| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Efekt domina

Efekt domina

Otwarcie zawodów prawniczych może wywołać efekt domina. Dyktatury korporacyjnej nie chcą już nie tylko przyszli architekci, lekarze czy inżynierowie budowlani, ale również członkowie innych samorządów zawodowych, których to członkostwo coraz bardziej uwiera.

Co kwartał muszę występować z zaświadczenie, że należę do izby, za co płacę 150 zł, jeżeli tego nie zrobię, tracę uprawnienia zawodowe. Żadnych innych korzyści z tego nie mam – mówi architekt Andrzej Stupak z Wrocławia. Ciekawy jest również mechanizm pobierania składki przez samorząd architektów. Korporacja wyodrębniła stałą składkę miesięczną (50 zł) oraz ruchomą, która jest pomyślana jako procent od kontraktu zawartego przez architekta ze swoim kontrahentem. – Ten procent wynosi obecnie zero, ale nie jest wykluczone, że korporacja pewnego dnia zmieni to uchwałą – dodaje architekt.

– Polski związek inżynierów i techników budownictwa powstał tylko dla starych wyjadaczy – mówi inżynier Ryszard Jastrzębski z Opola, dodając że na terenowe biura i sekretarki płaci rocznie ponad 600 zł. Jeżeli tego nie zrobię, stracę uprawnienia – mówi. Na tym rola korporacji się kończy.

W Polsce jest około 130 zawodów wymagających różnego rodzaju zezwoleń i licencji na prowadzenie działalności. Istnieje też 17 samorządów zawodowych, których uprawnienia szczegółowo regulują ustawy. To one decydują, kto może legitymować się tytułem architekta czy doradcy podatkowego, a kto nie. Dla młodych ludzi ukończenie studiów to dopiero początek drogi przez mękę do upragnionego zawodu.

Ograniczenia zawodowe mają np. młodzi lekarze. Dla nich zdanie Lekarskiego Egzaminu Państwowego i dostanie się na specjalizację jest prawdziwą gehenną. – Polska jest jednym z trzech krajów UE, gdzie taki egzamin obowiązuje. Natomiast ponad połowa krajów Unii nie przewiduje nawet stażu po studiach – mówi. W ten sposób polscy lekarze znaleźli się w o wiele gorszej sytuacji od unijnych kolegów, którzy dzięki zasadzie wzajemnego uznawania kwalifikacji mogą przyjeżdżać do Polski i wykonywać swój zawód bez stażu i LEP – mówi dr Ewa Górska-Marciniak, starszy wykładowca Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Wszystko wskazuje jednak na to, że w najbliższych latach korporacje zawodowe znajdą się w odwrocie.

Zwycięzca ostatnich wyborów – PiS zapowiada uchwalenie całego pakietu ustaw ograniczających władzę korporacji i otwierających zawody: komornika, urbanisty, architekta, a nawet częściowo lekarza. Na problem zbyt rozbudowanego korporacjonizmu w Polsce zwraca również uwagę Komisja Europejska, zastrzeżenia ma Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a Rzecznik Praw Obywatelskich rozpatruje obecnie skargi w tej sprawie.

Wszechwładza korporacji przeszkadza już nie tylko absolwentom wyższych uczelni, którzy mają problemy ze zdobyciem uprawnień zawodowych. Dość korporacyjnej dyktatury mają również ich wieloletni członkowie. „GP” otworzyła linię telefoniczną, gdzie czytelnicy mogli zgłaszać uwagi na ten temat. Odzew był bardzo duży. Krytyczne głosy pod adresem swoich samorządów wysuwali: architekci, lekarze, doradcy podatkowi, inżynierowie budownictwa, a nawet archeolog.

Członkostwo w korporacji niewiele daje, jest natomiast gorsetem dla swobodnej działalności, za który trzeba jeszcze płacić – to wniosek z napływających do „GP sygnałów.


Tomasz Pietryga
reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Finesia Consulting Sp. z o.o.

Usługi księgowe i kadrowo-płacowe

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »