| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Zarządzanie > Szkolenia > ABC szkoleń > Financial English – łatwy czy trudny?

Financial English – łatwy czy trudny?

Z inicjatywy British Council odbyły się w ubiegłym roku w Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu i Warszawie spotkania z lektorami języka angielskiego na temat egzaminów związanych z uzyskaniem International Certificate in Financial English. Czy Financial English jest trudny?

5. Tłumaczenia komputerowe

Pierwsze próby podejmowana już w latach 50-tych. Dotyczyły eksperymentu przetłumaczenia za pomocą komputera 60 zdań w języku rosyjskim na angielski. Eksperyment był udany i sądzono, ze w ciągu 3-5 lat tłumaczenia komputerowe rozwiążą problem. Ale tak się nie stało. W skrócie można powiedzieć, że proces tłumaczenia komputerowego obejmuje:

• decoding the meaning of the source text; and
• re-encoding this meaning in the target language.

Ten proces wymaga pogłębionej wiedzy w zakresie gramatyki, semantyki, składni, idiomów itp. języka źródłowego oraz kultury osób posługujących się językiem docelowym.

6. O ozdobnikach w tekstach specjalistycznych

O ile są dopuszczalne w tekstach literacki (bo stanowią upiększenie, urozmaicenie, ożywienie – podobnie jak w muzyce), o tyle tłumaczenie tekstów specjalistycznych wymaga języka suchego, precyzyjnego, niekiedy nudnego do przesady, beznamiętnego.

Z pewnością trudne do tłumaczenia są teksty na poważne tematy pisane w sposób beletrystyczny. Długo szukano tłumacza do przekładu książki prof. Grzegorza Kołodki „Wędrujący świat” – tego nie podjął się żaden polski tłumacz – w rezultacie przekładu dokonał zagraniczny tłumacz książek Ryszarda Kapuścińskiego. A tytuł: „Truth, Errors and Lies. Politics and Economics in Volatile Word”.

7. Zgrabnie czy merytorycznie?

Na forach internetowych pojawia się często prośba o „zgrabne” przetłumaczenie jakiegoś terminu czy frazy. Otóż o ile w tłumaczeniu tekstów literackich czy quasi-literackich poszukiwanie zgrabnych propozycji jest na miejscu lub wręcz wskazane, o tyle w tekstach specjalistycznych prośba o "zgrabne" tłumaczenie brzmi nieco dziwnie.

Jeśli przyjąć, że "allowance" to m.in. rezerwa celowa (termin dość powszechnie stosowany w
odniesieniu np. do budżetu państwa), to czy można poszukiwać innego, bardziej zgrabnego tłumaczenia.

W zakresie rachunkowości, która w ostatnich czasach została ujęta w skali międzynarodowej w ramach MSR (Międzynarodowe Standardy Rachunkowości) nie istnieje coś "mniej lub bardziej zgrabnie określone". Terminy stosowane w rachunkowości muszą być bardzo precyzyjne (za tym „stoją” pieniądze) i zakres dowolności czy zgrabności praktycznie nie istnieje - to nam się może podobać lub nie.

Nie wszystko co wygląda "zgrabnie" jest merytorycznie poprawne. Więc w zakresie terminologii specjalistycznej sugerowałbym bardzo ostrożne podejście do próśb o "zgrabne tłumaczenia". Czy chcemy, czy nie chcemy tłumaczenie specjalistycznych tekstów w większości przypadków zderza się z zasadami pięknej i poprawnej polszczyzny - wbrew purystom językowym na pierwszym miejscu należy postawić merytoryczną poprawność
tłumaczenia danego terminu.

Byłoby pięknie, gdyby te dwie sprawy mogły być połączone ale rzeczywistość jest inna.
- "ładne" za cenę "merytorycznie poprawnego”, czyli przerost formy nad treścią
- musi być poprawnie merytorycznie i językowo; dopiero potem ma być ładnie.
- tekst prawniczy adresowany do prawników nie musi brzmieć przystępnie dla Kowalskiego

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Aleksandra Fiszer

Starszy Specjalista ds. Projektów HR

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »