| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Długi trzeba zwracać

Długi trzeba zwracać

Spółka BP Poland poręczyła jednej z firm kredyt. Kiedy dłużnik nie zwrócił pieniędzy - bank ściągnął je z rachunku spółki. Zrobił to, mimo że spółka nie złożyła oświadczenia o poddaniu się egzekucji, ale była jego dłużnikiem z innego tytułu.

Spółka BP Poland poręczyła kredyt innej firmie w Wielkopolskim Banku Kredytowym. Ponieważ dłużnik kredytu nie spłacił, bank wystawił bankowy tytuł egzekucyjny, sąd zaopatrzył go w klauzulę wykonalności, a komornik wyegzekwował 5,5 mln zł z rachunku poręczyciela. Po roku okazało się, że klauzula nie powinna być nadana, ponieważ dłużnik nie złożył oświadczenia o poddaniu się egzekucji. Wymagał tego obowiązujący wówczas art. 97 ustawy Prawo bankowe z 29 sierpnia 1997 r. (t.j. Dz.U. z 2002 r. nr 72, poz. 665). W tej sytuacji spółka zażądała zwrotu pieniędzy, ale bank odmówił. Stwierdził, że ma ona u niego wymagalną wierzytelność w takiej samej wysokości i odzyskane pieniądze zostały w ten sposób potrącone. Spółka uznała, że takim działaniem została poszkodowana, i wniosła do sądu sprawę o odszkodowanie.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo. Uznał, że wystawienie bankowego tytułu egzekucyjnego było działaniem bezprawnym, co jest jedną z przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej z tytułu czynu niedozwolonego. Wina banku jest bezsporna, bo wiedział o niezłożonym oświadczeniu, istnieje też związek przyczynowy między działaniem banku a szkodą. Bank odwołał się, a sąd II instancji zmienił ten wyrok i powództwo oddalił. Stwierdził, że nie można bankowi przypisać bezprawności działania, ponieważ poręczyciel był równocześnie jego dłużnikiem. Dlatego wyegzekwowanie należności nie spowodowało szkody. Bankowy tytuł egzekucyjny zaopatrzony był w klauzulę wykonalności, nie można więc bankowi przypisać bezprawności działania.

Z tym rozstrzygnięciem nie zgodził się BP Poland i wniósł kasację. Podczas rozprawy przed Sądem Najwyższym mec. Adam Klimczyk utrzymywał, że nie można przyjąć, iż nadanie klauzuli wykonalności zwolniło bank z ryzyka bezprawności działania, bo nie było oświadczenia o poddaniu się egzekucji, o czym bank, jako profesjonalista wiedział. Szkodą zaś było wyegzekwowanie z rachunku 5,5 mln zł. To prawda, że bankowi przysługiwała wierzytelność, ale nie można jej było przedstawić do potrącenia. Mecenas Anna Piegzik, pełnomocnik banku, dowodziła, że w momencie egzekucji była do niej podstawa. Powód był dłużnikiem, a tytuł egzekucyjny miał klauzulę. To, że po roku okazało się, iż klauzula nie powinna być nadana, nie oznacza, że powstała szkoda, a pieniądze należy zwrócić, bo spółka była winna bankowi pieniądze z innego tytułu.

Sąd Najwyższy oddalił kasację 11 stycznia. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Grzegorz Misiurek stwierdził, że stanowisko sądu apelacyjnego było prawidłowe. Wystawienie tytułu egzekucyjnego i nadanie mu klauzuli wykonalności nie wywołało szkody, skoro powód winien był bankowi pieniądze z innego tytułu. Ponieważ nie wykazał, by poniósł inny uszczerbek, nie służy mu roszczenie odszkodowawcze z tytułu czynu niedozwolonego.
Sygn. akt III CK 325/05

Marta Pionkowska


reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Monika Chylińska

Architekt

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »