| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | WIDEOAKADEMIA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Czy każda branża powinna mieć swoja placę minimalną

Czy każda branża powinna mieć swoja placę minimalną

Część firm z sektora budowlanego podpisała porozumienie określające minimalne wynagrodzenie w branży. Lekarze na trwającym VIII Krajowym Zjeździe wysuwają postulat określenia pensji minimalnej na poziomie 5 tys. zł. Czy to początek nowego trendu? Czy teraz kolejno każda branża będzie domagała się dla siebie minimalnych zarobków


prof. Zofia Jacukowicz,
Instytut Pracy i Spraw Socjalnych
Nie. Są małe szanse, by określać minimalne wynagrodzenie dla poszczególnych branż. To faktycznie oznaczałoby bowiem podwyższenie płac minimalnych. W naszych warunkach większość firm woli – przynajmniej oficjalnie – mieć pensje ustalone na jak najniższym poziomie, nawet jeżeli w rzeczywistości płacą więcej zatrudnionym. Jeżeli załoga oficjalnie otrzymuje wynagrodzenie w wysokości płacy minimalnej, to zakład ma większą możliwość dopłacania, ale już bez obciążeń (prosto do kieszeni pracownika – red).
Trzeba pamiętać, że wynagrodzenie minimalne w poszczególnych sektorach jest ustalane najczęściej w krajach, w których nie funkcjonuje ogólnokrajowe minimum zarobków. Doskonałym przykładem są Niemcy. Tam najsilniejszy związek metalowców negocjuje dla swojej branży płace minimalne. Związki pozostałych branż czekają na wynik ich negocjacji, po czym – w miarę swoich możliwości – stosują taką samą stawkę lub nieco niższą. Kilka lat temu, gdy związek chemików wyszedł przed szereg i wynegocjował dla siebie minimalną stawkę przed metalowcami, wybuchły strajki. Można więc powiedzieć, że w praktyce płaca minimalna jest w zasadzie jednakowa w całym kraju.
Poza tym system minimalnego wynagrodzenia w Niemczech jest rozbudowany. Są tam różne kategorie zaszeregowania pracowników i do każdej z nich są przypisane minimalne stawki. Natomiast w Polsce pracodawcy uciekają od podziału pracowników na kategorie. Wolą płacić uznaniowo.

dr Kazimierz Sedlak, dyrektor serwisu internetowego Wynagrodzenia
Mogę sobie wyobrazić, że niektóre branże będą miały płacę minimalną. Jednak nie będzie to klasyczne minimalne wynagrodzenie na przeżycie i zagwarantowanie podstaw bytowych. Raczej należałoby je traktować jako coś w rodzaju płacy godziwej. Jeżeli rozwój danej branży i osiągane przez nią wyniki pozwalają na uzgodnienie wspólnej polityki płacowej, to nie widzę podstaw, by w przyszłości dochodziło do porozumień określających minimalny poziom płac w danym sektorze gospodarki.
Z drugiej strony trzeba pamiętać o warunkach, w jakich działają firmy, tzn. o wolnym rynku. Ustalenie minimów płacowych zakłócałoby swobodną konkurencję. Dlatego powinny istnieć dodatkowe czynniki uzasadniające podjęcie rozmów i wyznaczenie minimalnego wynagrodzenia w branży. Tym czynnikiem nie może być zachowanie spokoju społecznego i presja środowiska – jak dzieje się w górnictwie. Podnoszenie płac proporcjonalne do osiąganych wyników w danym segmencie gospodarki uzasadnia jego rozwój. Trzeba pamiętać, że wyższe pensje nie są jedynym sposobem korzystania z dobrej koniunktury.
Rozmawiał Tomasz Zalewski

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

SLOWLAJF - Fundacja Przeciw Wypaleniu Zawodowemu

SLOWLAJF - Fundacja Przeciw Wypaleniu Zawodowemu

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »