| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Aktualności > Zabezpieczenie danych: działania pracowników największym zagrożeniem

Zabezpieczenie danych: działania pracowników największym zagrożeniem

W Polsce największym zagrożeniem dla danych nie są ataki wirusów komputerowych, ale działania pracowników - wynika z badań Ernst&Young.

Firma ta przeanalizowała zarówno świadomą kradzież danych, jak i tuszowanie błędów zatrudnionych. Analitycy przekonują, że nawet najlepszy system informatyczny można obejść, gdy w grę wchodzi działanie człowieka. Pozostają jednak optymistami, gdyż w 2005 r. większość firm zamierza zwiększyć wydatki na zabezpieczenie danych.

W Polsce, inaczej niż w Europie, największym zagrożeniem dla systemów bezpieczeństwa nie są ataki z zewnątrz, ale z wewnątrz firmy – to główny wniosek dotyczący naszego kraju, wynikający z badania „Bezpieczeństwo informacji 2004” opublikowanego przez firmę Ernst&Young.

Przeprowadzający to badanie objęli nim zarówno kradzież danych i sprzętu komputerowego przez pracowników, jak i utratę danych wynikłą z ich błędów, które nierzadko są potem tuszowane. – Okazuje się, że w Polsce największym zagrożeniem jest zatrudniony człowiek, który chce wykorzystać poufne dane do własnych celów – mówi Tomasz Bejm, kierujący działem zarządzania ryzykiem informatycznym w E&Y. Tłumaczy, że po części wynika to z niefrasobliwości samych pracodawców, którzy po prostu niedostatecznie kontrolują swoich podwładnych.

– Wielu menedżerów przypisuje większe znaczenie do systemów i pudełek, które mają zabezpieczyć przed atakiem z zewnątrz. Tymczasem każdy system można obejść, gdy w grę wchodzi działanie człowieka – świadome bądź w wyniku błędnej decyzji. Na świecie tendencja jest odwrotna, dlatego największe zagrożenie przedsiębiorcy widzą w ataku wirusów – tłumaczy Tomasz Bejm.

Inną polską specjalnością pozostają niskie budżety na zapewnienie bezpieczeństwa i zapobieganie utracie informacji. W efekcie polskie przedsiębiorstwa stosują „podejście reaktywne”, tzn. dopiero gdy już się wydarzy nieszczęście, starają się niwelować jego skutki. Tendencja taka dotyczy przede wszystkim małych i średnich przedsiębiorstw. Jeśli chodzi o duże firmy, coraz częściej dbają one o ochronę swoich danych i zatrudniają doświadczone osoby na stanowiskach tzw. oficerów bezpieczeństwa.

– Myślimy, że przykład pójdzie z góry i firmy z sektora MSP też zaczną dbać o bezpieczeństwo informacji swoich i o klientach – mówi Tomasz Bejm. Jego optymizm nie jest bezpodstawny. Niemal każda z ankietowanych firm deklarowała zamiar zwiększenia wydatków na ochronę danych w 2005 r.


reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Katarzyna Wojtowicz-Janicka

Doradca podatkowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »