| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Tańszy materiał, niższa cena

Tańszy materiał, niższa cena

Zastosowanie do remontu dachu materiałów bez certyfikatów i atestów nie powoduje nieważności umowy o roboty budowlane.

Można by to potraktować jako nienależyte wykonanie zobowiązania, gdyby zlecający o tym nie wiedział. A ponieważ wiedział, a w dodatku wybrał tę ofertę, bo była najtańsza, nie może się domagać ani kar umownych, ani odszkodowania za wady.

Firma Tennger West – Awa zawarła w październiku 1997 r. umowę ze spółką Komfort na remont dachu. Strony postanowiły, że zakres prac i techniczne przedmiary robót określi załącznik do umowy. Umówiły się także, że zakończenie robót uzależnione będzie od postawienia przez inwestora specjalnych ścian osłonowych, odgradzających front robót. Wykonawca wykonał tyle pracy, ile mógł do czasu, gdy staną ściany, a ponieważ ich nie postawiono, przerwał pracę.

W lutym i marcu 1998 r. wystawił dwie faktury na nieco ponad milion zł, co równało się należnemu wynagrodzeniu, ale Komfort zapłaciła tylko ok. 700 tys. zł. Wtedy wykonawca o różnicę wystąpił do sądu. W odpowiedzi na pozew Komfort przedstawiła do potrącenia 340 tys. zł z tytułu kar umownych za opóźnione wykonanie prac, poza tym twierdziła, że do potrącenia jest jeszcze odszkodowanie za wykonanie obiektu z wadami, ponieważ wykonawca użył materiałów nieposiadających wymaganych atestów i certyfikatów.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo, a sąd II instancji oddalił apelację pozwanej. Sąd ustalił, że pozwana nie zabezpieczyła frontu robót, do czego była zobowiązana, więc wykonawca mógł od umowy odstąpić. W takiej sytuacji nie należą się Komfortowi kary umowne. Jeśli chodzi o odszkodowanie za wady, wynikające ze złej jakości materiałów, to okazało się, że wykonawca w przedstawionej ofercie wyraźnie zaznaczył, jakich będzie używał, w związku z czym podał niższą cenę niż inni.

Od wyroku sądu apelacyjnego firma Komfort wniosła kasację, ale Sąd Najwyższy 12 maja ją oddalił. W ustnym uzasadnieniu podkreślił przede wszystkim, że za wykonane roboty budowlane trzeba zapłacić. Pogląd, że użycie gorszych materiałów spowodowało nieważność umowy i wywołało takie skutki, jakby jej w ogóle nie było, jest za daleko idący.

Mogłoby to ewentualnie spowodować konieczność wypłaty odszkodowania za nienależyte wykonanie zobowiązania, gdyby zlecający roboty o tym nie wiedział. Ale przecież wiedział, bo potwierdza to materiał dowodowy. Sytuacja byłaby też inna, gdyby użycie takich materiałów zagrażało zdrowiu lub życiu, czego również w tym wypadku nie było.
Sygn. akt III CK 613/04
Marta Pionkowska


reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Najda Consulting

Realizacja projektów inwestycyjnych dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »