| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Temat Dnia > Obniżenie kosztów zakładania i prowadzenia spółek nie wyzwoli przedsiębiorczości

Obniżenie kosztów zakładania i prowadzenia spółek nie wyzwoli przedsiębiorczości

Projekty nowelizacji kodeksu spółek handlowych zakładają zmniejszenie kapitału zakładowego, zniesienie obowiązku zawierania umów spółek handlowych przed notariuszem, zniesienie obowiązku przekształcenia spółki cywilnej w jawną, określenie terminów wypłaty dywidendy, zlikwidowanie obowiązku poświadczania podpisów przed notariuszem

MICHAŁ ROMANOWSKI

Kiedy oceniam projekt, to wychodzę od założenia pozytywnego. Choć może i ja dojdę do wniosku, że było to działanie populistyczne. Na razie jestem optymistą. A tendencje europejskie są nieubłagane. Uchwalenie rozporządzenia o europejskiej spółce prywatnej jest przesądzone. Francuzi silnie prą w tym kierunku. Pewnie po to, żeby pokazać, że zrobili coś ważnego dla rozwoju drobnej przedsiębiorczości w Europie.

Skoro mówimy o aktach prawa polskiego, które ciągle nie zostało jeszcze kompletnie wyparte przez prawo europejskie, to czy warunki krajowe nie powinny być dla naszego ustawodawcy na razie równie ważne co tendencje we Wspólnocie? Czy nie powinniśmy - na tyle, na ile to możliwe - implementować europejskiego prawa elastycznie?

MICHAŁ ROMANOWSKI

Nie da się abstrahować od rzeczywistości wspólnego rynku. Orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości pozwalają na zakładanie tzw. pozornych spółek zagranicznych - w tym państwie członkowskim, w którym regulacja prawna jest najbardziej przyjazna, mimo że faktyczną działalność przedsiębiorca prowadzi w innym państwie. Dlatego nawet Niemcy uchwalili stosowną ustawę, mimo że tam jest niezwykle silne lobby zwolenników kapitału zakładowego. Bali się jednak, że przedsiębiorcy niemieccy będą zakładali spółki w innych państwach UE. Ale oczywiście uwarunkowania krajowe trzeba uwzględniać.

W Polsce są zwolennicy instytucji kapitału zakładowego. I dlatego, jak powiedziałem, czasem pewną instytucję trzeba doprowadzić do śmieszności. Niektórzy nie przyjmują żadnego argumentu, że kapitał zakładowy to nie jest najważniejszy test. Przedsiębiorcy, którzy kontraktują ze spółką, jeżeli chcą się zabezpieczyć - np. banki - zawierając umowy kredytowe, wprowadzają klauzule, które zakazują bez zgody kredytodawcy zaciągania zobowiązań powyżej określonego poziomu. W związku z tym myślę, że zmiana może być pozytywna.

Drugi argument jest czysto prawnoporównawczy. Czym się Polska charakteryzuje, że musimy mieć w spółce z o.o. kapitał na poziomie 50 tys. zł, a w Hiszpanii jest to 3 tys. euro. W Holandii w ogóle nie ma limitu kapitału zakładowego.

ANDRZEJ KIDYBA

Profesor Romanowski proponuje coś, co można byłoby nazwać popsuciem prawa po to, żeby było lepsze. Może to jest jakaś droga, ale czy nie warto pohamować tych zapędów? Czy nie tracimy czasu na robienie dwóch lub trzech kroków? Mówię o rozwiązaniach systemowych, ponieważ ten wymyślony kapitał zakładowy, którego zdefiniowanie nastręcza problemów natury ekonomicznej, jest punktem odniesienia do innych instytucji kodeksowych, np. dywidendy.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Mateusz Rudaś

Doradca podatkowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »