| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach?

Co szykuje Ministerstwo Finansów w podatkach?

Koniec z kasami fiskalnymi i podatkiem VAT dla małych firm? Ministerstwo Finansów chce radykalnie rozszerzyć uproszczone formy opodatkowania - mówi wiceminister finansów Mirosław Barszcz.

Piotr Skwirowski, Rafał Zasuń: Był Pan doradcą podatkowym w międzynarodowej kancelarii Baker & McKenzie, zarabiał Pan mnóstwo pieniędzy. Zamienił Pan to na stanowisko, które jest raczej nielubiane przez ludzi, w porównaniu z poprzednim słabo płatne, no i obarczone licznymi niebezpieczeństwami. Po co Panu to było?


Mirosław Barszcz, wiceminister finansów: Jest takie niemodne pojęcie, które już wyszło dawno z użycia - dobro wspólne. I w jakimś sensie to jest decyzja, którą podjąłem w trosce o przyszłość swoich dzieci. Nie tak rozumianą, żeby im się osobiście lepiej żyło, bo będą miały bogatszego tatusia, tylko żeby miały szansę żyć w trochę lepszym i sensowniejszym kraju. Mówię zupełnie poważnie.


Skoro już zahaczyliśmy o dzieci, to zdaje się, że Pan ma ich troje?


- Tak jest, trójeczkę.


No i udało się bez ulg prorodzinnych. Może one wcale nie są potrzebne?


- Jak się popatrzy na różne statystyki dzietności i poziomu fiskalizmu w różnych krajach, to zaskakującym odkryciem jest to, że są to parametry, które pozostają w dość wyraźnej relacji. W krajach, w których poziom fiskalizmu jest niższy, jest większa dzietność.


Musimy pamiętać, że 60 proc. polskiego społeczeństwa żyje na granicy minimum socjalnego i dla tych ludzi decyzja o posiadaniu dzieci jest decyzją odważną. Problem dzietności jest na pewno problemem ważnym, patrząc w perspektywie lat 10, 20 czy 30. Nowe pokolenie jest potrzebne do tego, by gospodarka się cały czas napędzała i kręciła. Więc jakaś forma zmniejszenia obciążeń podatkowych dla ludzi mających dzieci jest właściwym kierunkiem. I pewnie lepiej byłoby zrobić rzecz prostszą technicznie, systemowo, np. podnieść kwotę wolną od podatku - w tej chwili to jest ponad 200 zł miesięcznie - do poziomu minimum socjalnego, czyli blisko 800 zł. Ale wczoraj siadłem przy komputerze i policzyłem, ile budżet straciłby na tym 25 mld zł. Jestem przekonany, że to byłoby dobrze zainwestowane 25 mld zł, ale w tej chwili nas po prostu na to nie stać.



Więc jak będą wyglądały ulgi prorodzinne?




- Istnieje możliwość wprowadzenia kwoty wolnej od podatku na każde dziecko w wieku do lat 18. Tego typu jakby ulga jest z jednej strony formalnie równa dla wszystkich, natomiast de facto najbardziej pomoże tym, którzy najmniej zarabiają.



Ile ta ulga mogłaby wynosić, żeby budżet wytrzymał?




- Cały czas liczymy, jakimś tam pomysłem zaproponowanym przez ekspertów byłoby umożliwienie wykorzystania dzisiejszej kwoty wolnej, czyli ponad 2 tys. zł rocznie na każde dziecko.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

LingoLab.pl

Internetowa Szkoła Językowa

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »