| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Temat Dnia > Za rok firmy mogą zwalniać, bo rosną koszty

Za rok firmy mogą zwalniać, bo rosną koszty

W stosunku do tempa wzrostu płac wydajność najsłabiej rośnie w branży budowlanej. Rosnące wynagrodzenia będą powodować spadek atrakcyjności Polski dla zagranicznych inwestorów. Problemy przedsiębiorców ze wzrostem wynagrodzeń dla pracowników na razie niweluje wysoki popyt wewnętrzny.

- W Polsce jest takie przeświadczenie, że jesteśmy konkurencyjni, bo praca jest u nas tania. Tymczasem są kraje, nie tylko w naszym regionie, ale też bardziej na Wschód, w których koszty są jeszcze niższe. Na przykład Ukraina czy nawet kraje leżące w Azji korzystają z tego, co było naszym udziałem na początku lat 90. - mówi Maria Bieć-Drozdowicz.

Szczególnie narażone są na to branże oferujące mało wyspecjalizowane produkty czy zajmujące się eksportem zaopatrzeniowym.

- Branże typu przemysł drzewny, meble, przemysł lekki są najbardziej narażone na konkurencję z krajów o niższych kosztach - mówi Juliusz Kotyński.

Wszyscy rozmówcy GP są zgodni, że mimo wyższych kosztów pracy ewentualne spowolnienie gospodarcze nie będzie duże - głównym motorem pozostanie popyt wewnętrzny. Z jednej strony rosnące płace pogarszają warunki funkcjonowania firm, ale z drugiej, te same płace napędzają sprzedaż detaliczną, choć tylko w krótkim okresie.

- Trudno mówić o spowolnieniu, kiedy prognozowany wzrost PKB wyniesie 5,5 proc. - mówi ekspert Lewiatana.

- Szczyt cyklu koniunkturalnego mamy już za sobą, ale fundamenty gospodarki pozostają nadal dobre. Spowolnienie powinno być zatem niewielkie - dodaje Elżbieta Adamowicz z Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH.

- Z naszych badań wynika, że lekki spadek aktywności już dotknął sektor budownictwa i przemysł przetwórczy, słabiej radzi sobie także bankowość i handel, ale nie są to duże zmiany. W dobrej kondycji pozostają natomiast rolnicy i gospodarstwa domowe - dodaje.

Mirek Kuk

miroslaw.kuk@infor.pl

OPINIE

RENATA JUSZKIEWICZ

dyrektor Metro Group, właściciela m.in. sieci Real i Makro

Na razie nie widzimy żadnych przesłanek, które pozwalałyby nam sądzić, że gospodarka zwalnia. Przy rosnącej koniunkturze rosną również inne parametry ekonomiczne, w tym płace i wydatki. Podobnie jak inne branże, odczuwamy rosnącą presję płacową. Jednak nie jest ona w stanie wyhamować pozytywnych skutków wzrostu gospodarczego, ponieważ wzrost sprzedaży konsumpcyjnej od kilku lat utrzymuje się na poziomie około 15 proc., i to jest bardzo dobry wynik. Jako branża obserwujemy ciągły wzrost naszych przychodów. Trzeba również pamiętać, że rosnące wynagrodzenia sprzyjają większym wydatkom. Ludzie, którzy więcej zarabiają, przeznaczają więcej pieniędzy na wydatki.

KONRAD JASKÓŁA

prezes Polimex-Mostostal

Koszty robocizny, w zależności od spółki z naszej grupy, wahają się w przedziale 10-20 proc. W latach 2006 i 2007 podnosiliśmy płace w grupie rok do roku średnio o 10 proc. W związku z tym koszty naszej działalności się zwiększyły, a płace w kosztach mają coraz większy udział. Wzrost kosztów firmy, w tym płac, jest zagrożeniem dla spółki tylko w przypadku kontraktów długoterminowych, bo wtedy spada rentowność wynegocjowanych kontraktów. W przypadku innych inwestycji wzrosty kosztów zawarte są w wartości kontraktu. Obecnie większym zagrożeniem niż ewentualne spowolnienie wzrostu gospodarczego dla branży budowlanej są skomplikowane regulacje prawne, które często uniemożliwiają skuteczne przeprowadzenie przetargu. Większość szeroko rozumianych inwestycji infrastrukturalnych realizowana jest za środki unijne i w tej kwestii na pewno nie grozi nam zapaść.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

inFakt

inFakt to firma oferująca nowoczesne usługi księgowe i fakturowe

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »