| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Czy jest możliwy liberalny handel zagraniczny?

Czy jest możliwy liberalny handel zagraniczny?

- Liberalizacja handlu jest rzeczą teoretycznie konieczną, ale tylko wtedy, kiedy nie zagraża naszym miejscom pracy, takie są odczucia. - powiedział Piotr Kuczyński z Domu Maklerskiego WGI, w magazynie gospodarczym "EKG" w Radiu TOK FM.


Anna Laszuk: W tym sporze, od którego wyszliśmy Chiny zwróciły się do Światowej Organizacji Handlu. Jaka jest rola Światowej Organizacji Handlu w sporach, co oni mogą zrobić?


Piotr Kuczyński: Mogą przede wszystkim negocjować. Nakazać nie mogą. Mogą doprowadzić do uzgodnień. Zazwyczaj doprowadzają do uzgodnień. Jeżeli to nie dotyczy przede wszystkim rolnictwa, tu jest największy problem. Do Unii Europejskiej tekstyliów w tej chwili płynie bardzo dużo, do Stanów też. Chociaż zaczynają się już podnosić głosy, że należałoby to ograniczyć. Już zaczynają się problemy. Światowa Organizacja Handlu jest organizacją międzynarodową, w której dojść do consensusu jest bardzo ciężko. Jeżeli jest sto kilkadziesiąt krajów, to trudno uzyskać coś, na co absolutna większość by się zgodziła. Nie przeceniałbym, chociaż dobrze, że istnieje forum, na którym można ucierać wspólne poglądy. Czasami taki consensus uda się wypracować.


Anna Laszuk: Oprócz ceł, jakie są możliwości sterowania światowym handlem?


Piotr Kuczyński: Mamy cła dumpingowe. Sprzedajemy poniżej kosztów produkcji. To trudno udowodnić, ale mamy już możliwość uderzenia kogoś. Mamy przepisy różnego typu - sanitarne, techniczne i tym możemy bić, zawyżając, na przykład, kryteria. Jakiś produkt spełnia nasze normy i my produkujemy produkt w tych normach. Zewnętrzni producenci produkują równie dobre, ale jakiegoś parametru nie spełniają. W tym momencie ceł niby nie ma, ale są wewnętrzne normy, które nie dopuszczają danego produktu.


Anna Laszuk: Czyli, jeśli ktoś chce za wszelką cenę ingerować, manipulować, to zawsze może to zrobić.


Piotr Kuczyński: Może spokojnie obejść ustalenia WTO.


Anna Laszuk: Chińczycy wygrają z Unią o tekstylia?


Piotr Kuczyński: To jest bardzo dobre pytanie. Chiny czeka niewątpliwie jakiś kryzys, bo każdy kraj szybko rozwijający się musi trafić kryzys. Szczególnie, że spekulacji międzynarodowej jest tam w tej chwili niezwykle dużo. Wszyscy mówią: Chiny, Chiny, Chiny, Chiny. Nawiasem mówiąc, kto jest największym eksporterem na świecie? Niemcy- 10 %. Dopiero drudzy są Amerykanie, trzecie są Chiny, czwarta Japonia. Ja też, jak się dowiedziałem, byłem bardzo zdziwiony. To są dane ze Światowej Organizacji Handlu. Wracając do sprawy. Z Chinami może być różnie dlatego, że tam jest jednak inny ustrój, teoretycznie jest to ustrój komunistyczny. To nie jest demokracja. W tak dużym państwie przypuszczam, że nigdy nie będzie prawdziwej demokracji, byłoby to chyba niebezpieczne. Kryzys, który tam kiedyś powstanie, jak będą uciekali spekulanci (to jest pewne, tylko nie wiadomo kiedy) może załamać tę gospodarkę, wprowadzić na tory, jakich sobie w tej chwili nie wyobrażamy albo doprowadzić do zmiany systemu na kapitalistyczny i pójście drogą Japonii. Jeżeli Chiny pójdą drogą Japonii, to zdominują świat bardzo szybko. Jeżeli zaś się załamią, implodują, to cały świat ucierpi. W jedną i drugą stronę ucierpi. Z jednej strony z nadmiaru, z drugiej strony z problemu załamania się finansów i gospodarki. Nie wiem, co lepsze. Mam nadzieję, że tego nie dożyję.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Mikołaj Lech

prawnik, aplikant rzecznikowski

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »