| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Czy PiS spełni przedwyborcze obietnice?

Czy PiS spełni przedwyborcze obietnice?

Wyborcze zwycięstwo wcale nie ułatwi politykom Prawa i Sprawiedliwości realizacji przedwyborczych obietnic. W zderzeniu z realiami gospodarki i wolą koalicjanta część z nich może być sukcesem połowicznym lub wręcz powędrować do kosza.

■ PO PIERWSZE: SIŁA POLSKIEJ WALUTY wzrośnie, ale później. Na razie inwestorzy są rozczarowani, że PO nie będzie grała pierwszych skrzypiec w koalicji. Dlatego w poniedziałek rano osłabił się złoty i obligacje. Nasza waluta straciła ponad 1,5 proc. do euro i 2 proc. do dolara. Potem złoty odrobił część strat, ale do wyborów prezydenckich euro może być wyceniane powyżej 4 zł.

– W dłuższej perspektywie złoty będzie się jednak wzmacniał, bo nowa koalicja nie zafunduje szoków gospodarce – uważa Piotr Soroczyński główny ekonomista BOŚ.

■ PO DRUGIE: LOS RADY POLITYKI PIENIĘŻNEJ nie jest jeszcze przesądzony. PiS chce zlikwidować Radę. Wczoraj ten pomysł podtrzymywał Cezary Mech, wymieniany jako kandydat na ministra finansów.

– Faktycznie byłaby to tylko zmiana mechanizmu podejmowania decyzji w polityce monetarnej, zamiast 10-osobowego gremium robiłby to prezes NBP. Taki wariant rynek przyjąłby spokojnie – komentuje Piotr Soroczyński. Gorzej, gdyby to oznaczało ingerowanie w poziom stóp czy kurs złotego, ale PiS nie chce sterowania walutą. Z drugiej strony likwidacja RPP jest mało realna, bo sprzeciwia się temu PO.

– Likwidacja RPP wymagałaby zmiany konstytucji. Ponieważ Platforma nie zmieni zdania, PiS nie zbierze odpowiedniej liczby głosów potrzebnych do takiej zmiany – ocenia Piotr Kuczyński, główny analityk WGI.

■ PO TRZECIE: PÓŹNIEJ DO EURO to wariant realny, choć analitycy nie są w tej kwestii zgodni.

– Moment przystąpienia do strefy euro na pewno się oddali, bo obecny Sejm nie będzie forsował szybkiego przyjęcia wspólnej waluty – przewiduje Marek Rogalski, analityk firmy Palladia.

Może się jednak okazać, że jeśli w ogóle chcemy wejść do strefy euro, lepiej się spieszyć.

– Złoty będzie w każdym kolejnym roku umacniał się do euro, a to oznacza, że jeśli wejdziemy do strefy późno, to przy dużo wyższym kursie, co niekorzystnie wpłynie na konkurencyjność gospodarki – argumentuje Soroczyński. Jego zdaniem, termin 2009-2010 jest nadal aktualny, a w najbliższych kilku latach będą dobre warunki do spełnienia wymaganych kryteriów i wejścia do ERM2. Innego zdania jest Piotr Kuczyński, który uważa, że najbliższy termin to lata 2012-2013, a wyniki wyborów nie mają na to wpływu.

■ PO CZWARTE: CIĘCIA W ADMINISTRACJI mają według PiS przynieść prawie 6 mld zł rocznie. Ale to kwota mało realna, bo administracja jest nie tyle za duża, co przede wszystkim nieefektywna.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Beata Mosór

Zastępca Dyrektora ds. Marketingu i PR w NetArt

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »