| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Temat Dnia > Ile firma może zaoszczędzić monitorując komputery pracowników

Ile firma może zaoszczędzić monitorując komputery pracowników

Ponad pół miliona złotych rocznie może zaoszczędzić średnie przedsiębiorstwo dzięki programowi monitorującemu sposób korzystania z komputerów przez pracowników. Pozwala on ograniczyć tzw. cyberslacking, czyli korzystanie z Internetu w celach prywatnych, a co za tym idzie - zmniejszyć koszty eksploatacji drukarki, wydatki na papier i tonery.

- Pozwalają one zbadać, na jakie strony pracownik zagląda, ile czasu na nich spędza, jakie programy instaluje i usuwa. O użytkowniku wiemy praktycznie wszystko, łącznie z tym z jaką częstotliwością klika w klawiaturę i co drukuje - mówi Grzegorz Gawliczek, właściciel firmy X-Com. Bardzo trudno jest przechytrzyć program. Nawet jeśli pracownik ma włączoną aplikację Word, system widzi, czy faktycznie z niej korzysta, czy jest tylko uruchomiona. Monitoring pozwala również na cykliczny zrzut ekranu oraz zdalny podgląd pulpitu.

 

Monitorujesz pracownika? Powiedz mu o tym

 

Do cyberslackingu przyznaje się ok. 90% polskich pracowników (badania firmy Gemius). Co więcej, większość z nich uważa, że nie ma w tym nic szkodliwego, jeśli nie przeszkadza to w wypełnianiu obowiązków służbowych. Część pracodawców zaakceptowała fakt istnienia tego zjawiska i godzi się na takie praktyki jeśli zachowane są zdrowe proporcje. - Nikt nie jest w stanie zmusić pracownika, by był skupiony wyłącznie na pracy przez pełne 8 godzin. Jeśli na tzw. cyberslacking poświęca ok. 10%, a na pozostałe czynności, takie jak przerwa na kawę i papierosa, czy toaletę, kolejne 10%, to nie ma powodów do niepokoju. Wszystko mieści się w normie - wyjaśnia Grzegorz Gawliczek. Jeśli jednak czas faktycznej pracy jest mniejszy niż 70% ogólnego czasu pracy, to warto bliżej przyjrzeć się firmowym komputerom.

 

Zanim jednak system zostanie wdrożony, pracodawca musi poinformować swoich podwładnych o zmianach. Albo poprzez pisemne powiadomienie, albo komunikat wyświetlany na monitorze przy włączeniu komputera. - Jeśli przełożony tego nie zrobi, korzystanie z Internetu do celów prywatnych, w świetle prawa nie może być powodem zwolnienia - tłumaczy Grzegorz Gawliczek.

 

Bezmyślność w pracy

 

Nie zawsze pracodawca potrzebuje rozwiniętych systemów informatycznych, by dowiedzieć się, co robią jego podwładni. - Nierzadko pracownicy dokonują wpisów na portalach społecznościowych w godzinach pracy. Wystarczy raz na jakiś czas wejść np. na portal facebook, gdzie podawana jest dokładna godzina każdej aktywności użytkownika. Zdarzyło mi się odpowiedzieć na pytanie jednego z moich pracowników, które zadał znajomym na swoim profilu, gdy powinien był pracować. Od tamtej pory już tego nie robi - opowiada założyciel X-Com.

 

Absurdalne zachowania pracowników na tym, się nie kończą. Znane są przypadki oglądania pornografii w czasie pracy, pomimo tego, że komputer był monitorowany i pracownik o tym wiedział. Nie trudno się domyślić, że historia ta skończyła się zwolnieniem.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Aleksandra Fiszer

Starszy Specjalista ds. Projektów HR

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »