| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Eksport rośnie jak na drożdżach

Eksport rośnie jak na drożdżach

O ile w latach 90. rocznie eksportowaliśmy towary o wartości kilkunastu miliardów dolarów, o tyle w 2000 r. było już 30 mld, a w tym osiągniemy 70 mld USD. Bardzo dobrze sprzedają się produkty rolno-spożywcze, ale wciąż mały jest udział wyrobów high-tech. Rosną jednak koszty płacowe, brakuje promocji, a na odkrycie czekają nowe rynki, np. bliskowschodni. O tym mówili uczestnicy piątkowego panelu Klubu Eksportera.

– Nasz eksport jest zbyt europocentryczny, gdzie trafia 82 proc., gdy do USA, mocarstwa globalnego, tylko 1,3 proc., a krajów rozwijających się 2,5 proc. Niezbędna jest większa dywersyfikacja, gdyż nasze przewagi cenowe związane z kosztami pracy słabną i wkrótce przestaną się liczyć – ostrzegł dr Janusz Kaczurba, doradca PKPP Lewiatan. Wskazał na konieczność zwiększenia sprzedaży wyrobów wysokich technologii, które obejmują zaledwie 3-4 proc. wywozu, gdy w Czechach 7 proc., a na Węgrzech nawet 18 proc. 3/4 eksportu realizuje 9 tys. firm z ok. 2,5 mln zarejestrowanych, ale 2/3 z nich to firmy z kapitałem zagranicznym. – Brakuje firm z narodowym polskim kapitałem – dodał.

Na rosnącą importochłonność eksportu wskazał Ryszard Michalski, dyr. Instytutu Koniunktur i Cen HZ. Dlatego m.in. deficyt w handlu zagranicznym w 2004 r. wyniósł 11,4 mld euro. Eksporterzy dotkliwie odczuwają też wahania kursu złotego wobec dolara i euro.

– Najlepszym rozwiązaniem byłoby szybkie wejście Polski do strefy euro – podkreślił. Jak ważny jest kurs naszej waluty, przyznał wiceminister rolnictwa Andrzej Kowalski. – Nasi rolnicy mogą otrzymać w br. w zł mniejsze wsparcie niż w 2004 r., pomimo większej o 20 proc. puli dotacji z UE. W 2004 r. przelicznik był 4,78 zł za euro, a obecnie tylko 4,06 zł – dodał.

Producenci rolni jednak wytwarzają doskonałe surowce dla przemysłu przetwórczego, ale z 2 mln gospodarstw w produkcji rynkowej partycypuje tylko 300-400 tys. z nich. – Martwi, że w br. spadły inwestycje, a producenci po wykorzystaniu środków z SAPARD czekają na uruchomienie funduszy unijnych na lata 2004–2006 r. Obyśmy nie stracili wypracowanej pozycji – podkreślił.

Na razie idzie bardzo dobrze. Sprzedaż artykułów rolno-spożywczych za granicę w ubiegłym roku sięgnęła 5,2 mld euro, co dało 1,2 mld euro nadwyżki.

– W ciągu pierwszych 4 miesięcy br. eksport wzrósł o 35,9 proc., a w handlu z Rosją uzyskaliśmy, pomimo różnych przeszkód formalnych, poziom sprzed kryzysu w 1998 r. – powiedział były wiceminister rolnictwa Jerzy Plewa.

Mogłoby być jeszcze lepiej, ale „resort gospodarki nie zawsze dba o promocję naszych wyrobów, np. nie udzielił wsparcia wystawie w Berlinie Fruchtlogistics, która jest kluczowa dla branży owocowej” – przyznał Jan Ciesielski z Agrobiznes Klubu.

Inni mówili o niewykorzystanych możliwościach rynku bliskowschodniego i narzekali na słabe wsparcie banków w staraniach o kredyty eksportowe i brak zabezpieczeń. W UE 80 proc. transakcji to kredyty kupieckie. Są ubezpieczone w 25-30 proc., a w Polsce tylko w 3-4 proc.

– Mamy więc sporo do zrobienia – przyznała Katarzyna Kompowska, prezes grupy Coface.

Zbigniew Żukowski


reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

IMPEL Security Polska

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »