| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Polska globalnym centrum usług?

Polska globalnym centrum usług?

Kilkadziesiąt tysięcy młodych Polaków znajdzie pracę w centrach usługowych w ciągu najbliższych pięciu lat? To możliwe. Polska wyrasta na potęgę usługową, a rząd chce wesprzeć sektor usług.


- W strategii określimy m.in. mechanizmy, jakimi można osiągnąć ten cel. W rozwoju sektora usług powinny pomóc między innymi pieniądze z UE. Dotychczas niewiele firm z sektora usług skorzystało z dotacji w ramach funduszy strukturalnych. To powinno się zmienić - mówi minister Kwieciński


Dziś większość pieniędzy z Unii, jakie możemy wykorzystać na wsparcie innowacyjności firm, wzięły przedsiębiorstwa produkcyjne (do usług trafiło nie więcej niż 7-8 proc. wszystkich środków dla przedsiębiorców).


Jak z usługami, to Polska


W Krakowie centrum badań otworzyły Motorola, Delphi, ABB, a w Łodzi centrum kompetencyjne ma producent AGD - Bosch-Siemens. Co zadecydowało o sukcesie Polski na rynku offshoringowym?


Kajus Augustyniak, rzecznik prezydenta Łodzi, wyjaśnia: - Pierwsze firmy zgłosiły się do nas same. Oceniły, że warto w Łodzi inwestować, bo leży nieopodal planowanego skrzyżowania autostrad. A potem przekonały się, że mamy dobrze działające uczelnie, a więc i absolwentów - mówi Augustyniak. Poza Łodzią w ściąganiu inwestycji usługowych najlepsze są Kraków i Wrocław.


Jak wynika z badań, te miasta są atrakcyjne, bo: - mają absolwentów wyższych uczelni mówiących językami obcymi, - mają dogodne połączenia z Europą (lotniska), - niskie koszty działalności (m.in. wynajem biur, ale również - pensje pracowników), - są rozpoznawane za granicą, - są aktywne w pozyskiwaniu inwestorów.


- Teraz staramy się o kolejne firmy. Przy urzędzie miasta powstał 30-osobowy zespół obsługi inwestora. Przygotowuje oferty miasta i rozsyła je do wszystkich firm, które mogłyby w Łodzi zainwestować - potwierdza Augustyniak.


Eksperci z McKinseya uważają, że o sukcesie Polski zdecydowała również czynniki kulturowe.


- Firmy europejskie, które decydują się na offshoring, z dużą uwagą podejmują decyzję o lokalizacji. Jeżeli wybierają Europę Wschodnią, to znaczy, że szukają przede wszystkim centrum usług w kraju bliskim geograficznie i kulturowo - w swojej strefie czasowej, w kraju o stabilnym systemie politycznym, przewidywalnym prawie - wyjaśnia Michał Kwieciński z McKinseya.


- Polska wśród nich wygrywa, bo ma głęboki rynek pracy i dobrze wykształcone kadry są łatwo dostępne i relatywnie tanie. Choć i tak w porównaniu z Indiami mamy dwukrotnie wyższe koszty pracy - dodaje Kwieciński.


Firmy się cieszą, miasta też


Same firmy, które zainwestowały, są zadowolone. - Ulokowanie centrum w Łodzi było świetną decyzją - ocenia Beata Ptaszyńska-Jedynak z biura prasowego Philipsa. Na razie firma wynajmuje biura w wieżowcu w centrum Łodzi, pracuje tam prawie 600 osób. Ale Philips buduje już centrum księgowe na całą Europę. W środku Łodzi kupił działkę za 11 mln zł, zatrudni kolejne 600 osób. Biuro obsłuży księgowość ponad stu zakładów Philipsa w 20 krajach Europy.


Czy firmy będą chciały się przenieść np. do Rumunii i Bułgarii, jeżeli okaże się, że Polska jest zbyt droga?


- Lokalizacja nie jest tylko sprawą kosztów. Oczywiście, mogą być kraje tańsze. Ale w Łodzi będziemy mieć wtedy zespół wykształconych ludzi, którzy zapewnią naszym klientom sprawną obsługę. A to jest nie do przecenienia - mówi Ptaszyńska-Jedynak.


Czy oznacza to, że centra usługowe z nami zostaną? - Tak, ale pod warunkiem, że regiony się o to postarają. To, że dziś jesteśmy atrakcyjni, nie oznacza że tacy będziemy za pięć lat - podsumowują analitycy.



Maciej Kuźmicz, Joanna Blewąska
reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Instytut Rozwoju Biznesu

Firma doradczo-szkoleniowa

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »