość adresatów pisma nie przeczyta, bo czytać jeszcze nie umie...


Czy takie sytuacje świadomie zostały wyłączone spod zakresu zastosowania nowej ustawy i należy uznać, że nie stanowią one nieuczciwych praktyk rynkowych? Czy też ustawodawca o nich nie pomyślał, wyliczając przykładowo różne nieuczciwe praktyki? Jeśli tak, to może da się wywieść, że czyny te podpadają pod ogólną definicję nieuczciwej praktyki rynkowej. Trudno to rozstrzygnąć, gdyż, jak wskazałam wyżej, te ogólne definicje są dość niejasne.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

IMPEL Business Solutions Sp. z o.o.

Obsługa księgowa, doradztwo podatkowe, kadry i płace

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »