| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Temat Dnia > Polskie firmy mogą być dyskryminowane

Polskie firmy mogą być dyskryminowane

Trwają prace nad nowym systemem CIT. Państwo rezydencji spółki dominującej otrzymywałoby podatki, a państwo, w którym prowadzona byłaby firma, zyskałoby miejsca pracy.


Dodaje, że nowy system mógłby to zmienić, choć jedynie wobec przedsiębiorstw zagranicznych, co samo w sobie może budzić pewne wątpliwości.


- Mielibyśmy bowiem do czynienia z dyskryminacją firm krajowych. Z punktu widzenia budżetu państwa wprowadzenie systemu mogłoby też oznaczać obniżenie wpływów fiskalnych, właśnie z uwagi na fakt, że podatek liczony od polskiej podstawy opodatkowania byłby na ogół wyższy, jako że rozdźwięk między dochodem bilansowym i podatkowym jest w Polsce znacznie większy niż w innych jurysdykcjach UE - podsumowała ekspert TPA Horwath Sztuba Kaczmarek.


Jarosław Neneman w rozmowie z nami zwrócił uwagę na fakt, że w omawianej propozycji pojawiają się co najmniej dwie wątpliwości. Podatki można traktować jako swego rodzaju ryczałtową opłatę za usługi, które świadczy państwo.


- Jeśli inwestycja jest w Polsce, to inwestor, czyli w tym przypadku podmiot z innego kraju, korzysta z usług, za które miałby nie płacić. W kraju rezydencji pojawiłby się dochód podatkowy, choć nie wiązałby się on w żaden sposób z kosztami, które budżet tego kraju musiałby ponieść, by inwestycja ta zaistniała. Podatki nie pełnią funkcji póki co odszkodowań i lepiej, żeby tak zostało - tłumaczył Jarosław Neneman.


Druga wątpliwość to, jakie będzie usprawiedliwienie transferu CIT do kraju rezydencji, jeśli inwestycja w Polsce nie wiąże się w żaden sposób z likwidacją miejsc pracy w kraju rezydencji inwestora? Przykładem może tu być budowa hipermarketu, stacji benzynowej czy też zakup tytułu prasowego. Postawienie precyzyjnej granicy, kiedy inwestycja zagraniczna powoduje dodatkowe koszty w kraju rezydencji inwestora i jakie są to koszty, nie jest możliwe.


- Skoro dyskutuje się o pewnego rodzaju rekompensatach wynikających z mobilności kapitału, warto wziąć pod uwagę konsekwencje wynikające z mobilności pracy. Polacy pracujący za granicą płacą w znakomitej większości podatki tam, gdzie pracują. Koszty ich wychowania, a przede wszystkim edukacji, poniosło państwo polskie i ono ma moralne prawo domagać się pokrycia choć części tych kosztów. Czy więc propozycja, aby podatki (lub choćby ich część) od dochodów osobistych Polaków pracujących za granicą trafiały do polskiego budżetu, uzyska poparcie Komisji Europejskiej? Nie sądzę. Lepiej więc nie dokonywać takich zmian w CIT, bo otwiera to tylko pole do dalszych sporów - radził Jarosław Neneman.


SŁOWNIK

CCCTB (Common Consolidated Corporate Tax Base) - wspólna skonsolidowana podstawa opodatkowania umożliwiłaby firmom prowadzenie działalności na rynku wewnętrznym na tych samych zasadach do obliczania podstawy ich opodatkowania w różnych państwach UE. Wspólna skonsolidowana podstawa opodatkowania pozwoliłaby na transgraniczne wyrównywanie strat i rozwiązałaby obecne problemy podatkowe związane z działalnością transgraniczną i restrukturyzacją grup spółek.


Ewa Matyszewska

ewa.matyszewska@infor.pl

 
reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Comperia.pl

Porównywarka finansowa nr 1

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »