| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Temat Dnia > Nowe przepisy nie przyśpieszyły postępowań gospodarczych

Nowe przepisy nie przyśpieszyły postępowań gospodarczych

Znowelizowane pół roku temu przepisy kodeksu postępowania cywilnego, które miały zdyscyplinować strony postępowań gospodarczych i przyśpieszyć ich bieg, nie spełniły oczekiwań. Prawnicy twierdzą nawet, że utrudniły one stronom dochodzenie praw przed sądem oraz zwiększyły liczbę wnoszonych powództw.


Kolejnym rozwiązaniem, które wzbudza kontrowersje, jest brak możliwości wnoszenia przez strony w postępowaniu gospodarczym powództwa wzajemnego.


- Może to spowodować, że pozwani przedsiębiorcy, którzy uważają, że przysługują im wzajemne roszczenia wobec kontrahentów, wytaczać będą odrębne powództwa - tłumaczy Paweł Kowalski, radca prawny w Kancelarii Rachelski i Wspólnicy.


- Może zatem dojść do sytuacji, gdy spory z jednej umowy będą rozpatrywane w dwóch odrębnych procesach, co może prowadzić do dublowania postępowania dowodowego - dodaje.


Marcowa nowelizacja wprowadziła także możliwość wyrokowania przez sądy gospodarcze na posiedzeniach niejawnych - bez udziału stron. Prawnicy twierdzą, że przepis ten jest martwy.


- Nie znam przypadku, by sąd gospodarczy wyrokował na posiedzeniu niejawnym, a taka możliwość była już od 1989 do 2005 roku. Wówczas się nie sprawdziła - mówi Rafał Wypiór.


- Sądy stosunkowo ostrożnie korzystają z możliwości wyrokowania na posiedzeniu niejawnym na podstawie samego tylko sędziowskiego uznania, iż przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne - ocenia Piotr Świątkowski, adwokat z BSJP Legal and Tax Advice.


- Taka praktyka jest o tyle zrozumiała, iż zastosowanie tej możliwości wiąże się z koniecznością dokonania swoistego przedsądu - tłumaczy.


Prawnicy alarmują, że wprowadzona próba przyśpieszenia postępowań może odbywać się kosztem praw stron. Zwiększenie formalizmu postępowania powoduje, że strona procesowa traci możliwość ochrony swych praw z błahych powodów, np. z powodu nieopłacenia apelacji.


- Wyobraźmy sobie, że duża spółka otrzymuje odpis skomplikowanego pozwu i musi w ciągu 14 dni odnieść się do wszystkich zarzutów i przedstawić wszelkie dowody. Sztab ludzi musi w tym czasie przeanalizować zagadnienie, odnaleźć i zgromadzić dowody, prawnicy muszą sporządzić pismo i z załącznikami i odpisem wysłać do sądu - przedstawia Renata Sobolewska.


- Po jakimś czasie może się okazać, że jakiś ważny dokument został pominięty. Sąd nie weźmie go pod uwagę przy orzekaniu - dodaje.


Dlatego też pełnomocnicy są niezadowoleni ze zmian.


- Może się zdarzać, że sędzia będzie czyhał na formalny błąd profesjonalnego pełnomocnika, by móc sprawę szybko zakończyć, zwracając pozew lub odrzucając apelację z powodu niedołączenia jednego załącznika - podsumowuje Rafał Wypiór.


879 tys. spraw wytoczyli w 2006 roku przedsiębiorcy przed sądami rejonowymi


Skutki marcowej nowelizacji
Kliknij aby zobaczyć ilustrację.


MAŁGORZATA OSTRZYŻEK

malgorzata.ostrzyzek@infor.pl

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Krajowa Informacja Podatkowa

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »