| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Zarządzanie > Szkolenia > ABC szkoleń > Financial English – łatwy czy trudny?

Financial English – łatwy czy trudny?

Z inicjatywy British Council odbyły się w ubiegłym roku w Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu i Warszawie spotkania z lektorami języka angielskiego na temat egzaminów związanych z uzyskaniem International Certificate in Financial English. Czy Financial English jest trudny?

2. Co robić, gdy słów czy terminów nie znajdujemy w słownikach?

Nie ukazał się i chyba nigdy nie ukaże się słownik – czy to ogólny, czy specjalistyczny – który zawierałby odpowiedź na wszystkie pytania, jakie pojawiają się w momencie dokonywania przekładu. Ciągle zadaję pytanie kierowane do autorów i do samego siebie: „po co ci faceci i facetki piszą te cholerne słowniki, w których nic nie można znaleźć”? Sam na to pytanie nie jestem w stanie udzielić rozsądnej odpowiedzi.

Więc co robimy w takiej sytuacji? Wydaje się, że są następujące wyjścia:

• dokonanie burzy we własnym mózgu lub zwrócenie się o pomoc innych mózgów (temu służą takie fora jak: Translators helping Translators, Translatorscafe, branżowe forum tłumaczy, Acquarius, Globtra i inne internetowe „zgromadzenia ludzi dobrej woli”
• telefon do przyjaciela tj. zaprzyjaźnionego tłumacza – podobnie jak w telewizyjnej grze o milion
• żmudne przeszukiwanie literatury przedmiotu – może gdzieś polscy autorzy podjęli próbę przekładu danego terminu. Tu uwaga – wyszukiwarka Google nie zawiera i chyba w dającej się przyszłości nie znajdziemy w niej wszystkich publikacji z danej dziedziny
• własna intuicja – bywa czasami zawodna, ale czasami pozwala „trafić w dziesiątkę”

3. Jakie słowniki można polecić?

Na tak zadane pytanie nie da się odpowiedzieć. Słowniki są pisane przez ludzi i żeby nie wiadomo jakim doświadczeniem autor danego słownika dysponował, to i tak może się pomylić. Ponadto, często mija sporo czasu, zanim słownik oddany, nawet po korekcie, przez autora lub zespół autorski do wydawnictwa zostanie wydrukowany i trafi do rąk czytelników. A życie toczy się dalej i niektóre hasła mogą stracić na aktualności.

Więcej, fakt, ze korzystamy z któregoś słowników nie da nigdy 100% pewności ani gwarancji sukcesu. Nic nie zastąpi doświadczenia oraz znajomości dziedziny, której dotyczy tłumaczony przez tekst, natomiast tłumaczenie słowo po słowie z pomocą słownika może mieć katastrofalne skutki!

4. O stylach językowych

W tłumaczeniach tekstów specjalistycznych – czy chcemy, czy nie chcemy – musimy zaakceptować styl stosowany w dotychczasowych publikacjach w języku docelowym. Jest to niezmiernie istotne – na przykład dokonując opisu patentu nie możemy odejść do wymagań językowych, jakie ustalił urząd patentowy (polski czy jakikolwiek inny).

Nie da się tłumaczyć tekstów związanych z patentami, stosując język literacki. Oczywista oczywistość! Nad stylem musi górować precyzja – this is must!

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Tomasz Czopik

Rajdowy Mistrz Polski, właściciel Szkoły Bezpiecznej Jazdy SBJ

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »