| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Coraz trudniej o wysokie odszkodowania

Coraz trudniej o wysokie odszkodowania

W sądach pracy spadła liczba spraw o duże odszkodowania za mobbing. Pracownicy zapominają, że muszą wykazać faktycznie poniesione szkody. Za pozew o milionowe odszkodowanie od pracodawcy trzeba drogo zapłacić



Może się nie doliczą

Wyliczenie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i utracone zdrowie jest trudne i dyskusyjne. Do sądów trafiają także pozwy z zawyżonymi kwotami roszczenia dotyczące odszkodowań teoretycznie łatwych do wyliczenia. Skalę tego zjawiska można pokazać na przykładzie Biedronki, którą byli pracownicy często skarżyli o wypłatę wynagrodzenia za przepracowane nadgodziny. Z danych przekazanych przez Lesława Kańskiego, członka zarządu Jeronimo Martins Dystrybucja, w 2005 roku zakończyły się sprawy przeciwko właścicielom sieci Biedronka o zadośćuczynienie o łącznej wartości 783 tys. złotych, ale wypłacili oni tylko 158 tys. złotych. Natomiast w bieżącym roku w okresie od stycznia do lipca zakończyły się sprawy o łącznej wartości roszczeń 373 tys. złotych, a spółka zapłaciła około 52 tys. złotych.



Kosztowa bariera

Ustawodawca zniósł górną granicę roszczeń, jakich mogą żądać pracownicy od pracodawców. Ale wraz z nowelizacją ustawy o kosztach sądowych, Sejm wykreślił z kodeksu pracy art. 263, zgodnie z którym postępowanie w sprawach o roszczenia pracownika ze stosunku pracy było wolne od opłat sądowych. Obecnie, zanim sąd zajmie się sprawą, której przedmiotem jest kwota powyżej 50 tys. złotych, sprawdza, czy pracownik uiścił wpis stosunkowy w wysokości 5 proc. żądanej kwoty. To w dużym stopniu ograniczyło eskalację nieuzasadnionych wygórowanych roszczeń.



– Zanim wprowadzono wpis od spraw z zakresu prawa pracy, pozwy o bardzo wysokie odszkodowania były częste. Zdarzało się, że ktoś popracował w firmie dwa miesiące i został zwolniony, a potem skarżył pracodawcę o duże kwoty. Bo co za problem wpisać w pozew np. sto tysięcy złotych, skoro za to nic się nie płaci – mówi sędzia Bogusław Zając z Sądu Okręgowego w Częstochowie.



Oczywiście, w uzasadnionych przypadkach sąd może zwolnić pracownika od kosztów. Jednak spadek liczby pozwów z wygórowanymi pozwami pokazuje, że pomysł wprowadzenia pewnej odpłatności za proces w sądzie pracy przyniósł zamierzone rezultaty. Teraz trzeba mieć argument, by zażądać od pracodawcy miliona za mobbing.




Tomasz Zalewski

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Tomasz Duraj

doktor hab. nauk prawnych, ekspert z zakresu prawa pracy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »