| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Remont wysokiego ryzyka

Remont wysokiego ryzyka

2/3 umów o świadczenie usług remontowych, skontrolowanych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zawiera zakazane klauzule umowne. Wyłączanie odpowiedzialności za nieprawidłowe lub nieterminowe wykonanie umowy, ograniczanie prawa do złożenia reklamacji czy pobieranie wygórowanego odstępnego - to tylko niektóre nieprawidłowości, jakich dopuszczają się wykonawcy.

UOKiK przeprowadził kontrolę umów stosowanych przez 137 firm działających w branży budowlanej, świadczących usługi remontowe oraz wymiany stolarki okiennej i drzwiowej. Aż w 85 przypadkach stwierdzono stosowanie sprzecznych z prawem klauzul umownych, które naruszały interesy konsumentów.
Klienci nie znają często ostatecznej ceny i warunków, na jakich usługa będzie realizowana. Przykładowo, na klienta przerzucane są koszty wynikające ze zmian wysokości opodatkowania, bez przyznania im prawa odstąpienia od umowy. Odstąpić od umowy nie można często również, mimo, że wykonawca spóźnia się z wykonaniem zlecenia. Warto pamiętać, że wykonawca nie powinien pobierać z góry całej ceny usługi – mówi Ryszard Kęcik, prezes Cechu Rzemiosł Budowlanych.
Zdarza się również, że klienci są obligowani w umowie do odbioru usług, których nie zamawiali, np. zaakceptowania zmian technologicznych czy różnic w kolorach. Bywa, że w przypadku odstąpienia od umowy pobierane jest odstępne w wysokości nawet 100 proc. wartości usługi. Sprzeczne z prawem jest również przenoszenie praw i obowiązków wynikających z umowy na osoby trzecie, bez uzyskania zgody konsumenta i zagwarantowania mu prawa odstąpienia od umowy. Tymczasem do usług remontowych celowo wybierana jest przecież konkretna osoba, o której wiadomo, że to dobry fachowiec.
Zdarza się również, że firma remontowa żąda zapłaty 100 proc. ceny usługi, gdy klient rezygnuje z wykonania umowy, mimo że część wytworzonych rzeczy (np. elementy stolarskie) przedsiębiorca może sprzedać komuś innemu. Zdaniem Jerzego Bartnika, prezesa Związku Rzemiosła Polskiego, dzieje się tak zwykle wówczas, gdy wykonawca wie, że wykonanych elementów nie uda mu się sprzedać po raz drugi, albo nakłady niezbędne do przerobienia rzeczy byłyby większe niż konieczne do wykonania nowej.
Ograniczane są również prawa klientów do złożenia reklamacji. Na przyjmowanie zgłoszeń o wadach wyznaczany jest np. termin 2 tygodni, podczas, gdy zgodnie z zasadami sprzedaży konsumenckiej sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru z umową w ciągu 2 lat od dnia jego odbioru. W umowach zawierane są klauzule typu „towar zabudowany nie podlega reklamacji”. Warunkiem skutecznego złożenia reklamacji bywa również nakładanie na klientów dodatkowych obowiązków, niewynikających z przepisów – np. dołączania zdjęć. Klienci są również straszeni tym, że poniosą koszty „nieuzasadnionej reklamacji”.
reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Agnieszka Snopek

Młodszy Konsultant ds. Projektów HR w Grupie Tempo

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »