| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Ulga dla pracownika, ale nie dla pracodawcy

Ulga dla pracownika, ale nie dla pracodawcy

Ministerstwo Finansów proponuje, aby od początku 2007 roku składka na ubezpieczenie rentowe, wynosząca obecnie 13 proc. tzw. podstawy wymiaru (dla pracownika jest to jego pensja brutto), zmalała o 4 pkt proc. - do 9 proc.

Komu i jak obniżać

Rafał Antczak z Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych uważa, że propozycja Ministerstwa Finasów jest zła.

– To kosztowne rozwiązanie, ale bez znaczenia dla pracodawców – podkreśla.
Nie maleją ich koszty z tytułu zatrudnienia pracowników. Rafał Antczak zauważa, że wzrost pensji netto pracowników po zmianach nie będzie wystarczającą zachętą, aby osoby zatrudnione nielegalnie wychodziły z szarej strefy i podejmowały legalną pracę.

– Uważam, że lepiej byłoby takie rozwiązania adresować do wybranych grup – na przykład najbardziej narażonych na bezrobocie ludzi młodych – podkreśla.
Jego zdaniem takie zmiany powinny być radykalne i polegać na likwidacji na przykład dla tych osób składki rentowej. To zagwarantowałoby firmie, że koszt zatrudnienia tego pracownika byłby zdecydowanie, o prawie 30 proc., niższy.

– Pomysł MF może zwiększyć konsumpcję indywidualną, ale nie poprawi istotnie sytuacji na rynku pracy – podsumowuje.

Innego zdania jest Adam Ambrozik, dyrektor Departamentu Ekspertyz Ekonomiczno-Społecznych w Konfederacji Pracodawców Polskich. Uważa, że koszty pracy to jedna z głównych przyczyn ograniczających tworzenie nowych miejsc pracy i dlatego pozytywnie ocenia propozycję MF. Zauważa, że chociaż zmiany te nie będą miały istotnego znaczenie dla firm, to zmniejszenie klina podatkowego ocenia pozytywnie.

– Wzrośnie wynagrodzenie pracownika bez ponoszenia dodatkowych kosztów przez pracodawcę, co od dawna postulujemy – podkreśla.

Z kolei Henryk Michałowicz z KPP zauważa, że pole manewru do obniżania składek na ubezpieczenia społeczne jest niewielkie. Jego zdaniem duże znaczenie dla rynku pracy mają zmiany w wysokości i dostępności do świadczeń socjalnych oraz umiejętne stosowanie przepisów o elastycznych formach zatrudnienia lub elastycznego organizowania czasu pracy.

W poszukiwaniu oszczędności

Wysokie obciążenia pracy wynikają z konieczności finansowania wypłacanych świadczeń. – Emerytur nie wypłaca bezosobowe państwo, tylko osoby pracujące – podkreśla prof. Marek Góra. Jednak mimo wysokich kosztów ponoszonych przez pracowników zarówno ZUS, jak i KRUS (dwa największe systemy emerytalno-rentowe) są dotowane z budżetu państwa. W tym roku dotacje te wyniosą odpowiednio 23,33 mld zł i 15 mld zł. Łączna ich kwota (38,3 mld zł) to prawie 20 proc. dochodów budżetu. Ich niewydolność wynika głównie z prowadzonej w latach 90. polityki mającej łagodzić skutki restrukturyzacji polskiej gospodarki przez przyznawanie na liberalnych zasadach różnych świadczeń (renty, świadczenia przedemerytalne).

– Polityka wspierania przez państwo procesów dezaktywizacji zawodowej jest szkodliwa dla rynku pracy. Trzeba od niej odejść – podkreśla Henryk Michałowicz.
Jej prowadzenie pozwala jednak politykom na zachowanie społecznego poparcia. Dlatego tak niewiele mówi się o konieczności poszukiwania oszczędności.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Agata Bajek

Starszy Specjalista ds. Projektów HR - Grupa Tempo S.C.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »