| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE MOBILNE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Temat Dnia > E-mailing, mass-mailing, mail-marketing

E-mailing, mass-mailing, mail-marketing

Wyniki badań pokazują szokujące w pierwszej chwili liczby, mówiące jak często jesteśmy atakowani przez reklamy, informacje marketingowe, superoferty. Za pomocą elektronicznych działań: newsletterów czy ofert promocyjnych można znacznie poprawić wizerunek firmy, ale także szybko i w nieprzemyślany sposób bardzo go pogorszyć.

• Zawartość pól określających nadawcę i możliwości przełączania profilu, z którego wysyłamy korespondencję. Zasady marketingu mówią zwykle, że bardziej wiarygodna jest informacja podpisana zarówno nazwiskiem, jak i nazwą firmy (nazwa firmy buduje lepszą reputację, natomiast niefikcyjne imię i nazwisko pracownika wysyłającego sprawia kontakt z klientem bardziej osobistym). Elastyczność programu-mailera pomoże w tym przypadku zapobiec pomyłkom spowodowanym pośpiechem dzisiejszego biznesu.

• Pola adresatów. Najlepiej gdy każdy otrzymuje pojedynczą przesyłkę, w której adresie jest jedynym wpisem DO/TO. Wysyłanie do wielu osób naraz, nawet jeśli ich adresy będą tzw. blind carbon copy - nie powinno się nigdy zdarzać. Z drugiej strony program powinien nam zapewnić powtarzalność tak, aby adresat otrzymywał mail wyglądający jak napisany specjalnie dla niego, chociaż w rzeczywistości jest to korespondencja seryjna.

• Format wiadomości. Ze względu na wygląd i zawartość, najlepszy wydaje się być HTML, czyli wyglądający jak fragment strony internetowej. Możliwości formatowania tekstu oraz dołączania grafiki pozwolą na atrakcyjny wygląd takiej wiadomości. Wiadomość e-mail z zawartością kodu HTML nie może być jednak zbyt duża. Zniechęca to odbiorców, podatne są na to filtry antyspamowe instalowane na serwerach (przepuszczają raczej tzw. czysty HTML, wszelkie dodatki w postaci skryptów JavaScript lub VBScript są traktowane jak ostry alarm wirusowo-spamowy). Podobnie w kwestii elementów graficznych. Najlepiej gdy nieduże grafiki są dołączone do wiadomości HTML, natomiast warto też by miały swoje tekstowe odpowiedniki. Dużo programów pocztowych u odbiorców domyślnie wyłącza pokazywanie grafiki w wiadomościach od niezaufanych nadawców, nie każdy też lubi, gdy program pocztowy w czasie wyświetlania wiadomości łączy się z „obcymi” serwerami aby załadować obrazki. Dla części konserwatywnych odbiorców dobrze też mieć przygotowany format wiadomości plain text.

• Obsługę załączników. Zwykle odbiorca nie lubi, gdy do wiadomości reklamowej są dołączone dodatkowe dokumenty (a co ważniejsze - mogą tego też nie lubić wspomniane filtry antyspamowe). Program wysyłający powinien więc nie dopuszczać do sytuacji, gdy załącznik pojawia się tam „domyślnie”, bez wyraźnej intencji nadawcy. Najlepszym sposobem nakierowania odbiorcy na bardziej szczegółową informację jest podanie prostego odnośnika w treści maila. Oczywiście długi, trzywierszowy odnośnik złożony z wielu przypadkowych znaków zniechęci odbiorcę, może natomiast zainteresować filtr anty-spam.

• Możliwości tworzenia reguł wiadomości, automatycznych odpowiedzi. To bardzo przydatne opcje, aby automatycznie wysyłać wiadomości powitalne lub pożegnalne (uznanym standardem jest, by potwierdzić subskrypcję klikając w link podany w mailu).

• Opcje pomagające obsługiwać informacje zwrotne, czyli modyfikacja bazy w przypadku niepoprawnych adresów

Rzetelność i wiarygodność treści mailingów reklamowych jest nie do przecenienia. Myślę, że zasada ta obowiązuje w obie strony - nadawca i odbiorca nie mogą być dla siebie zupełnie przypadkowymi osobami. Masowa wysyłka do ogromnej liczby nieznanych, przypadkowych adresatów to prosta droga do folderu „spam” lub „kosz” w komputerze odbiorcy. Oznacza to, że najskuteczniejszy mailing, to ten skierowany do wyselekcjonowanej grupy osób, które zgodziły się otrzymywać takie wiadomości, a nawet zdefiniowały jakiego typu informacje chcą otrzymywać. Prowadzona przez nas baza adresowa takich klientów powinna więc umożliwiać przydzielanie adresów do oddzielnych kategorii, aby klient zawsze otrzymywał newsy na interesujący go temat. Korzystanie z zakupionej bazy adresów pozyskanych przez firmy używające do tego tzw. bot-ów (programów przeczesujących sieć w poszukiwaniu adresów e-mail) wydaje się nieporozumieniem. Co prawda, większość programów do mass-mailingu ma opcję sprawdzania adresów (weryfikowania czy istnieją), ale jest ona najbardziej przydatna do walidacji naszej bazy starannie wybranych adresów - każda wysyłka pod nieistniejący adres powoduje niepotrzebne krążenie informacji w sieci („błąkające się” wiadomości, odpowiedzi serwerów, że nie znalazły takiego adresu) Nawet sprawdzona, zadbana baza klientów nie oznacza sukcesu. Każdy mail powinien być skonstruowany tak, aby odbiorca błyskawicznie mógł określić, co wysyłka zawiera w sobie. Zachęcający lecz nie natarczywy temat wiadomości, krótki, wiarygodny opis ewentualnie proponowanej usługi czy towaru i link dla chcących dowiedzieć się więcej - to najskuteczniejszy przykład dobrego maila reklamowego.

Jeśli rozpoczynamy dopiero działalność firmy, działu lub wchodzimy na nowy rynek i nie udało się nam jeszcze zebrać dużej liczby adresów potencjalnych klientów, istnieje jeszcze inny sposób (lepszy od wysyłania na oślep, czyli de facto spamowania). Portale internetowe, dostawcy usług elektronicznych, którzy oferują swoim klientom tzw. darmowe konta pocztowe, nie robią tego zupełnie za darmo. Otóż każdy zakładający takie konto jest zobowiązany zgodzić się z regulaminem firmy/usługi, który zawsze przewiduje... możliwość wysyłania reklam! Często nawet w momencie uruchamiania takiej usługi klient wypełnia ankietę precyzującą jego zainteresowania. Stąd już prosta droga - wykupując w portalu usługę wysyłki maili reklamowych, mamy możliwość dotarcia do grupy odbiorców, których nasza oferta ma szansę zainteresować i co bardzo ważne - wszystkie te osoby już wyraziły zgodę na takie przesyłki zakładając konto mailowe. Może to być pierwszy krok do zbudowania własnej grupy targetowej. Kolejna zaleta zlecenia takiej usługi na zewnątrz to sprawa techniczna. Otóż, w takim przypadku wszystkie ewentualne problemy związane z przepustowością łącz, ilością wysyłanych danych przerzucamy na zleceniobiorcę. To ważne, ponieważ samodzielne wysyłanie dużych ilości maili z firmowych komputerów lub serwerów naszego dostawcy internetu (bez uzgodnienia tego z nim) może spowodować „zapchanie” łącza lub wywołanie alarmu systemów czuwających nad bezpieczeństwem naszej poczty. Część programów do mass-mailingu potrafi to „obejść” za pomocą własnych wbudowanych serwerów pocztowych, ale wzmożony ruch na łączu firmowym może być początkiem kłopotów z połączeniem firmy z siecią internetową.

E-mailing, mass-mailing, mail-marketing to typowy przykład działalności, która może szybko i w nieprzemyślany sposób pogorszyć wizerunek firmy. Ilość programów oferujących takie usługi, często niedrogich lub wręcz darmowych, potwierdza niestety tę tezę. Dlatego polecam w tej dziedzinie spieszyć się... powoli, aby docelowo osiągnąć sytuację, gdy nasi klienci zaglądając do poczty elektronicznej niecierpliwie klikają na newsletter chcąc się dowiedzieć, jakie korzyści tym razem czekają ich w wyniku współpracy z naszą firmą. To najlepsza sytuacja dla obu stron tej wojny mailowej.

Paweł Chojnacki

arkconsulting.com.pl

reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

MonsterPolska.pl

lider w sukcesywnym łączeniu ludzi z ich wymarzoną pracą

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »